“Laserowa” koncentracja
O tym jak ważne jest skupienie uczył już Sun Tzu w słynnej “Sztuce wojny”: Przed decydującym uderzeniem skoncentruj swoje siły w jednym punkcie. Podobnych wskazówek udziela nam fizyka… rozproszone światło jest całkowicie niegroźne, ale skupiona pod postacią lasera wiązka jest w stanie przeciąć najtwardszy materiał. Osobiście uważam, że umiejętność koncentracji stanowi jeden z warunków osiągnięcia sukcesu w dowolnej dziedzinie, dlatego choć pisałem już o niej kilkukrotnie, ponownie wracam do tego tematu.
Jakiś czas temu wspominałem o przykładowych ćwiczeniach rozwijających koncentrację. Rzecz w tym, że są one bardzo specyficzne i wymagają regularnego poświęcania im czasu, przy czym ich rezultaty nie tą tak do końca mierzalne. Trudno jednoznacznie powiedzieć, czy pomogły czy nie. Stąd powstał pomysł tego artykułu, w którym poruszam kilka dodatkowych zagadnień związanych z koncentracją, ale takich, które nadają się do szybkiego zastosowania w różnych dziedzinach życia, czy to pracy, czy to nauce. Kilka spraw, pamiętanie o których powinno pomóc skoncentrować się na tym co akurat masz do zrobienia.
Łap za ogon tylko tą jedną srokę
Generalnie koncentracja polega na skupieniu się na jednym zadaniu. Może to być jakiś przedmiot, zadanie matematyczne, książka lub artykuł. Bez względu na to czym się zajmujemy koncentracja polega na poświęceniu wszystkich zasobów umysłu wykonywanej czynności. Nie ma mowy o skupieniu, jednocześnie starając się robić kilka innych rzeczy w tym samym czasie (np. czytać książkę oglądając telewizję). Stąd pierwszym krokiem powinno być wyrobienie sobie nawyku wykonywania w danym momencie tylko jednej rzeczy. Pozorna zdolność do wykonywania wielu zadań w tym samym czasie, w rzeczywistości mocno ogranicza możliwości przetwarzania i zapamiętywania informacji przez nasz mózg, a wręcz obniża IQ! Dlatego potrzebny jest pewien system kontroli… najzwyklejsza w świecie lista zadań. Może być to kartka, program komputerowy albo nawet strona www. Najważniejsze aby Tobie się z nim wygodnie pracowało. Skoncentruj się na pierwszym punkcie z listy i nie rozpraszaj się myśleniem o pozostałych - one tam są i zapisane poczekają na swoją kolej. Jak tylko skończysz z pierwszym, wtedy dopiero się zajmiesz kolejnymi zadaniami. Nie wcześniej…
Zanim zaczniesz coś robić opanuj swoje myśli i skoncentruj się na celu
Nigdy wcześniej w dziejach ludzki umysł nie musiał znosić bombardowania tak olbrzymią ilością informacji, jak ma to miejsce teraz. Wystarczy włączyć telewizor, aby na dowolnym kanale informacyjnym oprócz emitowanego programu, ujrzeć szereg pasków informacyjnych i jeszcze notowania giełdowe. Telefony komórkowe, poczta elektroniczna, kanały rss, skype, gadu-gadu, kontakty na naszej-klasie… to wszystko domaga się od nas nieustannej uwagi, dlatego coraz trudniej nam skupić się na tym nad czym w danej chwili pracujemy. Do tego dochodzą wszystkie niedokończone sprawy zalegające w naszym umyśle… na pewno choć raz, czy to ucząc się, czy to pracując nad czymś ważnym, doświadczyłeś nagłej potrzeby zrobienia czegoś innego, być może równie istotnego, choć często całkowicie niezwiązanego z aktualnie wykonywaną czynnością.
|
“Pewnego razu Alicja stanęła na rozstaju dróg i zobaczyła na drzewie Kota z Cheshire. - Którą drogą powinnam pójść? - zapytała. - A dokąd chcesz dotrzeć? - padło w odpowiedzi. - Nie wiem. - odpowiedziała Alicja. - Skoro tak - powiedział kot - To nie ma znaczenia dokąd pójdziesz.” –Lewis Caroll, Alicja w Krainie Czarów |
Bardzo dobrym, jeśli nie najlepszym sposobem okiełznania tych wszystkich chaotycznych myśli oraz skoncentrowania się na wykonywaniem zadaniu jest wcześniejsze wyznaczenie sobie konkretnego celu do osiągnięcia. Będzie on pełnił rolę soczewki, która skupi Twoją uwagę. Zastanów się dlaczego chcesz robić to robisz. Tak więc jeśli przygotowujesz się do nauki, sprecyzuj czego zamierzasz się nauczyć. Jaką dokładnie wiedzę lub umiejętność pragniesz zdobyć. Zanotuj to sobie! Określenie szczegółowego kryterium odniesienia sukcesu umożliwia skoncentrowanie się na istotnych, prowadzących do niego zadaniach, a w konsekwencji szybsze i lepsze ich wykonywanie. Jak w zamieszczonym obok cytacie - jeśli nie wiesz dokąd zmierzasz, każda droga Cię tam zaprowadzi. Z tym, że nie zawsze będzie to ta najlepsza i niekoniecznie polubisz to co znajdziesz na jej końcu. Jasno określony cel sprawi, że następnym razem gdy Twoje myśli gdzieś uciekną, szybko to sobie uświadomisz i będziesz mógł ponownie skoncentrować się na tym co jest istotne. Dlatego określając swoje cele bądź jak najbardziej precyzyjny.
Medytacja, jako forma treningu koncentracji
Świetnym sposobem treningu koncentracji jest medytacja. Poświęcenie kilku/kilkunastu minut swojego czasu na medytację może przynieść ukojenie skołatanym nerwom i przywrócić równowagę umysłu. Technika jest prosta, np. skupienie na płomieniu świecy lub na rytmie oddechu (o wiele łatwiej bo ma się zamknięte oczy). Wystarczy nawet dziesięć minut! Nie przejmuj się tym, że po chwili zaczniesz myśleć o czymś innym. To całkowicie normalne zjawisko, które u wielu osób potrafi objawić się już po kilkunastu sekundach! Za każdym razem gdy uświadomisz sobie, że Twój umysł uciekł myślami do jakichś innych spraw, najzwyczajniej w świecie przestań o nich myśleć i ponownie skup się na oddechu. Jest to zupełnie normalne i wcale nie oznacza, że nie potrafisz medytować - po prostu umiejętność pozostawania w skupieniu przez dłuższy czas jest efektem długiego treningu, a przecież “nie od razu Kraków zbudowano”. Dlatego właśnie medytacja jest świetną formą treningu koncentracji i siły woli. Gdzie można medytować? Najlepiej w cichym odosobnionym miejscu… w domu jest najwygodniej, ale może to być też odosobnione miejsce w parku lub lesie. Bardzo przyjemnie jest pomedytować w przerwie rowerowej wycieczki lub joggingu. Usiądź wygodnie, ale niekoniecznie w znanej z jogi formie kwiatu lotosu - wystarczy po turecku. Najważniejsze, abyś mógł w tej pozycji pozostać przez dłuższy czas bez poczucia dyskomfortu. Nie kładź się jednak, bo możesz najzwyczajniej w świecie zasnąć!
I to w zasadzie cała wiedza, niezbędna, aby rozpocząć szamodzielną medytację. Jeśli masz ochotę, spróbuj!
Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej o medytacji, możesz zacząć od techniki Vipassana.
Pamiętaj o odpoczynku oraz o tym czego nie należy robić podczas przerwy
Bardzo trudno jest pozostać skoncentrowanym na jednym zadaniu przez dłuższy okres czasu. Nasz mózg zużywa na ten cel sporo energii, dlatego tak ważne jest okresowe robienie przerw. Pierwszym objawem zmęczenia jest ucieczka myśli. Jeśli nagle ucząc się albo czytając książkę zorientujesz się, że w zasadzie nie potrafisz powiedzieć o czym był ostatni akapit, to znaczy, że Twój umysł “wybrał się na wagary” i najwyższy czas zrobić sobie przerwę. W tym momencie powinieneś zrobić sobie krótką przerwę (np. 10 minut), ale w jej trakcie nie należy podejmować żadnej innej czynności wymagającej większego skupienia! Mówiąc krótko… nie włączaj komputera, żeby sprawdzić czy nie przyszła nowa poczta itp., nie dzwoń ani nie wysyłaj sms’ów do znajomych, nie sprawdzaj co dziś w telewizji, nie przeglądaj prasy, nie sięgaj do ulubionej książki itp. Zamiast tego przespaceruj się po pokoju, wyjdź na balkon albo otwórz okno aby złapać oddech, napij się wody (Twój mózg też jej potrzebuje), jeśli musisz skorzystaj z łazienki… Świetnym pomysłem jest krótki trening fizyczny. Rozciągnij się (plecy, szyja, ramiona i nogi), zrób kilka przysiadów, pompek lub brzuszków. Jeśli masz taką możliwość podciągnij się na drążku. Ćwiczenia fizyczne pobudzają krążenie krwi, a to oznacza świeże dostawy tlenu do mózgu, co ułatwia i poprawia koncentrację. Powtarzając za Joshem Waitzkinem “Stan napięcia oraz relaks powinny stanowić elementy naszego codziennego rytmu, a trening fizyczny może być doskonałym narzędziem ułatwiającym wypoczynek umysłowy.”
Wyraź swoją opinię
- Skoncentruj się…
- Ćwiczenia poprawiające koncentrację
- Gdy zabraknie silnej woli…
To może Cię zainteresować...
Trenuj jak Bruce Lee
Przytoczony poniżej fragment odnosi się wprawdzie do treningu sztuk walki, ale taki upór, determinacja i poczucie celu, jaki reprezentował sobą Bruce Lee pozwala odnieść imponujący sukces w dowolnej dziedzinie życia. Dlatego cokolwiek trenujesz, bierz przykład z mistrza…
“Podczas kręcenia zdjęć w Hong Kongu na przełomie 1971 i 1972 roku, Bruce kazał przesłać sobie pocztą cały swój sprzęt oraz ekwipunek treningowy” wspomina Ted Wong, który poznał Lee w 1967 roku i ćwiczył z nim przez ponad sześć lat. “Chciał pozostać w formie, dlatego gdy zapakowaliśmy jego rzeczy nie było tam żadnych ubrań. Bruce powiedział, że może kupić sobie tanie ciuchy w Hong Kongu. Spakowaliśmy tylko jego ekwipunek treningowy. Kiedy zobaczył te wszystkie torby pełne sprzętu, zaśmiał się i powiedział: ‘Teraz dopiero to będę mógł potrenować’. (…) Bruce zawsze stawiał trening na pierwszym miejscu” mówi Wong. “Trenował bezustannie. Kiedy oglądał telewizję lub szedł do kina, wzmacniał kostki dłoni. Kiedy prowadził samochód, trenował chwyt. Jeśli szedł do księgarni, a droga prowadziła w górę, zawsze biegł. Nigdy nie tracił czasu.”
Skąd taka determinacja? Po pierwsze według Bruce’a Lee, trening był istotny ponieważ bez niego nie można wykorzystać pełni swoich możliwości. “Lee czuł, że nie będąc w formie, nie ma mowy o uprawianiu sztuk walki” mówi Wong. “Jeśli nie jesteś w formie, nie możesz być w 100% efektywny.” Po drugie, Bruce Lee zawsze stawiał sobie ambitne cele. “Chciał być najlepszy” mowi Wong. “Chciał być mistrzem sztuk walki.” I trudno nie zgodzić się, że nim był.
Większość ludzi kojarzy i pamięta Bruce’a Lee ze względu na jego nieomal nadludzkie umiejętności fizyczne, które wielokrotnie demonstrował w swoich filmach. Potrafił np. podciągnąć sie 50 razy na jednej ręce, złapać ziarenko ryżu w locie używając pałeczek, a jego uderzenia były tak szybkie, że pojawiały się trudności w zarejestrowaniu ich nagrywając z normalną prędkością 25 klatek na sekundę (poczytaj więcej o jego niesamowitych umiejętnościach). Oprócz tego przykładał olbrzymią wagę do rozwoju własnego umysłu. Studiował m.in. filozofię, psychologię oraz dramat. Jego prywatny księgozbiór liczył ponad 2500 książek z różnych dziedzin. Dużo myślał, jego wypowiedzi często miały charakter filozoficzny. Wiele doskonale wpisuje się w szeroko rozumianą problematykę rozwoju osobistego, dlatego przytoczyłem poniżej kilka cytatów.
|
Bruce Lee opowiada o swojej filozofii |
- Czy zdajesz sobie sprawę, że to co myślisz jest obrazem Twojej rzeczywistości?
“Staniesz się tym o czym myślisz.”
- Prostota, prostota, prostota… upraszczaj swoje życie w każdej dziedzinie, pozostaw to co jest naprawdę istotne.
“Nie chodzi o codzienny przyrost, ale codzienny ubytek. Wyeliminuj wszystko to co jest zbędne.”
- Najwięcej o sobie, dowiesz się współpracując z innymi.
“Poznać siebie, oznacza obserwować siebie w interakcji z innym człowiekiem.”
- Nie buduj barier. Nie twórz podziałów.
“Nie zastanawiaj się kto ma rację, kto się myli, ani kto jest lepszy czy gorszy. Nie bądź ani za, ani przeciw.”
- Nie wystawiaj sobie oceny na podstawie subiektywnej opinii innych.
“Nie żyję na tym świecie po to, aby spełniać twoje oczekiwania, tak jak ty nie żyjesz po to aby spełniać moje.”
“Popisywanie się, jest dla głupca wyobrażeniem chwały.”
- Działaj! Bądź proaktywny!
“Do diabła z okolicznościami; Sam tworzę sobie możliwości.”
- Bądź sobą!
“Zawsze bądź sobą, wyrażaj siebie, miej wiarę w siebie, nie poszukuj ludzi sukcesu po to aby stać się kopią ich osobowości.”
“Jeśli spędzasz zbyt wiele czasu myśląc o czymś, nigdy tego nie dokonasz.”
Naprawdę szkoda, że tak wszechstronny i inspirujący człowiek odszedł tak wcześnie.
Na podstawie Bruce Lee - The Power of the Dragon (by Justin Frost and Ted Wong) oraz Bruce Lee’s Top 7 Fundamentals for Getting Your Life in Shape (@Positivity Blog).
Wyraź swoją opinię
- Nauczanie “for dummies”
To może Cię zainteresować...
Kto rano wstaje…
Morning Run by Amanda H&K |
Kilka prostych i sprawdzonych sposobów na to, aby poradzić sobie z rozespaniem i szybko naładować baterie na cały dzień.
Najpierw małe przygotowanie…
-2. Przygotuj się dzień wcześniej
Najwięcej stresu bierze się z porannego pośpiechu. Czy nie byłoby łatwiej przygotować sobie to co niezbędne wieczorem, np. ubranie?
-1. Kładź się spać odpowiednio wcześnie
Przede wszystkim kładź się do łóżka, kiedy jesteś zmęczony. Nie próbuj z tym walczyć, bo to nie przynosi niczego dobrego.
Czasem możesz mieć problem z zaśnięciem (na przykład jeśli położysz się zbyt wcześnie). W takich sytuacjach świetnie sprawdza się szklanka ciepłego mleka i książka do poduszki. W każdym razie przed snem powinieneś próbować się uspokoić i wyciszyć.
Natomiast rano…
1. Wstawaj o tej samej porze.
Zaprogramuj się na wstawanie o tej samej godzinie. Kiedy organizm się już przyzwyczai, będzie się budził sam. Zaczniesz wstawać rześko i w dobrym humorze. Jeśli możesz, wstawaj jak najwcześniej. Jest wiele rzeczy, które możesz zrobić rano o ile tylko dasz sobie trochę czasu, choćby niektóre z wymienionych poniżej. Jak masz problemy z pobudką, wykorzystaj jedno z najbardziej okrutnych narzędzi wymyślonych przez człowieka - budzik. Bądź konsekwentny, a po pewnym czasie nie będziesz go już potrzebować.
2. Weź prysznic!
…albo chociaż umyj głowę. Szybko orzeźwia i działa praktycznie za każdym razem! Tylko nie wolno przesadzić z temperaturą wody, bo zbyt ciepła potrafi wysłać ekspresem do łóżka zamiast do pracy.
3. Posłuchaj muzyki!
Wrocławianom polecam poranne audycje w Radio RAM. Posłuchajcie to sami szybko przekonacie się dlaczego.
4. Ćwicz!
Szybka poranna rozgrzewka może zdziałać cuda (np. brzuszki, pompki oraz koniecznie przysiady - bardzo pobudzają krążenie). Jak przyjdzie wiosna i trochę dłuższe dni, spróbuj rano biegać. Sądzę, że nie ma nic piękniejszego i bardziej pobudzającego do życia niż widok wschdzącego słońca. O walorach zdrowotnych nie wspominając. Osobiście jednak przestawiłem się z porannego biegania na dojeżdżanie do pracy rowerem (około 30-40 minut). To pozwala połączyć przyjemne z pożytecznym, choć takie rozwiązanie jest raczej mało praktyczne dla osób pracujących w garniturach i pod krawatem.
W dodatku Health w New York Times, ukazał się ciekawy artykuł na temat pompek.
5. Rozciągaj się!
Rozciąganie w naturalny sposób dostarczy energii do Twoich zaspanych, odleżanych członków. Bardzo przyda się to Twoim plecom i kręgosłupowi, szczególnie jeśli potem spędzasz cały dzień siedząc przy biurku. Poza tym powszechnie wiadomo, że amatorzy Jogi zwykle dożywają sędziwego wieku. Zrób to dla swojego zdrowia.
6. Zjedz PORZĄDNE śniadanie!
Nie bez powodu śniadanie to najważniejszy posiłek dnia! Zapewnia Ci energię potrzebną do normalnego funkcjonowania. Prawie każdy obiekt, najwięcej energii zużywa na rozruch. Ty również! Więc koniec z zapominaniem o śniadaniu, tudzież zagryzaniem wczorajszej pizzy lub resztek z kolacji! Polecam michę płatków z mlekiem!
7. Napij się zielonej herbaty lub kawy.
Tylko nie przesadzaj, bo badania potwierdzają, że kofeina może w pewnym stopniu uzależniać. Z drugiej strony czy jest coś bardziej przyjemnego od zapachu świeżo zaparzonej kawy? Warto też wiedzieć, że zielona herbata zawiera antyutleniacze (a więc ma znaczący wkład w procesie oczyszczania organizmu z substancji toksycznych i wolnych rodników).
8. Postaraj się wypić przynajmniej szklankę wody.
Po prostu. O tym jak ważne dla organizmu jest regularne uzupełnianie płynów - picie wody wspominałem tutaj.
Dobry start pozwoli Ci osiągnąć odpowiednie momentum, dzięki któremu cały Twój dzień może wyglądać zupełnie inaczej.
Pamiętaj tylko aby:
- zastanowić się czy to aby na pewno jest dobry pomysł - to, że ktoś na blogach wychwala zalety porannego wstawania, nie oznacza, że taki tryb życia jest odpowiedni dla Ciebie. Zanim zaczniesz eksperymentować, zastanów się czy na pewno tego chcesz i jakie bedziesz mieć z tego korzyści.
- upewnić się, że masz dobry powód - jednoznacznie powiedz sobie “po co to wszystko”. Dla mnie celem na najbliższe miesiące jest poranne bieganie, które zwykle zajmuje 20-30 minut + jeszcze 10 na prysznic. A co jest Twoim?
- nie wprowadzać drastycznych zmian w swoim normalnym cyklu dnia - jeśli funkcjonujesz systemem studenckim, czyli kładziesz się spać o trzeciej nad ranem i wstajesz o jedenastej, nie spodziewaj się, że jutro zaśniesz o dziesiątej wieczorem i wstaniesz rześko o szóstej. Zaplanuj stopniową zmianę, która potrwa przynajmniej kilka tygodni. Możesz być pewien, że czeka cię wiele nieprzespanych nocy i półprzytomnych poranków. Konsekwentna realizacja planu, pozwoli osiągnąć cel.
Więcej na temat porannego wstawania i ćwiczeń można przeczytać w:
11 Great Ways to Start Your Day (@Ririan Project)
How to become an Early Riser (@StevePavlina)
How to become an Early Riser - Part II (@StevePavlina)
10 Benefits of Rising Early, and How to Do It. (@ZenHabits)
How I Become an Early Riser (@ZenHabits)
A także:
Jak przestawić się na wczesne wstawanie? (@2minuty.pl)
Uzupełnienie 17/03/2008:
Kilka dni temu na blogu Gretchen Rubin Happiness Project pojawił sie wpis o zbliżonej tematyce. Sporo w nim prawdy, przedstawionej w ciekawym ujęciu.
YOUR Happiness Project: This week: Improve your morning (@Happiness Project)
Wyraź swoją opinię
Do biegu…
Temperatura trochę się podniosła, dzień się wydłużył, dlatego najwyższy czas znowu zacząć się regularnie ruszać. Wielokrotnie już udowadniano, że regularne ćwiczenia fizyczne, poza oczywistymi korzyściami dla ciała, mają niebagatelne znaczenie dla zdrowia naszego umysłu. Słynne “w zdrowym ciele zdrowy duch”, nie powstało przypadkiem. Na szczęście prawdziwa zima już raczej za nami, skończyły się więc wymówki.
W ubiegłym roku przez mniej więcej dwa miesiące udawało mi się regularnie wstawać o piątej rano i biegać około 30 minut w promieniach wschodzącego słońca. Wytrwałem do czerwca, po czym dłuższy wyjazd (ze zmiana strefy czasowej) całkowicie mnie rozstroił. Jak dziś pamiętam ile energii miałem w tamtym okresie. Ile chęci do życia. Dlatego w tym roku postanowiłem jeszcze raz wrócić do tamtego planu treningowego.
Problem w tym że moja kondycja po sezonie zimowym, jest delikatnie mówiąc nie najlepsza. Dlatego postanowiłem zabrać się za regularne treningi (narazie 3 razy w tygodniu), aby złapać odpowiedni moment, zanim (po zmianie czasu) zacznę regularnie biegać o poranku.
Jeśli również myślicie o ruszeniu się z fotela, ale macie jakieś pytania lub wątpliwości polecam wizytę w serwisie tematycznym bieganie.pl oraz lekturę:
Przepis na bieganie (@Onet.pl Zdrowie)
Plan 10-cio tygodniowy (@bieganie.pl)
Running Tips for Beginners (@Men’s Health)
Start up running program (@AskMen.com)
Ready, set, run! (@AskMen.com)
Ewentualnie po prostu wpisz odpowiednie hasło w Google…
Wyraź swoją opinię
- Navitimer
- Gdy zabraknie silnej woli…
- Poczucie stagnacji
- Perfekcyjna wizualizacja
To może Cię zainteresować...
Czysta woda, zdrowia doda!
Morning glass of water by 2create |
Troszcząc się o swoje zdrowie, musisz pamiętać o dostarczaniu organizmowi odpowiedniej ilości płynów. Wybór zdaje się być szeroki… od gazowanych napojów znanych międzynarodowych koncernów, poprzez napoje izotoniczne, soki i nektary z owoców, aż po całą gamę różnych wód mineralnych. Ale to właśnie do całkowitego zrezygnowania z tych pierwszych i do picia tej ostatniej chciałbym Cię zachęcić.
Co takiego jest w wodzie czego nie ma w innych napojach? Przede wszystkim, żaden inny płyn nie jest w tak szybki i w tak naturalny sposób przyswajany przez organizm. Każda część Twojego ciała polega na wodzie… co więcej! Twój organizm jest w 90% zbudowany z wody! A ponieważ codziennie sporo jej traci się podczas normalnego funkcjonowania (nie mówiąc o aktywnym wysiłku fizycznym), trzeba ją koniecznie regularnie uzupełniać.
Woda działa na Twój organizm od środka…
Nie ma lepszego sposobu na oczyszczenie organizmu z różnego rodzaju toksyn. Woda wspomaga pracę nerek i pomaga w oczyszczeniu przewodu pokarmowego. Ułatwia trawienie i przyswajanie substancji odżywczych przez organizm. Ma istotny wpływ na regulację temperatury ciała. Dowiedzione jest, że odwodnienie organizmu spowalnia syntezę białek. Jeśli uprawiasz aktywnie sport zahamowanie syntezy białek może powodować odkładanie się tłuszczu, zamiast oczekiwanego przyrost mięśni. Dlatego pij dużo wody podczas treningów!. W odwodnionym organizmie pogarsza się krążenie krwi, co zmusza serce do większego niż to potrzebne wysiłku. Woda zmniejsza ryzyko zawału. Duże ilości wody poprawiają dystrybucję substancji odżywczych wewnątrz organizmu. Woda przyczynia się też do nawilżania stawów i przyśpiesza regenerację mięśni. Nawilża od środka Twoją skórę, sprawiając, że wygląda młodziej i zdrowiej, itd…
To tylko kilka z wielu powodów dla których warto wymienić inne napoje na butelkę czystej, wody mineralnej.
Warto wiedzieć jeszcze coś. Twój organizm jest zdolny jednorazowo przyswoić tylko pewną ograniczoną ilość płynu. Dlatego istotne jest regularne spożywanie niedużych ilości - idealny plan to szklanka wody na godzinę. Ale jedna na dwie godziny to już też jest niezłe osiągnięcie.
Wyraź swoją opinię
- Kto rano wstaje…
- “Laserowa” koncentracja
- Do biegu…
- Skoncentruj się…
- Japonia




