Zastanawiaj się trzy godziny dziennie

Donald Trump jest postacią jedyną w swoim rodzaju. Miliarder, showman, właściciel Donald Trump Organization zajmującej się szeroko rozumianymi inwestycjami w nieruchomości (wieżowce, pola golfowe itp.), ale także producent telewizyjny (Miss Universum, reality show The Apprentice)… długo by wymieniać. Kiedy ludzie tego typu zaczynają dzielić się swoimi doświadczeniami, warto posłuchać. Nigdy nie wiadomo czy nie uda nam się wychwycić czegoś co może się nam przydać.

Oto co Donald Trump ma do powiedzenia na tematy, o których między innymi opowiada ten blog (o wczesnym wstawaniu, pasji czytania oraz potrzebie codziennej refleksji) w swojej książce: Donald Trump i Meredith McIver “Trump: How to get rich”. Ukazała się w Polsce pod tytułem “Jak zostać bogaczem - kulisy życia miliardera” (wydawnictwo Focus).

“Zdałem sobie sprawę, jak bardzo potrzebuję pewnej dawki spokoju - najczęściej około trzech godzin dziennie - żeby utrzymać równowagę psychiczną. Jest to czas, który poświęcam na lekturę i refleksję, a jego efektem są wigor i werwa. W ten sposób zasilam drzemiącego we mnie ekstrawertyka.
Poranek jest dla mnie najlepszą porą na ten rodzaj refleksji. Jestem rannym ptaszkiem, wstaję najpóźniej o piątej rano, co daje mi kilka godzin na przegląd gazet i czasopism - lokalnych, krajowych i międzynarodowych. (…)

Po powrocie do domu zabieram się za lekturę - najczęściej biografii. Lubię czytać o filozofach - zwłaszcza Sokratesie, który podkreśla, że powinieneś postępować tak, jak ci nakazuje sumienie, co znaczy mniej więcej tyle, że trzeba nauczyć się samodzielnie myśleć - filozofia, którą sam wyznaję. Być może nie zwiększy twojej popularności, ale jest niezbędna, jeżeli chcesz, żeby twoje rozumowanie było klarowne; bardzo też pomaga w radzeniu sobie z wszechobecną mentalnością stada.

Czytam, ile mogę, choć ciągle za mało, z uwagi na moje ograniczenia czasowe. (…) Lubię filmy i telewizję jak każdy, ale to czytanie pozwala mi odzyskać siły.”

Choć nie do końca odpowiada mi nonszalancki sposób obnoszenia się Donalda Trumpa, to jednak kultywuje on wiele wartościowych zachowań, których nie można nie pochwalać. Imponuje mi jego nieustanny rozwój i dążenie do zachowania wiecznie otwartego umysłu. Co by nie mówić o Donaldzie Trumpie, jego biznesowy szósty zmysł i podejmowane działania przyniosły mu miliardy (i miejsce pośród 400 najbogatszych osób w USA).

Jeśli chodzi o książkę, to kupiłem ją na wyprzedaży w supermarkecie, trochę sponiewieraną, ale za to za banalną (jak na książki) kwotę 4.99zł. Musiała długo nie znajdywać nabywcy. Kiedy podałem ją kasjerowi, ten zobaczywszy tytuł skwitował krótko: “U nas takie rzeczy nie działają”.

Hmm, może działają, a może nie… w każdym razie nigdy nie zaszkodzi posłuchać co ma do powiedzenia człowiek, który jest właścicielem kilkunastu luksusowych wieżowców w Nowym Jorku i nie tylko, że o prywatnym Boeningu nie wspomnę. Lektura tej książki być może nie podpowie Wam “jak zostać bogaczem”. Dowiecie się za to jak wygląda tydzień z życia miliardera oraz jakie miękkie i twarde umiejętności są potrzebne aby odnieść sukces w Donald Trump Organization. Bardziej wartościowych ponadczasowych wskazówek można się doszukać pomiędzy wierszami. Przeczytać warto, ale względem innych książek Trumpa które miałem okazję przeczytać, oceniłbym ją na trójkę.

Tytuł tego wpisu pochodzi od tytułu rozdziału, z którego zaczerpnięte zostało kilka przytoczonych powyżej zdań.

Zobacz także Donald Trump Blog.

Wyraź swoją opinię

Subskrybuj RSS              Komentarze

System SQ4R

System SQ4Re lub SQ4R jest to metoda nauki przeznaczona przede wszystkim dla osób pracujących z dużą ilością materiałów pisemnych (książek, publikacji naukowych, raportów), a więc świetnie nadająca się dla studentów, pracowników naukowych oraz tych którzy pragną zdobywać nową wiedzę poprzez intensywną lekturę.

Akronim SQ4R oznacza odpowiednio:
S - Survey, czyli Przegląd
Q - Question, czyli Pytanie (formułowanie pytań)
R - Read, czyli Czytanie
R - Recite, czyli Recytacja lub Odtwarzanie
R - Review, czyli Odtwarzanie lub Przeglądanie
R - Reflect, czyli Zastanawianie się

Gdyby trochę poszukać, w internecie można znaleźć rozmaite odmiany tego systemu (np. S4R, SRR, SQ3R, PQ4R itp.). Ja chcę się skupić na tej jednej, ponieważ wydaje się najszerzej traktować zagadnienie i przy odrobinie samozaparcia można we własnym zakresie przekształcić ją w dowolną z pozostałych.

Przyjrzyjmy się więc po kolei wszystkim etapom nauki wg metody SQ4R.

Studying

Studying by Svenwerk


1. Survey, Preview - Przeglądanie

Przed szczegółowym zagłębieniem się w treść, dobrze jest dokonać szybkiego przeglądu artykułu/publikacji/tekstu. O tym jak bardzo się to przydaje i jak przyśpiesza pracę z tekstem wspominałem krótko przy okazji omawiania szybkiego czytania publikacji online.

Dokonując wstępnego przeglądu należy:

  • zapoznać się ze strukturą dokumentu (podział na paragrafy i podpunkty),
  • odnaleźć przygotowane przez autora “pomoce” wskazujące na istotne fragmenty materiału (pogrubienia, wyodrębnione akapity itp.),
  • zapoznać się z opisami rysunków i tabel,
  • zapoznać się z problemami do opracowania (zwykle są na końcu rozdziałów książek naukowych i podręczników),
  • zapoznać się z tytułami oraz nagłówkami poszczególnych rozdziałów, punktów i podpunktów.

Celem wstępnego przeglądu jest zaznajomienie się ze strukturą i sposobem prezentacji informacji. Przegląd pozwala zrozumieć o czego dotyczy publikacja oraz co zawierają jej poszczególne części. Umożliwia także wstępne zapoznanie się ze stylem autora oraz zastosowaną przez niego metodą podkreślania wagi wybranych informacji. Dobry przegląd powinien trwać od kilku minut (w przypadku artykułów) do nawet pół godziny (w przypadku grubszych, bardziej skomplikowanych książek). Po jego zakończeniu powinieneś bez problemu zlokalizować najbardziej istotne informacje. Ewentualnie domyślić się, gdzie można je odnaleźć.

2. Question - fomułowanie pytań
Postawienie sobie pytań przed rozpoczęciem właściwej lektury pozwala na określenie celu. Prowokuje umysł do aktywnego poszukiwania odpowiedzi, co prowadzi do większej koncentracji oraz zrozumienia tekstu.

Aby sformułować pytania:

  • Skorzystaj z Pytań Sokratesowych. Wykorzystaj je jako źródło inspiracji.
  • Jeśli uczysz się z podręcznika akademickiego lub dowolnego innego, na końcu każdego rozdziału są przykładowe problemy do rozwiązania (zakładam, że już tam zaglądałeś podczas wstępnego przeglądu). Przeanalizuj je i spróbuj przekształcić je w konkretne pytania.
  • Przyjrzyj się tytułom rozdziałów i poszczególnych paragrafów. Często wystarczy postawić na końcu znak zapytania, aby sformułować całkiem interesujące pytanie. Przykładowo nagłówek “Zasady Termodynamiki”, można przekształcić w eleganckie pytanie “Jakie są Zasady Termodynamiki?”.
  • Zapytaj sam siebie, co już wiesz, a czego jeszcze musisz się dowiedzieć na dany temat.
  • Zastanów się (wykorzystaj notatki z wykładu), które zagadnienia wykładowca uznał za istotne. Jeśli któregoś nie rozumiesz, przekształć je w pytanie.

Sprawnie przeprowadzony proces formułowania pytań powinien zakończyć się powstaniem listy sformułowanych z formie pytającej problemów, rozwiązania których oczekujesz znaleźć czytając dany materiał.
Kilka przydatnych koncepcji oraz wskazówek jak lepiej pracować z tekstem dostępnych jest tutaj.

3. Read - Czytanie
W odniesieniu do wcześniejszych punktów, czytanie właściwe można rozumieć jako proces poszukiwania odpowiedzi na postawione pytania. Czytając trzeba dążyć do pełnego zrozumienia tekstu. Często można odczuć chęć przeskakiwania trudniejszych określeń lub sformułowań. Jeżeli coś nie jest jasne, zawsze powinno się przeczytać dany fragment ponownie. Jeśli wciąż nie udało się zrozumieć zagadnienia, dobrze jest zanotować sobie gdzieś na boku krótką notkę i po skończonej lekturze skorzystać z innych źródeł informacji celem wyjaśnienia.
Pełne zrozumienie przekazu stanowi klucz do nauki i zapamiętania jego treści.

4. Recite - Recytacja, Odtwarzanie
Tego punktu nie należy rozumieć dosłownie. Recytacja zwykle kojarzy się z dosłownym odtworzeniem (słowo w słowo) nauczonego tekstu. Nam nie chodzi jednak o przysłowiowe “kucie na pamięć”. W tym wypadku poprzez odtwarzanie, należy rozumieć sformułowanie problemu własnymi słowami. Spróbuj w kilku zdaniach (na papierze) przedstawić odpowiedź na zadane pytanie, nie posługując sie opisem z książki/artykułu. Opisanie zagadnienia za pomocą posiadanego zasobu wiedzy i słownictwa (jedna z koncepcji holistycznej nauki), umożliwia skuteczne jej zarejestrowanie oraz w naszej pamięci długotrwałej (metodą skojarzeniową).

5. Review - Odtwarzanie, Przeglądanie
Niestety, jednorazowe zapoznanie się z materiałem nie wystarczy. Aby trwale zarejestrować materiał konieczne jest jego okresowe odtwarzanie, ale tu uwaga… jak wyczytałem niedawno w Science (vol.319, no. 5865, 15 luty 2008r) wyniki najnowszych badań dowodzą, że poprzestanie na odtwarzaniu poprzez ponowne przeczytanie nie ma istotnego wpływu na utrwalenie materiału w pamięci długotrwałej. Aby poprawić zapamiętywanie, konieczne jest aktywne testowanie posiadanej wiedzy. Dlatego nie można poprzestać na biernym przeglądaniu notatek (nawet własnych). Trzeba stawiać sobie problemy oraz zadawać pytania i spisywać odpowiedzi na nowo. Postępowanie to będzie to miało istotny wpływ na ilość zapamiętanego materiału oraz jakość jego odtworzenia z pamięci.

I jeszcze bardzo prosta i bardzo przydatna wskazówka dla wszystkich studentów i uczniów:
Pierwsze powtórzenie materiału z wykładu lub lekcji, powinno odbyć się już tego samego dnia wieczorem!

6. Reflect - Zastanawianie się
Krytyczna analiza i umiejętność szerokiego spojrzenia na dowolny problem jest cechą inteligentnego umysłu. Cechą, którą można sobie przyswoić poprzez regularne próby analizowania zdobytej wiedzy w szerszym kontekście. Przykładowo po zakończeniu lektury całego rozdziału, artykułu lub książki, dobrze jest poświęcić chwilę na refleksję i zastanowić się:

  • jak poszczególne części komponują sie w większą całość?
  • jaki sposób dany wycinek wiedzy uzupełnia całą dziedzinę?
  • które fragmenty wymagają pogłębienia i dalszych studiów?
  • jak można wykorzystać zdobytą wiedzę w praktyce?

To właśnie ten moment, w którym dokonuje się świadomej analizy zdobytej wiedzy, jest tak naprawdę momentem w którym w pełni wykorzystujemy, a wręcz rozwijamy zdolności naszego umysłu.

Porównując trening umysłu do ćwiczeń fizycznych… Jeśli w przypadku ćwiczeń fizycznych, największy progres uzyskuje się się poprzez zmuszanie organizmu do wysiłku w nieznacznym stopniu przekraczającym jego możliwości, to w przypadku treningu umysłowego podobny rezultat przynosi krytyczna wewnętrzna refleksja nad zdobywaną wiedzą. Dlatego nie warto jej zaniedbywać.

Zobacz także:
Academic Support Guides Textbook Study Strategies (@Cuesta College)
SQ4R Reading Method - Mind Map (@mappio.com)
Survey, Question, Read, Recite, Review, Reflect (@Florida Online Reading Personal Development)
SQ4R method (@West Virginia University)

Wyraź swoją opinię

Subskrybuj RSS              Komentarze (1)

Szybkie czytanie publikacji dostępnych online

W czasach zalewającej nas informacyjnej powodzi, pod postacią dostępnych na wyciągnięcie ręki tysięcy stron internetowych, umiejętność sprawnego i efektywnego czytania i zdobywania informacji pozwala na zaoszczędzenie ogromnych ilości czasu. Zasada jest bardzo prosta: wydobądź istotę przekazu - pomiń wszystko co zbędne lub nieistotne.

Generalnie możemy powiedzieć, że szybkość czytania daje się podwyższyć na dwa sposoby:

  • fizycznie czytać szybciej - wytrenować odpowiednią umiejętność postrzegania większych partii tekstu za pomocą jednej fiksacji oka oraz wyeliminowanie subwokalizacji (czytania tekstu w myślach). Najlepsi “czytacze” osiągają szybkość nawet tysięcy słów na minutę. Niestety opanowanie tej metody wymaga cierpliwości i dyscypliny oraz systematycznego wykonywania szeregu ćwiczeń.
  • czytać mniej tekstu - skupić się na informacji, pomijając całą nieistotną resztę. Zaletą jest możliwość wykorzystania tej metody przez każdego i praktycznie od razu. Zdobycie wprawy zabierze trochę czasu, ale nie aż tyle jak w przypadku powyżej.
Studying

Studying by bookgrl’s

Ani jeden ani drugi sposób nie ma zdecydowanej przewagi wobec drugiego. Oba mają swoje wady i zalety, dlatego opinie są zwykle podzielone. Kursy szybkiego czytania zawierają elementy obu metod, ponieważ świetnie się one uzupełniają. Zwykle spędzam online dużo czasu i przeważnie pracuję z tekstem, wolę ten drugi sposób. I to bez względu na to czy robię akurat poranny przegląd prasy, popołudniowy przegląd blogów czy też wyszukuję informacji naukowych do swoich badań. Po prostu duże skupienie i nieustanne zmuszanie oka do fiksacji na ekranie monitora, nieszczególnie sprzyja oczom. Pozostaje opcja drukowania sobie artykułów, ale operując na dużej ilości informacji, jest to nieefektywne (ze względu na czas potrzebny na wydruk oraz ze względu na niezbyt ekologiczne zużycie papieru). Często bywa jest tak, że już nigdy więcej nie wraca się do tej samej informacji, więc nie ma potrzeby jej drukować, aby za moment po przeczytaniu wyrzucić.

No więc jak czytać mniej, aby czytać szybciej i efektywniej?

Do szybkiej porannej prasówki zwykle wystarczy zapoznanie się z tytułem i pierwszym akapitem artykułu. Często wystarczy to do ogólnego zorientowania się co autor chce przekazać. Jeśli zainteresuje mnie tytuł, znajdę coś interesującego względnie inspirującego we wstępie lub ewentualnie poszukuję konkretnej informacji z tekstu, wtedy czytam całość. Choć bywa, że dosyć wybiórczo, przeskakując szybko po akapitach oceniając tylko co się w nich znajduje.

Jeśli chodzi o publikacje naukowe, rolę pierwszego akapitu pełni abstrakt. Zwykle czytam abstrakt i od razu wnioski końcowe, a czasami także przeglądam tabele i wykresy. Dopiero wtedy jeśli uznam, że artykuł wnosi istotną wartość do mojej pracy, czytam dokładnie całość. Zważywszy, że każda publikacja to 6-12 stron tekstu, często trudnego i drobno drukowanego, taki szybki przegląd pozwala znacząco zaoszczędzić i bardziej efektywnie wykorzystać swój czas. Zwłaszcza, że wszystkie papiery naukowe w obrębie danej specjalizacji są zorganizowane w podobny sposób, więc przy odrobinie wprawy rzut oka wystarczy, żeby zorientować się na co autor kładzie nacisk i co jest istotne.

Na koniec trzeba pamiętać, że zaoszczędzony w ten sposób czas powinien być wykorzystany na hobby, relaks i obcowanie z najbliższymi, a nie na jeszcze więcej pracy i więcej siedzenia przed komputerem. Czasami zdumiewająco łatwo o tym zapomnieć.

Dowiedz się więcej i zobacz kilka ciekawych przykładów jak “szybkie czytanie online” można wykorzystać w praktyce:
How to learn Speed Reading (@WikiHow)
How to Speed Read on the Web (@Evernerve.com)
How to read a scientific paper (@Center for Bioinformatics and Comptuational Biology)

Wyraź swoją opinię

Subskrybuj RSS              Komentarze (1)

Jak lepiej pracować z tekstem?

Aby podnieść efektywność procesu czytania oraz poprawić zapamiętywanie i zrozumienie materiału, trzeba podchodzić do każdej publikacji znajdując się w “odpowiednim stanem umysłowym” - świadomym, ciekawym i otwartym. Powszechnie wiadomo, że to co nas interesuje przyswajamy szybciej - to między innymi dlatego rzadko jest dobrym uczniem/studentem ktoś, kogo nudzą lekcje/wykłady. To samo dotyczy książek. W osiągnięciu odpowiedniego stanu pomaga zadawanie sobie i odpowiadanie na szereg pytań pomocniczych. Świetnie sprawdzają się one podczas lektury publikacji naukowych, ale nie ma powodu, aby nie zastosować ich do innych tekstów. No może z wyłączeniem fikcji literackiej.
Przykładowo…

Co autor chce przekazać? Jaka jest jego główna myśl?
To chyba najważniejsze ze wszystkich pytań. Jeśli nie potrafimy na nie odpowiedzieć, to znaczy, że nie zrozumieliśmy tekstu i równie dobrze możemy zaczynać lekturę od początku. Dobrze jest zdawać sobie sprawę, że teksty, o ile nie są zwykła grafomanią, nie powstają ot tak sobie. Każdy twórca ma cel i konkretne przesłanie, które chce przekazać swojemu czytelnikowi. Niektórym wychodzi to lepiej, innym gorzej.

Czy lektura tej pozycji pozwoli Ci dowiedzieć się czegoś nowego?
Po prostu. Jeśli książka lub artykuł z danej dziedziny nie zawiera nowych informacji (z Twojego punktu widzenia i posiadanej wiedzy oraz z punktu widzenia rozwoju całej branży), jest dla Ciebie bezwartościowy. Nie chodzi tylko o fakty lub liczby. Nawet spojrzenie z punktu widzenia autora i tok jego rozumowania może stanowić źródło wartościowych informacji i inspiracji, nawet jeśli podawane przez niego dane, są Ci świetnie znane.

Jakiej argumentacji używa autor, aby przekonać Cię do swojego zdania?
Przyjrzyj się dokładnie jakie dane i fakty stanowią podstawę wyciągniętych przez autora wniosków. Czy są one prawdziwe? Czy wnioski wyciągnięte zostały na bazie logicznego rozumowania i wyników przeprowadzonych badań? Nie próbuj od razu podważać rozumowania autora. Jeśli coś jest nie w porządku, to może to wynikać z braku niektórych informacji. Może autor dostrzegł jakieś aspekty zagadnienia, których jeszcze sobie nie uświadomiłeś?

Dlaczego opinia autora jest dla Ciebie interesująca?
Postaraj się świadomie określić, które fragmenty stanowią największy wkład do Twojego stanu wiedzy i dlaczego. Może sposób przedstawienia informacji? Może interesujący zbiór danych? Ciekawa koncepcja? Przełomowe wnioski?

Jak publikacja wpisuje się w ogół tekstów na temat danego zagadnienia?
Czy jest to kontynuacja wcześniejszych prac tego samego autora, a może kogoś innego? Czy równolegle nie pojawiły się inne prace, potwierdzające lub obalające przedstawione tezy? Czy w pracy są braki? Może autor ma dopiero w planie zrobić coś, co zrobił już ktoś inny?

Wyraź swoją opinię

Subskrybuj RSS              Komentarze

Czytaj książki!


 

Book Love Creative Commons by  MissTurner

Można śmiało powiedzieć, że czytanie książek stanowi podstawę rozwoju intelektu człowieka od momentu ich upowszechnienia po wynalezieniu druku. Często jest to jedyna droga, którą należy podążać celem przekroczenia granic i poszerzenia horyzontów ludzkiego umysłu. I choć rozwój i dostępność mediów (przede wszystkim telewizji i Internetu) stał się dla niektórych wieszczów sygnałem początku zmierzchu słowa pisanego, to ostatnie wciąż zdaje się dzielnie bronić swojej pozycji. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że w naszym kraju książki nie mają lekko. Liczba aktywnych czytelników, takich którzy sięgają po więcej niż kilka książek rocznie lokuje Polskę na ostatnich pozycjach w rankingu państw UE. Wg badań Biblioteki Narodowej (cytując za gazeta.pl), połowa społeczeństwa w ciągu ostatniego roku nie sięgnęła po żadną książkę. Jedna trzecia badanych (32 proc.) przeczytała od jednej do sześciu książek, a nieco ponad 17 proc. zadeklarowała, że przeczytała ponad siedem publikacji.

Przywódcy, myśliciele i naukowcy na przestrzeni dziejów, ci których pamiętamy, szanujemy i stawiamy sobie za wzór, często znani byli z zamiłowania do książek, a nierzadko pisali własne. Żeby daleko nie szukać – Ryszard Kapuściński, którego książki pochłonęły mnie ostatnio bez reszty, pisząc Heban zgromadził około 260 książek o Afryce (na podst. gazeta.pl), pomimo tego że przez wiele lat sam przemierzał jej szlaki i można powiedzieć, że czuł się na Czarnym Lądzie jak u siebie.

Mówi się, że ktoś kto nie czyta niczym nie różni się od kogoś kto czytać nie potrafi. Dlatego jeśli książka nie gości w Twoich rękach zbyt często może warto się nad tym chwilę zastanowić.
Co można zrobić? Przede wszystkim…

Czytaj codziennie.
Poświęcenie choćby 15 minut każdego dnia na lekturę nie powinno stanowić dla nikogo problemu. Czytać można przecież wszędzie. Oczywiście, najlepiej wygospodarować sobie trochę czasu i zasiąść w wygodnym fotelu z kubkiem ciepłej herbaty w jednej ręce i z książką w drugiej. Często, z bardzo różnych powodów, nie jest to możliwe. Wtedy można spróbować np. stojąc na przystanku lub już w autobusie, w kolejce do dentysty, tuż przed snem lub przy porannej kawie. Możliwości jest tak wiele, że ewentualne tłumaczenie się brakiem czasu stanowi zwykłą wymówkę.

Miej zawsze pod ręką jakąś książkę.
Najlepiej jedną, wybraną, bo nie jest dobrze czytać kilka pozycji równolegle. Wyrobienie w sobie nawyku zabierania książki, w każdą podróż (nawet do pracy) może zająć trochę czasu. Dzięki temu jednak będziemy w stanie sięgnąć po nią kiedy tylko będziemy mieli na to ochotę.

Co czytać?
Aby się aktywnie rozwijać warto sięgać po ambitniejsze pozycje. Stephen Covey w “7 Habits of Highly Effective People” sugeruje lekturę biografii i autobiografii (zaglądanie w umysły wybitnych ludzi), rozmaitych pozycji National Geographic i innych publikacji “poszerzających horyzonty kulturowe”, a także dzieła uznanych klasyków literatury. Gdy jednak chcemy odpocząć sięgajmy po książki przygodowe, romanse, kryminały, nawet komiksy… Zdecydowanie jest w czym wybierać.

Cała Polska czyta dzieciom!
Od czasu do czasu poczytaj na głos. Dzieciom, jeśli takowe posiadasz. Młodszemu bratu, siostrze, żonie, a może nawet sobie samemu. Czytanie na głos angażuje partie mózgu, które podczas cichej lektury pozostają uśpione. Osobiście uważam, że jest coś niezmiernie satysfakcjonującego w czytaniu na głos, choć nie robię tego zbyt często. Na pewno na tym skorzystasz. Tym bardziej skorzystają Twoje dzieci lub młodsze rodzeństwo.

Ile naprawdę kosztują książki?
Dużo… lub bardzo niewiele, a nawet tyle co nic. Wszystko zależy od woli i determinacji czytelnika. Owszem, wydane na porządnym papierze, szyte i w twardej oprawie (hardcover) ściągane z zagranicy nowe pozycje mogą być naprawdę kosztowne. Są one jednak ukłonem w stronę kolekcjonerów i bibliofili, którzy gromadzą ulubione pozycje w domowych bibliotekach. Przeciętny czytelnik zwykle ma możliwość zakupić tzw. paperback, czyli specjalne wydanie na tanim papierze, klejone i w cienkiej, zwykle papierowej oprawie. Taka wersja jest często kilka razy tańsza.
Osoby, które z różnych powodów nie chcą wydawać pieniędzy, mogą korzystać z bibliotek (wiele interesujących, szczególnie tych starszych pozycji jest dostępnych tylko tam) lub po prostu uprzejmości znajomych. Wtedy będzie to kosztować jedynie trochę poświęconego czasu.

Wyraź swoją opinię

Subskrybuj RSS              Komentarze