Jak to jest, że tak wiele mówi się o potrzebie odpoczynku i konieczności robienia regularnych przerw, a kultura masowa (i pracodawcy) ciągle popędzają i popędzają. Wszystko i wszędzie musi być szybsze i bardziej wydajne. Kiedyś po prostu czytało się książki, dziś w modzie jest szybkie czytanie. Kiedyś wyjście do restauracji było wydarzeniem, dziś rządzą fast foody (odradzam). Tymczasem co chwilę spotykam sie z dowodami na to, że wolniejsze tempo (a przede wszystkim regularne odpoczynki), stanowią podstawę do osiągania lepszych wyników praktycznie we wszystkim. Przykładowo…
Czytaj dalej »
Głównym problemem związanym z korzystaniem z kalendarza (i jednocześnie powodem, dlaczego przez wiele lat praktycznie nie korzystałem z takowego) jest to, że kalendarz trzeba naprawdę konsekwentnie prowadzić. Trzeba poświęcać mu czas. Regularnie uzupełniać i sprawdzać. Prezes ma od tego asystentów. Zwykły człowiek albo robi wszystko ręcznie, albo daje sobie spokój, gdy zobaczy, że zabawa z kalendarzem zabiera mu więcej czasu niż realizacja zaplanowanych w nim zadań. Na szczęście dzięki rozwojowi technologii mamy to już za sobą. Współczesny kalendarz może być tak inteligentny jak tego zechcesz – większość regularnie powtarzających się wydarzeń może przewidzieć i zaplanować za Ciebie, a kiedy przyjdzie właściwy czas… przypomni.
Czytaj dalej »
Randy Pausch to wyjątkowa postać. Zasłynął swoim “Ostatnim Wykładem”, wykładem oraz książką, którą napisał już po tym jak zdiagnozowano u niego nieuleczalną odmianę raka trzustki. Pausch do końca zachował energię, przebojowość i poczucie humoru, pomimo stanu zdrowia. Swoje wykłady ubarwiał setkami anegdot i różnych zabawnych historii, często z własnego życia. Wykład “O zarządzaniu czasem” wygłosił w listopadzie 2007 na University of Virginia.
Czytaj dalej »
Ze wszystkich dostępnych na rynku programów typu PIM (ang. Personal Information Manager), czyli umożliwiających „zarządzanie informacją osobistą”, jednym z najlepszych, oferującym najwięcej możliwości przeciętnemu użytkownikowi jest MS Outlook. I choć ma on równie wielu przeciwników jak i zwolenników, pośród oprogramowania przeznaczonego dla użytkowników domowych, chyba nic lepszego lub równie równie użytecznego nie powstało (w każdym razie w systemie Windows).
Czytaj dalej »
Dziś w ramach małej retrospekcji, pogrzebiemy trochę w klasyce metodologii organizacji i zarządzania czasem, w tym w książce od której zacząłem swoją przygodę z zarządzaniem czasem i rozwojem osobistym: „7 Nawyków Skutecznego Działania” autorstwa Stephena Covey’a. Ogólnie rzecz biorąc czymkolwiek byśmy się w życiu nie zajmowali, każdą decyzję lub działanie można sklasyfikować względem jednej z dwóch kategorii: ważności oraz pilności. Eisenhower stwierdził kiedyś, że obie te kwestie w większości przypadków wzajemnie się wykluczają…
Czytaj dalej »
Powszechnie wiadomo, że odpoczynek stanowi jeden z najważniejszych elementów każdego planu dnia. Każdy sportowiec, amator i profesjonalista wie, że po każdym intensywnym wysiłku musi nastąpić odpowiednio długi okres rekonwalescencji. Bez tego nie ma mowy o kolejnych, coraz lepszych osiągach. Sport rządzi się swoimi zasadami… ale w życiu codziennym także powinna znaleźć się odpowiednia ilość czasu na relaks i odpoczynek. Podstawowa zasada brzmi… Czytaj dalej »
Jeśli o kimkolwiek można powiedzieć, że jest prawdziwym człowiekiem sukcesu to na pewno będzie to Lee Iacocca – legendarny wręcz amerykański biznesmen, przez wiele lat prezes takich firm jak Ford i Chrysler. Zasłynął spektakularnym uratowaniem Chryslera przed całkowitym bankructwem, co do dolara spłacając kredyt wysokości 1.2 miliarda! W swojej autobiografii Iacocca zostawił wiele interesujących wskazówek dla wszystkich głodnych sukcesu i pragnących pójść w jego ślady. Oto co napisał o zarządzaniu własnym czasem oraz potrzebie efektywnego planowania…
Czytaj dalej »
Nie tak trudno odnaleźć dobre poradniki na temat zarządzania własnym czasem (choćby słynny „Getting Things Done”, Davida Allena), albo o wiele prostszy i bardziej przystępny dla początkujących Zen to Done autorstwa Leo Babauta. Problem w tym, że wprowadzenie u siebie tego typu systemów zarządzania i organizacji pracy bywa dosyć skomplikowane, wymaga czasu i sporego zaangażowania (do czarnego pasa w GTD
podobno dochodzi się w dwa lata). Wiele osób dość szybko się zniechęca, ponieważ wprowadzane zmiany i ułatwienia, zwykle przysparzają więcej kłopotów niż praca, którą miały nam ułatwić. W efekcie zamiast mieć więcej czasu jest go mniej i misterny plan zorganizowania się rozsypuje się jak domek z kart.
Czytaj dalej »

