Archiwum dla kategorii: różne



20 sierpnia 2010
Włócząc się po Beskidzie…

Mój sezon urlopowy zbliża się ku końcowi i powoli dociera do mnie świadomość faktu, że za kilka dni zakończy się beztroskie lenistwo. Z dobrych wiadomości, zakończy się też długa, bez mała miesięczna przerwa w pisaniu (szczęśliwe trzy tygodnie bez internetu!). Czas ten spędziłem z żoną, trochę poczytując książki na plaży, a trochę włócząc się razem po Beskidach i nadrabiając zaległości w Koronie Gór Polski (Babia Góra w Beskidzie Żywieckim i Czupel w Beskidzie Małym). Czytelników, którzy nie wiedzą jeszcze na czym polega zdobywanie KGP zapraszam tutaj. Być może również złapiecie bakcyla. Dla wszystkich mam tymczasem kilka widoków z naszych pięknych gór…
Czytaj dalej »


1 listopada 2009
Spokojnie, to tylko awaria

Awaria może przydarzyć się w każdej chwili. W moim przypadku od razu po urlopie. Tym razem pech nie ominął niestety mojego blogu. Po miesiącu różnych technicznych perturbacji i związanego z tym upgrade serwera… tym razem padła baza danych.
Czytaj dalej »


21 lipca 2009
Z archiwum Z…

Robiąc wczoraj wakacyjne porządki w swoich archiwach, natrafiłem na bardzo, bardzo wczesną wersję tej strony, tak mniej więcej z połowy 2006 roku (wtedy jeszcze nie był to tak naprawdę blog). Zamieszczam zrzut ekranu (z anegdot o naukowcach) jako ciekawostkę z czasów kiedy zaglądało tu raptem dziesięć osób (głównie znajomi), a ja jeszcze nie wiedziałem czym jest WordPress
Czytaj dalej »


20 grudnia 2008
Twoja codzienna inspiracja

Wypowiedzi mądrych ludzi wszystkich epok, od starożytnych filozofów, przez mędrców epoki renesansu, po wybitnych naukowców, przywódców, artystów i myślicieli czasów współczesnych, stanowią źródło niekończącej się inspiracji.

Osobiście jestem olbrzymim fanem cytatów i od dłuższego czasu kolekcjonuję oraz regularnie wracam do co ciekawszych sentencji. Obcowanie z mądrością wybitnych jednostek, nie tylko może być intelektualnie stymulujące, ale także pomaga się pozytywnie zmotywować do dalszych zmagań z szarością dnia codziennego. Między innymi z tego powodu prawie każdy z publikowanych przeze mnie na blogu artykułów zawiera jedną lub dwie myśli.

Przeglądając ostatnio swoje zbiory doszedłem do wniosku, że dobrze byłoby podzielić się nimi z czytelnikami. Nie chcę jednak tworzyć kolejnej strony wypełnionej mądrymi sentencjami, dlatego mam dla Ciebie zupełnie inną propozycję…

Czy chciałbyś całkowicie za darmo odnajdywać codziennie w swojej skrzynce e-mail nowy inspirujący cytat?
Czytaj dalej »


17 marca 2008
Jak „pokroić” audiobook

Być może niektórzy zetknęli się z podobnym problemem. Otóż okazało się, że odtwarzacz mp3, który sobie całkiem niedawno sprawiłem, ma problem z odtwarzaniem plików o czasie odtwarzania dłuższym niż jedna godzina. Na opakowaniu ani w instrukcji nie ma o tym słowa, a tak się akurat składa, że kupiłem go po to, aby w wolnych chwilach móc przesłuchiwać audiobooki oraz podcasty. Niestety te pierwsze mają bardzo często długość zdecydowanie przekraczającą 60 minut. Co gorsza, nieszczególnie rozwiązane jest też przewijanie – przesunięcie materiału o godzinę zajmuje około 15 minut. Przesłuchuję materiał zwykle w drodze do pracy – przy trasie zajmującej około pół godziny, jakoś nieszczególnie pociąga mnie myśl o spędzeniu połowy czasu na przewijaniu.

Dziś udało mi się połowicznie rozwiązać ten problem za pomocą małego darmowego (na licencji GPL) programu o nazwie Audiobook Cutter dostępnego na Source Forge. Jak nazwa wskazuje służy on do cięcia plików mp3 na krótsze, ale ma tą zaletę (oprócz darmowości), że robi to inteligentnie – potrafi wyszukać przerwy pomiędzy słowami i tam dokonuje podziału. Obsługa jest banalna i w tym zakresie niespecjalnie jest o czym pisać. Polecam.


28 czerwca 2007
Otwarcie…

W ten czy inny sposób prowadzę tą stronę internetową od wielu lat. Wg moich obliczeń gdzieś tak od połowy 1999 roku. Jej wygląd oraz zawartość zmieniały się tyle razy ile razy zmieniał się mój światopogląd lub życiowa sytuacja. Teraz znowu nadszedł czas, aby co nieco poprawić i usprawnić, dlatego całkowitej zmianie uległ silnik. Zajęło mi to wszystko jakieś trzy miesiące (przenoszenie materiału i konfiguracja szaty graficznej) głównie ze względu na absorbujące codzienne obowiązki. Cały serwis chodzi teraz pod WordPress – jednym z najlepszych dostępnych w sieci silników blogów i muszę przyznać że jak dotąd jestem pod wrażeniem jego prostoty, przejrzystości i efektywności. Postaram się aby treść również była interesująca.

Otwieram więc swoje podwoje po raz kolejny i życzę przyjemnej lektury.