W czasach zalewającej nas informacyjnej powodzi, pod postacią dostępnych na wyciągnięcie ręki tysięcy stron internetowych, umiejętność sprawnego i efektywnego czytania i zdobywania informacji pozwala na zaoszczędzenie ogromnych ilości czasu. Zasada jest bardzo prosta: wydobądź istotę przekazu – pomiń wszystko co zbędne lub nieistotne.
Generalnie możemy powiedzieć, że szybkość czytania daje się podwyższyć na dwa sposoby:
- fizycznie czytać szybciej – wytrenować odpowiednią umiejętność postrzegania większych partii tekstu za pomocą jednej fiksacji oka oraz wyeliminowanie subwokalizacji (czytania tekstu w myślach). Najlepsi „czytacze” osiągają szybkość nawet tysięcy słów na minutę. Niestety opanowanie tej metody wymaga cierpliwości i dyscypliny oraz systematycznego wykonywania szeregu ćwiczeń.
- czytać mniej tekstu – skupić się na informacji, pomijając całą nieistotną resztę. Zaletą jest możliwość wykorzystania tej metody przez każdego i praktycznie od razu. Zdobycie wprawy zabierze trochę czasu, ale nie aż tyle jak w przypadku powyżej.
Aby podnieść efektywność procesu czytania oraz poprawić zapamiętywanie i zrozumienie materiału, trzeba podchodzić do każdej publikacji znajdując się w „odpowiednim stanem umysłowym” – świadomym, ciekawym i otwartym. Powszechnie wiadomo, że to co nas interesuje przyswajamy szybciej – to między innymi dlatego rzadko jest dobrym uczniem/studentem ktoś, kogo nudzą lekcje/wykłady. To samo dotyczy książek. W osiągnięciu odpowiedniego stanu pomaga zadawanie sobie i odpowiadanie na szereg pytań pomocniczych. Świetnie sprawdzają się one podczas lektury publikacji naukowych, ale nie ma powodu, aby nie zastosować ich do innych tekstów. No może z wyłączeniem fikcji literackiej.
Przykładowo… Czytaj dalej »
Można śmiało powiedzieć, że czytanie książek stanowi podstawę rozwoju intelektu człowieka od momentu ich upowszechnienia po wynalezieniu druku. Często jest to jedyna droga, którą należy podążać celem przekroczenia granic i poszerzenia horyzontów ludzkiego umysłu. I choć rozwój i dostępność mediów (przede wszystkim telewizji i Internetu) stał się dla niektórych wieszczów sygnałem początku zmierzchu słowa pisanego, to ostatnie wciąż zdaje się dzielnie bronić swojej pozycji. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że w naszym kraju książki nie mają lekko. Czytaj dalej »

