CIEKAWE

Ciekawe, intrygujące, zaskakujące. Artykuły o niezwykłych ludziach, miejscach i teoriach. Nie zawsze na serio.
Strona 6 z 13« Pierwsza...5678...Ostatnia »


21 kwietnia 2010
Eyjafjallajokull, czyli skąd bierze się ta nieszczęsna chmura nad Europą

Oto winowajca, Eyjafjallajokull (posłuchaj jak to się wymawia), islandzki wulkan, który już od prawie tygodnia rozsiewa nad Europą chmury niebezpiecznego pyłu powoli doprowadzając linie lotnicze do bankructwa. Brytyjski Kanał 4 przygotował rewelacyjny materiał pokazujący erupcję z kamery umieszczonej bardzo blisko podnóża góry. Coś co trzeba zobaczyć…
Czytaj dalej »


19 kwietnia 2010
Tajemnica mrożonego kurczaka z Highgate

Londyn to miasto pełne niezwykłych historii. Jego ulice były świadkami wielu historycznych wydarzeń, a pomiędzy murami snują się zjawy z odległej przeszłości. Niektóre dość… hmm… nietypowe. Oto historia mrożonego, na poły oskubanego kurczaka, który od ponad trzystu lat nawiedza okolice Pond Square w londyńskim Highgate.
Czytaj dalej »


7 kwietnia 2010
O co właściwie chodzi z tą nanotechnologią?

Nanotechnologia to gorący temat ostatnich lat. Liczba publikacji naukowych w których pojawiło się słowo „nano” wręcz eksplodowała w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku (doskonale widać to na wykresie opublikowanym w PhDComics – lewy górny diagram). Możliwość manipulowania właściwościami materii na poziomie pojedynczych atomów cały czas mocno rozbudza wyobraźnię naukowców, jednak wielu zwykłych ludzi często zadaje sobie pytanie… „ale o co właściwie chodzi?”
Czytaj dalej »


27 marca 2010
Opowieść o kawie

Wiodąc ostatnio żywot człowieka zapracowanego, nie miałem żadnego pomysłu na artykuł. Na szczęście inspiracja sama znalazła się w moim ręku, pod postacią kubka czarnej, parującej, zachęcająco pachnącej kawy. Dziś więc będzie właśnie o kawie. Niestety, chwilowo mam jedynie dostęp do dwóch ekspresów przelewowych, których produkt jednak odbiega od ideału. Pozostaje jedynie wspominanie i pomarzenie np. o prawdziwym espresso… albo internet.
Czytaj dalej »


21 marca 2010
Pechowiec z pod znaku Wenus

Historia odkryć i badań naukowych obfituje w różne niesamowite opowieści. Człowiek którego sylwetkę chciałbym dziś przybliżyć zapamiętany został jako wyjątkowy pechowiec. Choć koniec końców żył długo (i miejmy nadzieję szczęśliwie), to wielka wyprawa w której brał udział naznaczona była olbrzymim niefartem. Guillaume Le Gentil francuski badacz i podróżnik, był jednym z naukowców, których zadaniem było przeprowadzenie obserwacji tranzytu Wenus w 1761 roku.
Czytaj dalej »


18 marca 2010
Balans na łyżce i widelcu

Przyszło mi ostatnio do głowy aby spróbować pewnego prostego doświadczenia, które nie jeden raz widziałem, ale jakoś do tej pory samodzielnie nie wykonałem. Akurat tak się złożyło, że w jednym momencie na stole przede mną znalazły się wszystkie elementy potrzebne do jego wykonania, tzn. szklanka, łyżka, widelec i zapałki. Pomyślałem więc, dlaczego nie?
Czytaj dalej »


13 marca 2010
10 przykazań dobrego designu

Nigdy wcześniej nie spędziłem tylu godzin na projektowaniu (w prawdziwym inżynierskim rozumieniu tego słowa) jak w ostatnich miesiącach. W efekcie pracy z oraz uczenia się od ludzi z blisko trzydziestoletnim doświadczeniem, zafascynowałem się designem. Bo tak naprawdę w projekcie prawdziwa zabawa zaczyna się wtedy, gdy zaczyna się poszukiwać lepszego, bardziej eleganckiego rozwiązania, które korzysta z mniejszej ilości elementów, lepiej wykorzystuje materiał i przestrzeń, ewentualnie da się stworzyć taniej, łatwiej, szybciej…
Czytaj dalej »


7 marca 2010
Czy czterogodzinny tydzień pracy w wersji dla inżynierów jest w ogóle możliwy?

„4-hour workweek” to swego rodzaju fenomen ostatnich lat. Ten niepozorny tomik przypomniał wielu zapracowanym, skoncentrowanym na karierze ludziom, że przyjemność z życia można (a wręcz powinno się) czerpać tu i teraz. Dziś, kiedy człowiek jest wystarczająco młody, sprawny i pełen energii, a nie w bliżej nieokreślonym dniu „zarobienia miliona”, „przejścia na emeryturę” lub osiągnięcia innego hipotetycznego celu. Pierwsze wydanie w/w książki było bardziej praktyczne, techniczne i trochę surowe. Odniesiony sukces, tysiące fanów oraz ukuta gdzieś po drodze nazwa całego tego fenomenu: lifestyle design, skłoniły autora do przygotowania nowej poszerzonej edycji, której głównym mottem i myślą przewodnią stało się już oficjalnie „projektowanie stylu życia”. Chcąc przekonać czytelników, że każdy, bez względu na wykonywany zawód może „zarabiać na życie i jednocześnie zwiedzać świat” autor wrzucił cały szereg interesujących case studies. Niestety niektóre z nich, dla mnie jako osoby w temacie, trochę zgrzytają.
Czytaj dalej »




Strona 6 z 13« Pierwsza...5678...Ostatnia »