Archiwum Grudzień, 2010
Któż nie słyszał o kontrowersyjnym Richardzie P. Feynmanie, wybitnym fizyku, laureacie Nagrody Nobla, który w kategorii anegdot o naukowcach założył swoją własną ligę. Feynman dał się też zapamiętać jako błyskotliwy lubiący pracować ze studentami dydaktyk. Opracowane przez niego podręczniki do fizyki, pomimo upływu czasu, wciąż uważane są za jedne z najlepszych w tej dziedzinie. On sam stanowczo twierdził, że nigdy nie przyjmie stanowiska, którego zakres obowiązków nie będzie obejmował pracy ze studentami. W swojej autobiografii napisał…
Czytaj dalej »
Naprawdę nie wiem czy bylibyśmy w stanie wskazać na naszej planecie inne, równie majestatyczne i pełne mistycyzmu zjawisko jak zorza polarna. Jest tak urzekająca, że wcale nie dziwi fakt nazywania jej przez wieki określeniami typu „znak od Boga” tudzież „taniec duchów”. Choć już od ponad wieku dysponujemy naukową wiedzą pozwalającą wyjaśniać przyczyny jej powstawania, to nauce i tak nie udało się skraść zorzy otaczającej jej aury tajemniczości. Uświadomienie sobie jak to działa nic nie zmienia. Widok za każdym razem zapiera dech w piersi współczesnego człowieka, tak samo jak naszym przodkom sto, pięćset i tysiąc lat temu…
Czytaj dalej »
Już nie jeden raz pisałem o przedziwnych sposobach wykonywania obliczeń. Oto kolejna ciekawostka rodem ze wschodu (podobno z Japonii). Trudno oceniać wysoko praktyczną stronę tej metody (życzę powodzenia z dużymi liczbami typu 789 x 987…). Trzeba jednak przyznać, że wrażenie robi niezłe…
Czytaj dalej »
Pisząc o „Sile spokoju” napomknąłem, że mam do polecenia dwa filmy. To jest właśnie ten drugi, który oprócz tego, że stanowi interesującą opowieść o skomplikowanych relacjach międzyludzkich, geniuszu i towarzyszącym mu szaleństwie, to dodatkowo przypadł mi do gustu ze względu na stanowiącą tło opowieści matematykę…
Czytaj dalej »

