“Laserowa” koncentracja

O tym jak ważne jest skupienie uczył już Sun Tzu w słynnej “Sztuce wojny”: Przed decydującym uderzeniem skoncentruj swoje siły w jednym punkcie. Podobnych wskazówek udziela nam fizyka… rozproszone światło jest całkowicie niegroźne, ale skupiona pod postacią lasera wiązka jest w stanie przeciąć najtwardszy materiał. Osobiście uważam, że umiejętność koncentracji stanowi jeden z warunków osiągnięcia sukcesu w dowolnej dziedzinie, dlatego choć pisałem już o niej kilkukrotnie, ponownie wracam do tego tematu.

Jakiś czas temu wspominałem o przykładowych ćwiczeniach rozwijających koncentrację. Rzecz w tym, że są one bardzo specyficzne i wymagają regularnego poświęcania im czasu, przy czym ich rezultaty nie tą tak do końca mierzalne. Trudno jednoznacznie powiedzieć, czy pomogły czy nie. Stąd powstał pomysł tego artykułu, w którym poruszam kilka dodatkowych zagadnień związanych z koncentracją, ale takich, które nadają się do szybkiego zastosowania w różnych dziedzinach życia, czy to pracy, czy to nauce. Kilka spraw, pamiętanie o których powinno pomóc skoncentrować się na tym co akurat masz do zrobienia.

Łap za ogon tylko tą jedną srokę
Generalnie koncentracja polega na skupieniu się na jednym zadaniu. Może to być jakiś przedmiot, zadanie matematyczne, książka lub artykuł. Bez względu na to czym się zajmujemy koncentracja polega na poświęceniu wszystkich zasobów umysłu wykonywanej czynności. Nie ma mowy o skupieniu, jednocześnie starając się robić kilka innych rzeczy w tym samym czasie (np. czytać książkę oglądając telewizję). Stąd pierwszym krokiem powinno być wyrobienie sobie nawyku wykonywania w danym momencie tylko jednej rzeczy. Pozorna zdolność do wykonywania wielu zadań w tym samym czasie, w rzeczywistości mocno ogranicza możliwości przetwarzania i zapamiętywania informacji przez nasz mózg, a wręcz obniża IQ! Dlatego potrzebny jest pewien system kontroli… najzwyklejsza w świecie lista zadań. Może być to kartka, program komputerowy albo nawet strona www. Najważniejsze aby Tobie się z nim wygodnie pracowało. Skoncentruj się na pierwszym punkcie z listy i nie rozpraszaj się myśleniem o pozostałych - one tam są i zapisane poczekają na swoją kolej. Jak tylko skończysz z pierwszym, wtedy dopiero się zajmiesz kolejnymi zadaniami. Nie wcześniej…

Zanim zaczniesz coś robić opanuj swoje myśli i skoncentruj się na celu
Nigdy wcześniej w dziejach ludzki umysł nie musiał znosić bombardowania tak olbrzymią ilością informacji, jak ma to miejsce teraz. Wystarczy włączyć telewizor, aby na dowolnym kanale informacyjnym oprócz emitowanego programu, ujrzeć szereg pasków informacyjnych i jeszcze notowania giełdowe. Telefony komórkowe, poczta elektroniczna, kanały rss, skype, gadu-gadu, kontakty na naszej-klasie… to wszystko domaga się od nas nieustannej uwagi, dlatego coraz trudniej nam skupić się na tym nad czym w danej chwili pracujemy. Do tego dochodzą wszystkie niedokończone sprawy zalegające w naszym umyśle… na pewno choć raz, czy to ucząc się, czy to pracując nad czymś ważnym, doświadczyłeś nagłej potrzeby zrobienia czegoś innego, być może równie istotnego, choć często całkowicie niezwiązanego z aktualnie wykonywaną czynnością.

“Pewnego razu Alicja stanęła na rozstaju dróg i zobaczyła na drzewie Kota z Cheshire.
- Którą drogą powinnam pójść? - zapytała.
- A dokąd chcesz dotrzeć? - padło w odpowiedzi.
- Nie wiem. - odpowiedziała Alicja.
- Skoro tak - powiedział kot - To nie ma znaczenia dokąd pójdziesz.”

–Lewis Caroll, Alicja w Krainie Czarów

Bardzo dobrym, jeśli nie najlepszym sposobem okiełznania tych wszystkich chaotycznych myśli oraz skoncentrowania się na wykonywaniem zadaniu jest wcześniejsze wyznaczenie sobie konkretnego celu do osiągnięcia. Będzie on pełnił rolę soczewki, która skupi Twoją uwagę. Zastanów się dlaczego chcesz robić to robisz. Tak więc jeśli przygotowujesz się do nauki, sprecyzuj czego zamierzasz się nauczyć. Jaką dokładnie wiedzę lub umiejętność pragniesz zdobyć. Zanotuj to sobie! Określenie szczegółowego kryterium odniesienia sukcesu umożliwia skoncentrowanie się na istotnych, prowadzących do niego zadaniach, a w konsekwencji szybsze i lepsze ich wykonywanie. Jak w zamieszczonym obok cytacie - jeśli nie wiesz dokąd zmierzasz, każda droga Cię tam zaprowadzi. Z tym, że nie zawsze będzie to ta najlepsza i niekoniecznie polubisz to co znajdziesz na jej końcu. Jasno określony cel sprawi, że następnym razem gdy Twoje myśli gdzieś uciekną, szybko to sobie uświadomisz i będziesz mógł ponownie skoncentrować się na tym co jest istotne. Dlatego określając swoje cele bądź jak najbardziej precyzyjny.

Medytacja, jako forma treningu koncentracji
Świetnym sposobem treningu koncentracji jest medytacja. Poświęcenie kilku/kilkunastu minut swojego czasu na medytację może przynieść ukojenie skołatanym nerwom i przywrócić równowagę umysłu. Technika jest prosta, np. skupienie na płomieniu świecy lub na rytmie oddechu (o wiele łatwiej bo ma się zamknięte oczy). Wystarczy nawet dziesięć minut! Nie przejmuj się tym, że po chwili zaczniesz myśleć o czymś innym. To całkowicie normalne zjawisko, które u wielu osób potrafi objawić się już po kilkunastu sekundach! Za każdym razem gdy uświadomisz sobie, że Twój umysł uciekł myślami do jakichś innych spraw, najzwyczajniej w świecie przestań o nich myśleć i ponownie skup się na oddechu. Jest to zupełnie normalne i wcale nie oznacza, że nie potrafisz medytować - po prostu umiejętność pozostawania w skupieniu przez dłuższy czas jest efektem długiego treningu, a przecież “nie od razu Kraków zbudowano”. Dlatego właśnie medytacja jest świetną formą treningu koncentracji i siły woli. Gdzie można medytować? Najlepiej w cichym odosobnionym miejscu… w domu jest najwygodniej, ale może to być też odosobnione miejsce w parku lub lesie. Bardzo przyjemnie jest pomedytować w przerwie rowerowej wycieczki lub joggingu. Usiądź wygodnie, ale niekoniecznie w znanej z jogi formie kwiatu lotosu - wystarczy po turecku. Najważniejsze, abyś mógł w tej pozycji pozostać przez dłuższy czas bez poczucia dyskomfortu. Nie kładź się jednak, bo możesz najzwyczajniej w świecie zasnąć!
I to w zasadzie cała wiedza, niezbędna, aby rozpocząć szamodzielną medytację. Jeśli masz ochotę, spróbuj!

Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej o medytacji, możesz zacząć od techniki Vipassana.

Pamiętaj o odpoczynku oraz o tym czego nie należy robić podczas przerwy
Bardzo trudno jest pozostać skoncentrowanym na jednym zadaniu przez dłuższy okres czasu. Nasz mózg zużywa na ten cel sporo energii, dlatego tak ważne jest okresowe robienie przerw. Pierwszym objawem zmęczenia jest ucieczka myśli. Jeśli nagle ucząc się albo czytając książkę zorientujesz się, że w zasadzie nie potrafisz powiedzieć o czym był ostatni akapit, to znaczy, że Twój umysł “wybrał się na wagary” i najwyższy czas zrobić sobie przerwę. W tym momencie powinieneś zrobić sobie krótką przerwę (np. 10 minut), ale w jej trakcie nie należy podejmować żadnej innej czynności wymagającej większego skupienia! Mówiąc krótko… nie włączaj komputera, żeby sprawdzić czy nie przyszła nowa poczta itp., nie dzwoń ani nie wysyłaj sms’ów do znajomych, nie sprawdzaj co dziś w telewizji, nie przeglądaj prasy, nie sięgaj do ulubionej książki itp. Zamiast tego przespaceruj się po pokoju, wyjdź na balkon albo otwórz okno aby złapać oddech, napij się wody (Twój mózg też jej potrzebuje), jeśli musisz skorzystaj z łazienki… Świetnym pomysłem jest krótki trening fizyczny. Rozciągnij się (plecy, szyja, ramiona i nogi), zrób kilka przysiadów, pompek lub brzuszków. Jeśli masz taką możliwość podciągnij się na drążku. Ćwiczenia fizyczne pobudzają krążenie krwi, a to oznacza świeże dostawy tlenu do mózgu, co ułatwia i poprawia koncentrację. Powtarzając za Joshem Waitzkinem “Stan napięcia oraz relaks powinny stanowić elementy naszego codziennego rytmu, a trening fizyczny może być doskonałym narzędziem ułatwiającym wypoczynek umysłowy.”

Wyraź swoją opinię

Subskrybuj RSS              Komentarze

Josh Waitzkin o koncentracji i multitaskingu

Po raz pierwszy zetknąłem się z Joshem Waitzkinem poprzez całkiem niezły program szachowy Chessmaster X, w którym jest on narratorem kursu nauczającego podstaw oraz strategii tej królewskiej gry. Sądziłem wtedy, że jest on “po prostu” mistrzem szachowym… Okazuje się jednak, że Josh Waitzkin jest interesującą postacią z wielu innych powodów. Jest autorem kilku książek o szachach, a także bohaterem filmu Searching for Bobby Fischer zrealizowanego na podstawie książki jego ojca Freda Waitzkina (tak na marginesie, to uważam ten film za absolutnie rewelacyjny zarówno ze względu na fabułę jak i świetną obsadę). Pierwszego rankingowego mistrza pokonał mając dziesięć lat. Rok później zremisował w Garrym Kasparowem w tzw. symultanie (był jednym z 59 równocześnie grających młodych graczy i tylko dwie partie zakończyły się remisem!). W wieku szesnastu zdobył tytuł Międzynarodowego Mistrza Szachowego (IM). Ostatnio wydał swoją kolejną książkę zatytułowaną “The Art of Learning: An Inner Journey to Optimal Performance” tym razem poświęconą metodom nauki oraz rozwojowi własnych umiejętności (przeczytaj wstęp). Wydaje się, że wie o czym mowi i pisze, ponieważ oprócz bycia mistrzem szachowym jest także trzynastokrotnym mistrzem USA oraz dwukrotnym mistrzem świata w Tai Chi Chuan Push Hands.
Z powyższych powodów Josh Waitzkin raczej nie wpisuje się w powszechny stereotyp szachisty i szachowego mistrza, tym bardziej, że pomimo bardzo obiecującego początku szachowej kariery wciąż nie zdobył tytułu Arcymistrza i nie sposób stwierdzić czy tak naprawdę ma zamiar go kiedykolwiek zdobyć. Od ładnych paru lat nie rozegrał żadnej rankingowej partii. Jeśli chciałoby się przedstawić jego sylwetkę w kilku słowach, to najbliższe będzie najprawdopodobniej określenie “bardzo utalentowany uczeń”.

Tim Ferris, autor książki 4-Hour Workweek, na swoim blogu o tym samym tytule opublikował niedawno artykuł autorstwa Josha Waitzkina. Ponieważ jego tematyka świetnie wpisuje się w poruszaną przeze mnie na tym blogu, chciałbym przytoczyć wybrane fragmenty. Tłumaczenie jest dość swobodne, ale zachowuje istotę przekazu. Oczywiście zachęcam także do przeczytania oryginalnej całości… niezbędne linki znajdują się na końcu.

Najpierw o robieniu wielu rzeczy równocześnie

Studenci stają w obronie tej tendencji (do multitaskingu - przyp.) cytując źródła twierdzące, że ich pokolenie posiada większe uzdolnienia w tym zakresie. Niestety, pozostaje faktem, że ludzki umysł nie jest w stanie wykonywać wielu czynności w tym samym momencie, bez równoczesnego spadku zdolności do przetwarzania informacji. Zdolność do słuchania spada o połowę, jeśli mózg w tym czasie próbuje przeanalizować obserwowany obraz. Badania British Institute of Psychiatry wykazują, że sprawdzanie poczty email podczas jednoczesnego wykonywania innego zadania wymagającego twórczego myślenia i kreatywności zmniejsza w danym momencie IQ o 10 punktów! Jest to odpowiednik braku snu od 36 godzin lub prawie dwa razy tyle ile powoduje palenie marihuany.

Jeszcze dwa fragmenty dotyczące koncentracji

“W jaki sposób udaje Ci się być skoncentrowanym przez cały czas?” - nie udaje się. (…)
Opanowałem tą lekcję będąc młodym dwudziestoparolatkiem, próbując pozostawać skoncentrowanym przez 8 godzin dziennie przez dwa tygodnie trwania szachowych mistrzostw świata - wypaliłbym się. Kiedy zacząłem robić krótkie przerwy, moja wytrzymałość i stopień koncentracji zauważalnie wzrastały. Stan napięcia oraz relaks powinny stanowić elementy naszego codziennego rytmu, a trening fizyczny może być doskonałym narzędziem ułatwiającym wypoczynek umysłowy. Jednym z wielu problemów związanych z robieniem wielu rzeczy równocześnie jest fakt, że szaleńcze tempo pozostawia niewiele miejsca na regenerację przez co nasze zapasy energii zdają się być na ciągłym wyczerpaniu.

Josh Waitzkin mówi o swojej nowej książce
oraz życiowych doświadczeniach (seria Authors@Google)

oraz…

Ścieżka prowadząca do (…) mistrzostwa jest wysoce zindywidualizowana - ten truizm jest bardzo często ignorowany przez nasz system edukacyjny. Ci którzy odnieśli sukces na najwyższych, elitarnych poziomach dowolnej dyscypliny, stworzyli indywidualny system uczelnia się w oparciu o własną subtelną introspektywną wrażliwość. Rozumieją w jaki sposób działają ich umysły, dlatego kultywują swoje silne strony, rzucając jednocześnie wyzwanie własnym słabościom. Nauczyli się tworzyć kanał komunikacji pomiędzy świadomą i podświadomą stroną umysłu (…) źródłem kreatywnej inspiracji. Potrafią szybko osiągnąć stan najwyższej sprawności. Wiedzą jak wykorzystywać emocje do głębszej koncentracji oraz umieją wykorzystywać przeciwności losu tak, aby pracowały na ich korzyść. I robią to wszystko metodami i językiem, które są dla nich najbardziej naturalne. (…) To dzięki temu zdają się być tak niewrażliwi na trudności, tak płynni… po prostu pozostają sobą. Jak dzieci.

Zainteresowanych filozofią oraz generalnie osobą Josha Waitzkina zachęcam do obejrzenia filmu. Jest to długi (55 minut), ale bardzo wartościowy wywiad zrealizowany w ramach serii wywiadów Authors@Google przeprowadzanych z autorami książkowych bestsellerów. Josh opowiada nie tylko o swojej książce “The Art of Learning”, ale także o swoich doświadczeniach i życiowych pasjach. Film jest bardzo interesujący, ponieważ jego główny bohater chętnie dzieli się swoimi doświadczeniami opowiadając m.in. o tym jak radził sobie ze stresem podczas różnych turniejów oraz jak umiejętności zdobyte podczas treningu sztuki walki przenoszą się na inne obszary jego życia.

Warto rzucić także okiem na:
Josh Waitzkin - Official Website
Josh Waitzkin (@Wikipedia)
How to strike a work and life balance (@Stephen R. Covey Blog)
The Multitasking Virus and the End of Learning Part 1 and Part 2 (@4-Hour Workweek)
How NOT to Multitask - Work Simpler and Saner (@ZenHabits)

Uzupełnienie 13/06/2008:
Kilka dni temu Josh Waitzkin popełnił kolejny interesujący artykuł, tym razem na blogu Leo Babauty ZenHabits.net. Z przyjemnością polecam lekturę 7 Habits Essential for Tackling the Multitasking Virus (@ZenHabits).

Uzupełnienie 23/06/2008:
W ostatni weekend znalazłem na YouTube wywiad z Joshem Waitzkinem, przeprowadzony przez ABC News Now. Zobacz część 1 oraz część 2. Stwierdziłem zarazem, że zaczyna się on trochę powtarzać (co jest naturalne, bo przecież promuje swoją książkę), więc więcej takich linków raczej zamieszczać nie będę.

Wyraź swoją opinię

Subskrybuj RSS              Komentarze (2)

Gdy zabraknie silnej woli…

Zen Mutt by Pixlfarmer

Zen Mutt by Pixlfarmer

Jeśli, którekolwiek z cech można uznać za absolutnie niezbędne dla osiągnięcia życiowego sukcesu (bez względu na to jak rozumianego), to na pierwszym miejscu znajdzie się siła woli. Można mieć jasno określony cel, chęć i niezbędne umiejętności, ale jeśli w tym samym czasie nie będzie się konsekwentnie i z uporem pokonywać przeszkód na drodze do tego celu… to się go niestety nie osiągnie.

Temat o którym mowa powrócił do mnie ostatnio w postaci artykułu w New York Times - Tighten Your Belt, Strenghthen Your Mind. Autorzy przyjęli tezę, że ze względu na trwający kryzys, wiele amerykańskich rodzin będzie musiało poważnie “zacisnąć pasa” i jeszcze poważniej zastanowić się nad swoimi długami, wydatkami i oszczędnościami. Świadome zaciskanie pasa nie jest łatwe, a przeciwstawianie się kompulsywnym zachciankom wymaga siły woli. Artykuł o którym mowa zawiera interesującą, popartą opinią i badaniami eksperta teorię ograniczonej zdolności do samokontroli. I to o niej chciałbym tutaj nieco więcej opowiedzieć.

Zagadnienie siły woli jest z całą pewnością bardzo ciekawe. Każdy z nas w ten czy inny sposób się z nim zetknął, choćby próbując podjąć i dotrzymać postanowienia noworocznego. A może próbowaliście zerwać z nałogiem, np. paleniem? Odpowiedzcie sobie szczerze jak długo udało Wam się wytrwać? Dwa dni? Tydzień? Trzy tygodnie? Jeśli dłużej… to udało się Wam osiągnąć to o czym wielu może tylko pomarzyć.

Autorzy publikacji w NYT, opierając się na opinii Prof. Roy’a F. Baumeister’a (który na pewno zna się na tym co robi) dowodzą, że posiadane przez nas pokłady silnej woli, stopniowo się wyczerpują. W uproszczeniu można powiedzieć, że jeśli przez cały dzień pokonujemy rozmaite trudności i przeciwności, to wieczorem możemy już nie być w stanie świadomie zmusić się np. do odmówienia sobie słodyczy (załóżmy, że mamy takie postanowienie noworoczne). Natomiast osoba, która miała raczej spokojny dzień i nie musiała z determinacją pokonywać przeszkód, bez problemu, łatwo zrezygnuje z kostki czekolady. Badania Prof. Baumeister’a dowiodły, że każdy z nas dysponuje pewną łączną, limitowaną ilością silnej woli, która z upływem dnia na skutek rozmaitych wydarzeń stopniowo się wyczerpuje. Przy czym nie ma znaczenia rodzaj spraw, z którymi się zmagamy. Okazuje się, że osoby, które angażując swoje pokłady silnej woli rozwiązały jeden problem (np. ukończyły monotonne zadanie zaznaczenia wszystkich liter “e” we fragmencie tekstu), do kolejnego zadania podchodziły już ze zdecydowanie mniejszą determinacją. W konsekwencji słabszego zaangażowania, cierpiała ich koncentracja i osoby takie robiły więcej błędów.

To nie wszystko! Okazuje się, że na naszą siłę woli niebagatelny wpływ mają też rzeczy, które spożywamy. Generalnie produkty podnoszące poziom cukru we krwi, wzmacniają naszą siłę woli i zdolność do samokontroli (ale mogą negatywnie wpływać na inne rzeczy w tym wagę, dlatego jak ze wszystkim tak i tu nie należy przesadzać). Czyżby dlatego rzucenie palenia w wielu przypadkach związane jest ze wzmożonym apetytem? Czyżby walcząc z potrzebą i próbując zachować kontrolę organizm domaga się dodatkowych cukrów? Trudno powiedzieć… nie chcę sam wyciągać wniosków, ale kto wie czy tak właśnie nie jest…

Na koniec dobra wiadomość. Silną wolę można (wręcz trzeba) trenować! Konsekwentny trening i regularne zmuszanie się do robienia rzeczy na które niespecjalnie mamy ochotę (nauka, ćwiczenia fizyczne, sprzątanie mieszkania, czytanie książek…) oraz odmawianie sobie przyjemności i nałogów (słodycze, telewizja, gry komputerowe, papierosy…) poprawia zdolność do samokontroli. Dzięki temu łatwiej jest zachować silną wolę wobec innych poważniejszych wyzwań oczekujących nas w przyszłości. Co ważne… nie ma znaczenia jakiego typu wyzwanie podejmujemy! Dlatego np. zmuszenie się do regularnego uprawiania sportu (np. do biegania) ułatwia świadomą decyzję o odmówieniu sobie dodatkowej porcji deseru. Zresztą sport jest jednym z najlepszych sposobów treningu, który nie tylko wzmocni psychicznie, ale przy okazji pozytywnie wpłynie na nasze zdrowie.

Wyraź swoją opinię

Subskrybuj RSS              Komentarze (2)

Ćwiczenia poprawiające koncentrację

RSS Chciałbyś otrzymywać na bieżąco informacje o nowych artykułach dotyczących rozwoju umiejętności koncentracji, siły woli oraz rozwoju osobistego i metod nauki własnej? Subskrybuj mój RSS!

Wspominałem już kiedyś o tym jak ważna jest umiejętność koncentracji. Ostatnio Andy, na swoim blogu egodevelopment.com przedstawił zestaw ćwiczeń pozwalających praktycznie rozwijać tą umiejętność. Przykładowe propozycje to:

It was all worth it just to get this

It was all worth it just to get this by 顔なし

Ćwiczenie 1

Wybierz dowolną myśl i sprawdź jak długo jesteś w stanie utrzymać ją w swoim umyśle. W pierwszym etapie dobrze jest mieć pod ręką zegarek i kontrolować upływ czasu. Załóżmy, że postanowiłeś myśleć o zdrowiu. Myśl o zdrowiu jako o największym z darów. Nie pozwól pojawić się żadnej innej myśli. Gdy tylko jakaś zacznie się formułować, odsuń ją od siebie w niebyt. Niech codzienna dziesięciominutowa sesja w pełnym skupieniu stanie się Twoim nowym nawykiem. Ćwicz tak długo, aż będziesz w stanie wykluczyć wszystkie myśli poza tą jedną wybraną. Być może będziesz musiał wykonywać to ćwiczenie przez dziesięć lub więcej dni, aby odczuwalnie poprawić swoją zdolność do koncentracji.

Ćwiczenie 2

Weź książkę i policz słowa w poszczególnych paragrafach. Policz je ponownie, aby upewnić się, że wynik jest prawidłowy. Zacznij od jednego paragrafu, a kiedy nabierzesz nieco doświadczenia spróbuj policzyć ilość słów na całej stronie. Licz głośno w myślach oraz samymi oczami.

Ćwiczenie 3

Zaopatrz się w mały, prosty obiekt taki jak łyżeczka, widelec albo szklanka. Skoncentruj się na nim i obejrzyj uważnie ze wszystkich stron bez werbalizacji, tak aby w Twoim umyśle nie pojawiły się żadne słowa. To wszystko, po prostu uważnie obserwuj obiekt nie opisując go w myślach słowami.

Ćwiczenie 4

Narysuj niewielką figurę geometryczną, mniej więcej długości 10cm, taką jak trójkąt, kwadrat lub koło. Pomaluj ją na dowolny kolor i skoncentruj się na niej. Nie pozwól aby w Twojej głowie pojawiły sie jakiekolwiek słowa, istnieje tylko ta figura. Uważnie obserwuj figurę trzymając ją przed sobą i spróbuj nie zmęczyć za bardzo swoich oczu.

Ćwiczenie 5

Połóż się wygodnie i rozluźnij wszystkie mięśnie. Skoncentruj się na biciu serca. Nie zwracaj uwagi na nic innego. Pomyśl jak wspaniały jest organ dostarczający krwi do każdej części Twojego ciała. Spróbuj wyobrazić sobie strumień podążający od serca aż do koniuszków palców u stóp. Wyobraź sobie inny, płynący do palców Twoich dłoni. Przy odrobinie wprawy będziesz w stanie nieomal fizycznie poczuć krążenie krwi w Twoim organizmie.

Ćwiczenie 6

Usiądź na krześle i umieść na stole przed sobą zegarek wyposażony we wskazówkę sekundnika. Podążaj za nią wzrokiem. Wytrzymaj pięć minut, myśląc o niczym innym tylko o tej wskazówce. Jest to doskonałe ćwiczenie, świetne gdy możesz poświęcić tylko kilka chwil na trening, pozwalające sprawdzić, czy jesteś wstanie podporządkować woli wszystkie inne myśli w strumieniu podświadomości. Ponieważ wskazówka sekundnika nie jest obiektem specjalnie interesującym, ćwiczenie to jest dosyć trudne, ale dodatkowy wkład silnej woli niezbędny aby osiągnąć sukces, stanowi wartość dodaną. Zawsze podczas ćwiczeń staraj się pozostawać w całkowitym bezruchu.

Ćwiczenie 7

Zamknij oczy i wyobraź sobie przed sobą cyfrę jeden. Kiedy obraz będzie już wyraźny powiedz do siebie w myślach “jeden”. Pozwól jedynce zniknąć i wyobraź sobie cyfrę dwa. Kiedy zobaczysz wyraźnie przed sobą widmo dwójki, pomyśl “dwa”. Jeśli tylko będziesz w stanie, powtarzaj całą procedurę aż do stu.

(…)

Koncentracja jest bardzo potrzebna. Ułatwia panowanie nad uczuciami, przywraca poczucie stabilności oraz pewności siebie. Chętnym dowiedzieć się więcej o tym jak można ją trenować polecam artykuł:
10 Exercises for Better Focus and Concentration (@Egodevelopment.com)

Jeśli spróbowałeś/spróbowałaś powyższych ćwiczeń, albo znasz inne, być może lepsze metody, podziel się swoimi wrażeniami i uwagami…

Wyraź swoją opinię

Subskrybuj RSS              Komentarze

Eggtimer

Pisząc o koncentracji, wspominałem o pozytywnym wpływie kontroli upływu czasu. Tym którzy mają ochotę spróbować, chciałbym polecić programik o nazwie Eggtimer, którego autorem jest Mike Robinson. Jest to nieduży, wygodny w obsłudze program, który nie próbuje robić nic ponad to co powinien - odmierza upływ czasu i wybija alarm.

Eggtimer - Mike Robinson

Wyraź swoją opinię

Subskrybuj RSS              Komentarze

Skoncentruj się…

Koncentracja

Concentration by Eric Hamilton

Koncentracja niczym specjalna soczewka potrafi skupić moc naszego umysłu na jednym problemie. Dzisiejsze społeczeństwo zasypane milionami informacji uczone jest funkcjonować na zasadzie multitaskingu - dziesiątki spraw i problemów, tysiące informacji jednocześnie atakujących nasze zmysły. Oglądając dowolny program informacyjny na dole widzimy skrót informacji, czasem notowania giełdowe i kursy walut. Wszystko na raz. Rośnie szybkość, ale jednocześnie spada zdolność do koncentracji, zwłaszcza u wchodzących właśnie na rynek pracy i usiłujących znaleźć się w tym całym tym rozgardiaszu.

Typowy student potrafi jednocześnie pisać sprawozdanie, słuchać muzyki, oglądać telewizję, rozmawiać na Skype lub przez “pisany” komunikator internetowy (np. icq lub gadu-gadu). Wydaje się wręcz, że młodzi ludzie wypracowali w sobie zdolność do wykonywania wielu rzeczy jednocześnie. Niestety podział uwagi, choć zdaje się przyśpieszać wykonywaną pracę, odbija się negatywnie na jej jakości, na zdolności do analitycznego myślenia, rozwiązywania problemów oraz zapamiętywania. Praca umysłowa wymaga skupienia i koncentracji.

Dlatego, kolokwialnie mówiąc, czasem warto dać sobie na wstrzymanie.

1. Naucz się robić jedną rzecz na raz.
Po prostu. Kiedy się uczysz, nie oglądaj telewizji. Kiedy czytasz książkę nie słuchaj rozpraszającej muzyki. Wyrób sobie nawyk angażować umysł do jednego zadania. Wykorzystująć więcej zasobów zwiększasz swoje szanse na osiągnięcie sukcesu. Dobry przywódca skupia całą swoją armię w jednym punkcie i przypuszcza miażdżący atak. Światło nie czyni nam szkody, ale skupione w promień lasera przecina najtwardszy materiał. To samo może zrobić koncentracja dla Twojego umysłu. Nie ma takiej rzeczy której nie mógłby osiągnąć człowiek cierpliwy i przede wszystkim skupiony.

2. Niechcianym myślom powiedz STOP.
Tą prostą metodę, możesz zacząć stosować od razu. W każdym momecie w którym poczujesz, że Twoje myśli odbiegają od tego czym się zajmujesz powiedz sobie STOP i powróć do zagadnienia. Jeżeli po głowie chodzą Ci potencjalnie ważne rzeczy, którymi powinieneś zająć się później zobacz punkt poniżej.

3. Zapisuj swoje pomysły i inne rzeczy które przychodzą Ci do głowy.
Jeśli podczas pracy przyszło Ci do głowy coś co musisz zrobić, ewentualnie rozwiązanie jakiegoś innego problemu, zapisz je w podręcznym notesie i przestań o tym myśleć. Zajmiesz się tym później. Fakt zapisania informacji na papierze przekona Twoją podświadomość, że nie musi się już o to martwić i pozwoli Ci skupić się na innych sprawach.

4. Kontroluj upływ czasu.
Zastosuj stoper odmierzający 15 minutowe odcinki czasu. Świadomość upływającego czasu podświadomnie zmusza do większego skoncentrowania. Z własnego doświadczenia wiem, że po zastosowaniu tej metody zdecydowanie wzrasta nasza ogólna produktywność. Dla wygody dobrze jest stosować program komputerowy, chyba, że ktoś chce trzymać na biurku stoper. Razem ze stoperem warto zastosować Emergent Task Tracker do kontroli postępu prac nad zadaniami (napiszę o nim więcej przy innej okazji). Efekt psychologiczny jest niewiarygodny. Spróbujcie sami bo warto!

5. Systematycznie rób przerwy.
Ludzki mózg może wiele. Naukowcy wciąż nie są zgodni jak wiele. Wiadomo jednak, że nasze możlwości umysłowe, najwyższe rano, stopniowo zmniejszają się w ciągu dnia. Aby spowolnić ten proces koniecznie trzeba robić przerwy. Jeśli stosujesz metodę opisaną wcześniej, to co dwa kwadranse wstań na chwilę i przejdź sie po pokoju. Zaczerpnij świeżego powietrza. Podlej kwiatki. Zrób sobie herbaty. Po prostu na dwie minuty oderwij się i pozwól zrelaksować się własnemu mózgowi.

6. Prowadź zdrowy tryb życia
Powiedzenie “W zdrowym ciele zdrowy duch” ma w sobie dużo racji. Zdrowy sprawny organizm oznacza sprawny umysł. Dlatego jedz zdrowo i uprawiaj sport - na początek jakikolwiek. Możliwości jest wiele. Na pewno znajdziesz coś odpowiedniego dla Twojego wieku i stanu zdrowia (nie zapomnij o konsultacjach z lekarzem!). Dotleniony mózg posiada o wiele większe zdolności koncentracji. Dlatego rusz się wreszcie z kanapy.

7. Graj w szachy
Gry strategiczne typu szachy lub go wymagają od gracza skomplikowanej analizy sytuacji oraz zdolności do przewidywania czasem wielu ruchów do przodu. Tego się nie da zrobić nie będąc absolutnie skoncentrowanym. Wielokrotnie rzucone z boku pytanie, czy nagły telefon wytrącają z tego stanu, stając się przyczyną błędów i późniejszej porażki.

Umiejętność koncentracji należy do grupy umiejętności kluczowych dla osiągnięcia sukcesu w dowolnej dziedzinie - w nauce, w biznesie, w życiu codziennym. Dobrze jest to sobie uświadomić. Jeśli odczuwasz potrzebę pracy nad sobą w tym zakresie, zacznij od powyższych ćwiczeń. Być może nie zauważysz różnicy od razu, ale długoterminowy efekt na pewno Cię zadowoli.

Wyraź swoją opinię

Subskrybuj RSS              Komentarze (1)