Bacz, abyś nie przepłacił za swój gwizdek
Bywa, że tak mocno pożądamy różnych rzeczy, że zapominamy o ocenie ich rzeczywistej wartości. Gdy emocje biorą górę nad rozumem, poniesiony koszt często znacznie przewyższa uczciwą cenę. Dlatego od czasu do czasu warto przystanąć na moment i oddać się refleksji…
Kiedy Benjamin Franklin miał siedem lat, popełnił błąd, który pozostał w jego pamięci przez kolejne siedemdziesiąt. Będąc siedmioletnim młodzieńcem, zapragnął posiadać gwizdek. Wpadł do sklepu z zabawkami, wysypał wszystkie posiadane miedziaki na ladę i zażądał owego gwizdka. Był tak bardzo rozentuzjazmowany, że nie zapytał nawet o cenę. Siedemdziesiąt lat później, w liście do przyjaciela opisał jak to uradowany wrócił do domu i gwiżdżąc biegał z pokoju do pokoju. Niestety, kiedy jego starsze rodzeństwo dowiedziało się, że zapłacił za swoją zabawkę o wiele więcej niż była naprawdę warta, stał się obiektem upokarzających docinek i kpin. Jak ujął to potem “Popłakałem się z irytacji i utrapienia.”
Wiele lat później, będąc już uznanym światowym autorytetem, uczonym i ambasadorem we Francji, Benjamin Franklin wciąż pamiętał, że fakt przepłacenia za ów nieszczęsny wymarzony gwizdek przyniósł mu więcej przykrości i wstydu, niż miał przyjemności z jego posiadania. Była to dla niego ważna życiowa lekcja. “Kiedy dorosłem”, napisał później, “obserwowałem działania różnych ludzi, i sądzę, że poznałem wielu, bardzo wielu, którzy mocno przepłacili za swoje wymarzone gwizdki.”
Franklin doszedł do wniosku, że większość krzywd i cierpień, które ludzkość sprowadza na swoje głowy bierze się z niewłaściwej oceny wartości rzeczy.
Na podstawie Dale Carnegie, How to Stop Worrying and Start Living (tłumaczenie własne).
Powstaje pytanie, jak określić prawdziwą wartość rzeczy (zarówno materialnych jak i niematerialnych) wypełniających nasze życie, tak aby nie przepłacić? Kiedy, bez względu na wszystko i wszystkich, powiedzieć sobie dość i najzwyczajniej w świecie odpuścić?
Taki dość akuratny przykład z ostatnich lat stanowią kredyty konsumpcyjne, które jak donoszą media, coraz częściej zaciągane są celem pokrycia kosztów chwilowych przyjemności, technicznych nowinek, itp. Z jakiegoś powodu wiele osób uważa, że radość posiadania “modnego gadżetu” zrównoważy, gorycz wynikającą z konieczności zwrotu pożyczki, bywa że z niemałymi odsetkami. Niestety, często kończy się to także spłacaniem kolejnych rat za przedmioty, którymi już dawno przestaliśmy się interesować. Można powiedzieć, że to żądza posiadania zawyżyła cenę, którą musieliśmy zapłacić.
Zresztą nie chodzi tylko o przedmioty, ale także, jeśli nie przede wszystkim, o rozmaite niematerialne aspekty naszego życia. Wystarczy przyjrzeć się swoim zobowiązaniom i zadać pytanie: Czy to co obecnie robię ma sens, czy może nadszedł czas na konkretną zmianę? Jeśli nie odpowiada Ci obecna sytuacja, może już czas przestać “dopłacać”?
Jeśli nie wiesz od czego zacząć swoje przemyślenia, sprawdź czy nie odnosi się do Ciebie któraś z opisanych poniżej przykładowych sytuacji. Na pewnym etapie życia mogą przydarzyć się każdemu z nas…
- obietnica, że coś się zmieni na lepsze - trwasz w jakimś układzie (może w pracy, a może w życiu prywatnym) i choć obecna sytuacja Cię nie satysfakcjonuje to wytrzymujesz bo na horyzoncie wisi perspektywa zmian na lepsze. Obietnica czegoś co całkowicie odmieni sytuację na na Twoją korzyść. Może to być np. perspektywa podwyżki lub awansu, itp. Rzecz w tym, że mija dzień za dniem, a owa zmiana zdaje się nie nadchodzić… tkwisz w marazmie pomiędzy stanem który Ci nie do końca odpowiada, a obiecanym nadchodzącym (podobno) przełomem. Tylko jak długo tak można? Każdy dzień to dodatkowy koszt w postaci nasilającego się psychicznego dyskomfortu oraz kumulującego się stresu. Czy ten awans lub podwyżka są warte Twojego poświęcenia?
- stary nierozstrzygnięty spór - pokłóciłeś się z kimś bliższym lub dalszym i nie rozmawiacie ze sobą od tygodni, miesięcy lub lat? Czy pamiętasz jeszcze o co poszło? Czy sprawa była naprawdę tak ważna, że teraz po tak długim czasie warto żywić urazę? Czy to co Was podzieliło ma jeszcze jakiekolwiek znaczenie? Może obroniłeś swoją rację wtedy, ale płacisz za nią do dziś utraconą przyjaźnią…
|
“Wartość każdej rzeczy odpowiada pewnej określonej ilości tego co nazywam życiem, która musi zostać na tą rzecz wymieniona natychmiast bądź w dłuższym okresie.”
– Henry Thoreau, pisarz, poeta i filozof |
Niestety nikt tak na prawdę nie jest w stanie obiektywnie Ci doradzić co powinieneś zrobić w takiej niejasnej sytuacji, ponieważ Ty sam wyznaczasz sobie cenę, którą chcesz i jesteś w stanie zapłacić. Zawsze też można się wycofać. Jest to jedna z tych decyzji, które wszyscy podejmujemy samodzielnie i musimy potem żyć z konsekwencjami. Jedno jest pewne. Tak długo, jak będziesz udawać, że nad Twoją głową nie wiszą żadne problemy, tak długo będziesz do nich dopłacać… pieniędzmi, ale najczęściej swoim czasem, zdrowiem, psychicznym spokojem, tudzież jak to ujął Thoreau: pewną ilością swojego życia.
Przyswój sobie lekcję Benjamina Franklina i jeśli czegoś bardzo mocno pragniesz bacz, abyś nie przepłacił za swój gwizdek.
Wyraź swoją opinię
- Japonia
To może Cię zainteresować...
Trenuj jak Bruce Lee
Przytoczony poniżej fragment odnosi się wprawdzie do treningu sztuk walki, ale taki upór, determinacja i poczucie celu, jaki reprezentował sobą Bruce Lee pozwala odnieść imponujący sukces w dowolnej dziedzinie życia. Dlatego cokolwiek trenujesz, bierz przykład z mistrza…
“Podczas kręcenia zdjęć w Hong Kongu na przełomie 1971 i 1972 roku, Bruce kazał przesłać sobie pocztą cały swój sprzęt oraz ekwipunek treningowy” wspomina Ted Wong, który poznał Lee w 1967 roku i ćwiczył z nim przez ponad sześć lat. “Chciał pozostać w formie, dlatego gdy zapakowaliśmy jego rzeczy nie było tam żadnych ubrań. Bruce powiedział, że może kupić sobie tanie ciuchy w Hong Kongu. Spakowaliśmy tylko jego ekwipunek treningowy. Kiedy zobaczył te wszystkie torby pełne sprzętu, zaśmiał się i powiedział: ‘Teraz dopiero to będę mógł potrenować’. (…) Bruce zawsze stawiał trening na pierwszym miejscu” mówi Wong. “Trenował bezustannie. Kiedy oglądał telewizję lub szedł do kina, wzmacniał kostki dłoni. Kiedy prowadził samochód, trenował chwyt. Jeśli szedł do księgarni, a droga prowadziła w górę, zawsze biegł. Nigdy nie tracił czasu.”
Skąd taka determinacja? Po pierwsze według Bruce’a Lee, trening był istotny ponieważ bez niego nie można wykorzystać pełni swoich możliwości. “Lee czuł, że nie będąc w formie, nie ma mowy o uprawianiu sztuk walki” mówi Wong. “Jeśli nie jesteś w formie, nie możesz być w 100% efektywny.” Po drugie, Bruce Lee zawsze stawiał sobie ambitne cele. “Chciał być najlepszy” mowi Wong. “Chciał być mistrzem sztuk walki.” I trudno nie zgodzić się, że nim był.
Większość ludzi kojarzy i pamięta Bruce’a Lee ze względu na jego nieomal nadludzkie umiejętności fizyczne, które wielokrotnie demonstrował w swoich filmach. Potrafił np. podciągnąć sie 50 razy na jednej ręce, złapać ziarenko ryżu w locie używając pałeczek, a jego uderzenia były tak szybkie, że pojawiały się trudności w zarejestrowaniu ich nagrywając z normalną prędkością 25 klatek na sekundę (poczytaj więcej o jego niesamowitych umiejętnościach). Oprócz tego przykładał olbrzymią wagę do rozwoju własnego umysłu. Studiował m.in. filozofię, psychologię oraz dramat. Jego prywatny księgozbiór liczył ponad 2500 książek z różnych dziedzin. Dużo myślał, jego wypowiedzi często miały charakter filozoficzny. Wiele doskonale wpisuje się w szeroko rozumianą problematykę rozwoju osobistego, dlatego przytoczyłem poniżej kilka cytatów.
|
Bruce Lee opowiada o swojej filozofii |
- Czy zdajesz sobie sprawę, że to co myślisz jest obrazem Twojej rzeczywistości?
“Staniesz się tym o czym myślisz.”
- Prostota, prostota, prostota… upraszczaj swoje życie w każdej dziedzinie, pozostaw to co jest naprawdę istotne.
“Nie chodzi o codzienny przyrost, ale codzienny ubytek. Wyeliminuj wszystko to co jest zbędne.”
- Najwięcej o sobie, dowiesz się współpracując z innymi.
“Poznać siebie, oznacza obserwować siebie w interakcji z innym człowiekiem.”
- Nie buduj barier. Nie twórz podziałów.
“Nie zastanawiaj się kto ma rację, kto się myli, ani kto jest lepszy czy gorszy. Nie bądź ani za, ani przeciw.”
- Nie wystawiaj sobie oceny na podstawie subiektywnej opinii innych.
“Nie żyję na tym świecie po to, aby spełniać twoje oczekiwania, tak jak ty nie żyjesz po to aby spełniać moje.”
“Popisywanie się, jest dla głupca wyobrażeniem chwały.”
- Działaj! Bądź proaktywny!
“Do diabła z okolicznościami; Sam tworzę sobie możliwości.”
- Bądź sobą!
“Zawsze bądź sobą, wyrażaj siebie, miej wiarę w siebie, nie poszukuj ludzi sukcesu po to aby stać się kopią ich osobowości.”
“Jeśli spędzasz zbyt wiele czasu myśląc o czymś, nigdy tego nie dokonasz.”
Naprawdę szkoda, że tak wszechstronny i inspirujący człowiek odszedł tak wcześnie.
Na podstawie Bruce Lee - The Power of the Dragon (by Justin Frost and Ted Wong) oraz Bruce Lee’s Top 7 Fundamentals for Getting Your Life in Shape (@Positivity Blog).
Wyraź swoją opinię
- Nauczanie “for dummies”
To może Cię zainteresować...
To samo o tym samym…
Kiedy czasami zarzucano Nielsowi Bohrowi, że w jego artykułach znajduje się wiele powtórzeń (a napisał ich ponad 100), ten uśmiechał się i opowiadał następującą anegdotę:
Pewien grecki filozof wyjechał z Aten w długą podróż. Gdy wrócił zastał Sokratesa na rynku, pogrążonego w rozmowie z uczniami.
“Sokratesie, stoisz tu i mówisz ciągle to samo o tym samym.” - powiedział.
“A ty, który jesteś taki mądry, prawdopodobnie nigdy nie mówisz tego samego o tym samym.” - odrzekł Sokrates.
Na podstawie Abraham Pais - Czas Nielsa Bohra.
Wyraź swoją opinię
Myśl!
|
“Siedziałem sobie właśnie w biurze patentowym w Bernie, gdy nieoczekiwanie przyszła mi do głowy pewna myśl : człowiek spadający swobodnie nie będzie odczuwał własnego ciężaru. Byłem doprawdy wstrząśnięty. Ta prosta myśl wywarła na mnie ogromne wrażenie i stała się impulsem do stworzenia teorii grawitacji.”
– Albert Einstein
|
Ludzki umysł może być bardzo potężnym narzędziem, szczególnie kiedy używa się go w odpowiedni sposób. Nie wolno pozwolić mu się rozleniwić, dlatego trzeba bezustannie stawiać przed nim nowe wyzwania i podnosić poprzeczkę rozwiązując coraz to trudniejsze problemy. . Ciągle, ciągle i ciągle krytycznie myśleć oraz uczyć się coraz to nowych rzeczy… Zdecydowanie nie chcielibyśmy, aby ziściły się przepowiednie Jamesa Flynna o osiągnięciu przez gatunek ludzki szczytowego punktu rozwoju intelektualnego.
Donald Latumahina na swoim blogu LifeOptimizer opublikował całkiem ciekawą listę wskazówek jak można kultywować i rozwijać własny umysł.
1. Uważaj na to z jakim nastawieniem myślisz (pozytynie czy negatywnie).
2. Nie poprzestawaj na biernym czytaniu - wykorzystuj zdobytą wiedzę.
3. Myśl więcej, myśl częściej.
4. Formułuj swoje myśli na wyższym poziomie.
5. Kultywuj ciekawość.
6. Bądź uparty.
7. Formułuj problemy we właściwy sposób.
8. Doceń i używaj wyobraźni.
9. Polegaj na swojej intuicji.
10. Nie obawiaj się myśleć wbrew innym.
Na podstawie:
10 Timeless Lessons on Better Thinking (@LifeOptimizer)
Wyraź swoją opinię
- Brak.
To może Cię zainteresować...
Naukowe podejście do rozwiązywania problemów
Wyróżnia się cztery podstawowe kroki umożliwiające tzw. naukowe rozwiązanie dowolnego problemu.
Zidentyfikuj problem.
Einstein powiedział:
“Gdybym miał godzinę na rozwiązanie problemu a moje życie zależałoby od rozwiązania, pierwsze 55 minut zastanawiałbym się nad odpowiednim pytaniem. Znając właściwe pytanie, mógłbym rozwiązać problem w mniej niż pięć minut”.
To zdanie pokazuje jak ważna jest prawidłowa identyfikacja problemu. Nic gorszego nie może się przydarzyć badaczowi, niż uzyskanie truizmu po długich (czasem wieloletnich) ciężkich badaniach. Dlatego najpierw warto dobrze zastanowić się o co właściwie chodzi i jakie jest pytanie!
Zbierz dane odnoszące się do zidentyfikowanego problemu poprzez przeprowadzenie eksperymentów i/lub obserwację.
Jak już wiadomo co jest naszym problemem, trzeba zebrać dane umożliwiające znalezienie właściwego rozwiązania. Przypuśćmy, że szukamy najszybszej drogi pomiędzy pięcioma głównymi atrakcjami turystycznymi w naszym mieście. Zbiór danych będzie wtedy polegał na przejściu od punktu do punktu (wszystkich kombinacji) i zmierzenie czasów tych przejść. Gdybyśmy równocześnie chcieli ocenić atrakcyjność poszczególnych tras, to na każdym odcinku możemy wystawiać ocenę od 1 do 5. Trasa złożone z samych piątek byłaby najciekawszą w mieście. Robiąc eksperyment naukowy, możemy przykładowo mierzyć zmiany temperatury na całej długości jakiegoś obiektu lub w jego wybranych punktach. Itd… Możliwości są nieskończone, tak jak nieskończone są zagadnienia nad którymi głowią się inżynierowie i naukowcy na całym świecie (i dlatego nigdy nie zabraknie dla nich pracy!).
Dokonaj analizy zgromadzonych danych i zaproponuj jedno lub kilka prawdopodobnych rozwiązań i/lub wyjaśnień.
O ile gromadzenie danych jest często czynnością mechaniczną, do której można zatrudniać pomocników, ich analiza wymaga zwykle dogłębnej znajomości zagadnienia, a tym samym osobistego zaangażowania. Trudno wypowiadać się na temat kwartalnych wyników spółek giełdowych, bez znajomości choćby podstaw ekonomii. Tak samo jak wyniki badań spektrometrycznych nie będą nic znaczyć dla osoby pozbawionej podstawowej wiedzy chemicznej.
Wyniki eksperymentów to źródło fascynujących informacji i możliwości dla badaczy. Na podstawie uzyskanych eksperymentalnie danych można próbować wyciągać wnioski, tworzyć opisy i modele matematyczne. Można też optymalizować działanie urządzenia poprawiając jego wydajność, zmniejszając straty energii itp. Warunkiem koniecznym jest odpowiednia wiedza, która pozwoli te wszystkie możliwości zauważyć.
Przeprowadź eksperyment weryfikujący zaproponowane rozwiązanie.
Jeżeli zidentyfikowany problem, zgromadzone dane oraz tok rozumowania były właściwe, przeprowadzenie eksperymentu weryfikującego nie powinno być trudne. Chyba że mamy do czynienia z sytuacją, że weryfikacji po prostu nie da się przeprowadzić (np. teoria wielkiego wybuchu), ale my rozmawiamy o bardziej przyziemnych sprawach. Załóżmy, że wybraliśmy już naszą najładniejszą i jednocześnie najszybszą trasę przez miasto. Weryfikacja będzie zatem polegała na zabraniu znajomych na wycieczkę i poproszeniu ich o wyrażenie opinii. Podobało im się? To znaczy, że odnieśliśmy sukces. I tak jest ze wszystkim. Jeśli eksperyment weryfikujący nasze teorie dał spodziewane rezultaty, można otwierać szampana.
Często dotarcie do właściwego, odpowiednio dokładnego rozwiązania może zabrać dużo czasu i wymagać wielokrotnego powtarzania powyższych kroków. Nie zawsze pierwsze rozwiązanie jest najlepsze. I to na tym właśnie, w maksymalnym uproszczeniu, polega praca inżynierów, badaczy i naukowców na całym świecie.
Wyraź swoją opinię
- Szybkie czytanie publikacji dostępnych online
- Jeden dobry powód…
- Japonia





