20 sierpnia 2010
Mój sezon urlopowy zbliża się ku końcowi i powoli dociera do mnie świadomość faktu, że za kilka dni zakończy się beztroskie lenistwo. Z dobrych wiadomości, zakończy się też długa, bez mała miesięczna przerwa w pisaniu (szczęśliwe trzy tygodnie bez internetu!). Czas ten spędziłem z żoną, trochę poczytując książki na plaży, a trochę włócząc się razem po Beskidach i nadrabiając zaległości w Koronie Gór Polski (Babia Góra w Beskidzie Żywieckim i Czupel w Beskidzie Małym). Czytelników, którzy nie wiedzą jeszcze na czym polega zdobywanie KGP zapraszam tutaj. Być może również złapiecie bakcyla. Dla wszystkich mam tymczasem kilka widoków z naszych pięknych gór…
Czytaj dalej »

