Miałem wobec tej książki spore oczekiwania. Poprzednie książki Stephena Hawkinga, a w szczególności „Krótka historia czasu” ustawiły poprzeczkę dość wysoko. Od chwili przeczytania zapowiedzi kolejnej, zastanawiałem się czy słynnemu naukowcowi (w tandemie z innym fizykiem Leonardem Młodinowem z Caltech’u) uda się powtórzyć sukces poprzedniczki. Po pierwszym czytaniu muszę przyznać, że jest nieźle. Lektura wciąga. „The Grand Design” jest wyjątkowo udaną kontynuacją i zręcznie odkrywa przed czytelnikiem kolejne sekrety współczesnej fizyki i kosmologii. Opowiada o rzeczach trudnych, ale robi to w sposób prosty, tworząc jasny przekaz skierowany do przeciętnego mieszkańca naszego globu.
Czytaj dalej »
Środowiska akademickie na całym świecie praktycznie od zawsze starają się kultywować pewne określone tradycje. Przodują w tym przede wszystkim uczelnie brytyjskie i amerykańskie, które starają się w ten sposób podkreślić w swój prestiż i wiekowość. I co tu dużo mówić… to naprawdę działa.
Czytaj dalej »
10 września 2008r, kiedy naukowcy w CERNie puszczali pierwsze wiązki w LHC, serwis Physorg.com doniósł, że Stephen Hawking założył się z Nelsonem Mandelą o okrągłe 100$, że naukowcom nie uda się odnaleźć mistycznego Bozonu Higgs’a (wspomniałem o tym w sekcji poświęconej CERNowi i LHC). Trudno, aby jeden z najsłynniejszych współcześnie żyjących naukowców nie wierzył w dzieło swojego życia oraz w tak fundamentalny z punktu widzenia fizyki i kosmologii w ogóle projekt. Raczej jest to dowód jego wyjątkowego poczucia humoru, ponieważ jak się okazuje Hawking nie po raz pierwszy przyjął podobny zakład. Poprzednio poszło o czarną dziurę Cygnus X-1 (w gwiazdozbiorze Łabędzia). Czytaj dalej »
W dzisiejszych czasach dostanie się na studia nie jest już tak trudne jak miało to miejsce jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Zmieniły się uwarunkowania społeczne, dostęp do edukacji jest łatwiejszy i jest ona tańsza. Wzrost liczby chętnych spowodował odejście od indywidualnych rozmów z kandydatami, na rzecz standaryzowanych procedur – może z wyjątkiem najbardziej prestiżowych kierunków na najlepszych światowych uczelniach. W Polsce, idąc na rękę studentom (choć niekoniecznie uczelniom) wprowadzono uznawanie ocen z egzaminu maturalnego podczas rekrutacji. Jako ciekawostkę, dla porównania jak wielkie nastąpiły zmiany, proponuję dziś opis gehenny, którą przechodził jeden z najsłynniejszych współczesnych naukowców Stephen Hawking, aplikując w 1959 roku na studia na Uniwersytet Oksfordzki (na tzw. nauki przyrodnicze, czyli matematykę i fizykę).
Czytaj dalej »
Prof. Stephen Hawking jest jednym z najbardziej charakterystycznych i znanych współcześnie żyjących naukowców (niestety również ze względu na swoją chorobę). Ze względu na potencjał intelektu i przełomowość jego teorii, czasami nazywany jest współczesnym Albertem Einsteinem.
Najbardziej znana teoria Hawkinga dotyczy obecności promieniowania na horyzoncie zdarzeń czarnej dziury. Ponieważ nie jestem fizykiem teoretycznym, aby nie wprowadzić przekłamań, posłużę się cytatem z artykułu w Wikipedii:
Teoria Hawkinga zakłada, że na granicy obszaru z którego światło nie może już się wydostać (tzw. horyzont zdarzeń czarnej dziury), następuje wyrwanie antycząstki z próżni (tzn. rozdzielenie wirtualnej pary cząstka-antycząstka, pojawiającej się na skutek zachodzących w próżni fluktuacji kwantowych). Antycząstka zostaje wchłonięta przez czarną dziurę, zmniejszając jej masę, zaś w przeciwnym kierunku, czyli od czarnej dziury, zostaje wyemitowane promieniowanie. Jako, że ilość „produkowanych” antycząstek nie jest zależna (proporcjonalna) od masy obiektu, ale od powierzchni horyzontu zdarzeń, małe czarne dziury „parują” o wiele szybciej niż te większe (szybciej niżby to wynikało z różnicy mas). Teoretycznie można stworzyć czarną dziurę tak małą że zniknie ona w ułamku sekundy i jej fizyczne oddziaływanie w newtonowskim ujęciu będzie żadne.
Czytaj dalej »

