ORGANIZACJA

Artykuły poświęcone zarządzaniu czasem własnym, organizacji i planowaniu. Pomysły i praktyczne porady do wykorzystania w pracy i życiu codziennym.
Strona 2 z 41234


29 maja 2009
Ważne i pilne

Dziś w ramach małej retrospekcji, pogrzebiemy trochę w klasyce metodologii organizacji i zarządzania czasem, w tym w książce od której zacząłem swoją przygodę z zarządzaniem czasem i rozwojem osobistym: „7 Nawyków Skutecznego Działania” autorstwa Stephena Covey’a. Ogólnie rzecz biorąc czymkolwiek byśmy się w życiu nie zajmowali, każdą decyzję lub działanie można sklasyfikować względem jednej z dwóch kategorii: ważności oraz pilności. Eisenhower stwierdził kiedyś, że obie te kwestie w większości przypadków wzajemnie się wykluczają…
Czytaj dalej »


7 kwietnia 2009
Czas się zdrzemnąć

Powszechnie wiadomo, że odpoczynek stanowi jeden z najważniejszych elementów każdego planu dnia. Każdy sportowiec, amator i profesjonalista wie, że po każdym intensywnym wysiłku musi nastąpić odpowiednio długi okres rekonwalescencji. Bez tego nie ma mowy o kolejnych, coraz lepszych osiągach. Sport rządzi się swoimi zasadami… ale w życiu codziennym także powinna znaleźć się odpowiednia ilość czasu na relaks i odpoczynek. Podstawowa zasada brzmi… Czytaj dalej »


19 lutego 2009
Lee Iacocca i zarządzanie własnym czasem

Jeśli o kimkolwiek można powiedzieć, że jest prawdziwym człowiekiem sukcesu to na pewno będzie to Lee Iacocca – legendarny wręcz amerykański biznesmen, przez wiele lat prezes takich firm jak Ford i Chrysler. Zasłynął spektakularnym uratowaniem Chryslera przed całkowitym bankructwem, co do dolara spłacając kredyt wysokości 1.2 miliarda! W swojej autobiografii Iacocca zostawił wiele interesujących wskazówek dla wszystkich głodnych sukcesu i pragnących pójść w jego ślady. Oto co napisał o zarządzaniu własnym czasem oraz potrzebie efektywnego planowania…
Czytaj dalej »


19 stycznia 2009
Poranne uzależnienie

Panuje pogląd, będący rezultatem obserwacji zachowań niejednego pracownika/studenta, że wielu ludzi przestało wykorzystywać umiejętność głębokiej koncentracji na wykonywanej pracy/zadaniu/czynności. W rezultacie czują się dobrze zajmując się jedynie sprawami, które nie pochłaniają zbyt wiele czasu i nie wymagają szczególnego skupienia. Priorytetem jest to co zajmie 5-10 minut, czyli potwierdzenia, telefony, szybkie decyzje, czasem małe kryzysy. Za to brakuje czasu na zadania wymagające koncentracji, jak np. nauka, pogłębianie wiedzy, planowanie, opracowanie strategii, wszelkiego rodzaju zajęcia kreatywne lub analityczne.
Czytaj dalej »


30 grudnia 2008
Jak w końcu dotrzymać postanowień noworocznych?

Po raz kolejny przekręci się licznik… po raz kolejny tak wielu ludzi podejmie decyzję, że Nowy Rok stanie się dla nich początkiem nowego lepszego życia. Niestety, po raz kolejny też niejednego czeka gorzkie rozczarowanie…

Nowy Rok to tradycyjnie już okazja na nowy początek, jakkolwiek by go nie rozumieć i nie zdefiniować. Trzeba jednak pamiętać, że przecież pierwszy stycznia to jedynie arbitralnie ustalona data. Ulega zmianie pozycja w kalendarzu, ale Ty sam pozostajesz wciąż tym samym człowiekiem co dzień wcześniej. Stan umysłu oraz pielęgnowane czasem przez lata nawyki nijak się nie zmieniły. Podjąłeś decyzję – to już dużo, ale jeszcze o niczym to nie przesądza. Decyzja jest jedynie niezbędnym impulsem, strzałem startera, który dla Ciebie oznacza początek biegu. Dopiero teraz musisz pokazać na co Cię tak naprawdę stać i na czym Ci tak naprawdę zależy.
Czytaj dalej »


30 listopada 2008
O dotrzymywaniu własnych postanowień

Wszyscy chcemy się jakoś zmieniać. Nie przypominam sobie, abym ostatnio spotkał osobę, która nie chciałaby czegoś w swoim życiu poprawić. Czasem chodzi o zrzucenie wagi, rzucenie nałogu, czasem o uprawianie jakiegoś sportu. Prawie wszyscy chcą zarabiać więcej, wielu myśli o założeniu własnego biznesu, ale brak im cierpliwości aby zdobyć niezbędną do tego celu wiedzę. Mógłbym tak wymieniać jeszcze długo. Ty sam dodałbyś nie jeden punkt do tej listy.

To nie jest tak, że się nie staramy. W zasadzie każdy, wcześniej czy później podejmuje jakieś wewnętrzne zobowiązanie, a najczęściej ma to miejsce na początku roku. Od stycznia … (tu wpisz to o czym sam pomyślałeś). Niestety, bardzo często wszystko wraca do stanu wyjściowego. Problemem jest konsekwencja. Brak silnej woli lub wewnętrznej samodyscypliny, który wraz ze stopniową utratą motywacji przyczynia się do rychłej rezygnacji z przedsięwziętych planów i postanowień.

Poniżej przedstawiam prostą metodę, która może pomóc dotrzymać postanowienia. Wystarczy kartka papieru i ołówek…
Czytaj dalej »


24 października 2008
Jaki jest Twój „cel na dziś”?

Codziennie na każdego z nas czeka tysiąc spraw, które trzeba załatwić. Praca, nauka, listy zakupów, rachunki, spotkania… i tak bez końca. Karuzela życia, z której tak trudno wysiąść raz się na niej znalazłszy. Ogrom zadań i problemów sprawia, że do pewnego stopnia tracimy kontrolę nad sytuacją. Kiedy zbliża się wieczór i zaczynamy zastanawiać się co tak naprawdę udało nam się dziś osiągnąć, może się okazać, że nawet po bardzo intensywnym dniu niespecjalnie mamy się czym pochwalić. Czytaj dalej »


6 września 2008
Laptop na zajęciach – pomaga czy przeszkadza?

Zwykle w okolicach września i października na wielu anglojęzycznych blogach (w szczególności tych prowadzonych przez studentów) pojawiają się porady z serii „back to school”. Każdy znajdzie coś dla siebie, moją uwagę zwrócił jednak artykuł Julii na blogu Unclutterer, która wprost radzi: zainwestuj w laptop, bo to najlepszy sposób prowadzenia i organizowania notatek z zajęć.

Aż dziw ogarnia, kiedy tak pomyślę jak bardzo świat zmienił się w ciągu ostatniej dekady. Kiedy zaczynałem studia na całe piętro akademika przypadało ledwie kilka komputerów stacjonarnych, poskładanych ze zdobytych tu i ówdzie części. Monitory były wypukłe, jeszcze nie wszyscy wiedzieli co to Pentium, a myszy miały kulki. Internet raczkował, sieć w budynku była na tzw. „benckach”, a ludzie uczyli się wyłącznie z książek, zeszytów lub kserokopii. A laptop… o tym się tylko słyszało.

Z czasem sprzęt potaniał, a internet się upowszechnił na tyle, że możemy pisać jego nazwę z małej litery. Teraz mało kto wyobraża sobie studia bez komputera (cały czas wypowiadam się w kontekście politechnik, ale nie sądzę aby na uczelniach o innym profilu sprawy przedstawiały się inaczej). Najpierw rządziły komputery stacjonarne… teraz ile razy nie przejdę przez korytarz spotykam kilka osób z komputerem na kolanach.

No i właśnie. Technologia wkroczyła pod strzechy. Ludzie coraz częściej chcą korzystać z laptopów podczas zajęć, choć do tego co się dzieje w Stanach jeszcze nam trochę brakuje… Czytaj dalej »




Strona 2 z 41234