Archiwum Maj, 2010
Od siedemnastu lat naukowcy dyskutują o tzw. „efekcie Mozarta“, czyli o pozytywnym wpływie muzyki słynnego austriackiego kompozytora na rozwój umysłowy. Opublikowany niedawno w amerykańskim piśmie naukowym Intelligence artykuł zespołu naukowców z Uniwestytetu Wiedeńskiego: Jakoba Pietschniga, Martina Voraceka oraz Antona K. Formanna może raz na zawsze zamknąć spekulacje na ten temat (link do publikacji: Jakob Pietschnig, Martin Voracek, Anton K. Formann. Mozart effect-Shmozart effect: A meta-analysis. Intelligence, 2010; 38 (3): 314). Jego autorzy w systematyczny i uporządkowany sposób wykazali, że słuchanie dzieł wybitnego kompozytora w żaden widoczny sposób nie wpływa na procesy poznawcze zachodzące w ludzkim mózgu.
Czytaj dalej »
Jednym z najlepszych przykładów „przemyślanego treningu” (ang. deliberate practice) jest chyba nauka gry w szachy. Opanowanie podstaw to kwestia kilku wieczorów. Osiągnięcie poziomu mistrzowskiego to dziesięć i więcej lat wytężonej pracy. Słynna reguła dziesięciolecia (czas potrzebny na osiągnięcia mistrzostwa w dowolnej dziedzinie) została ukuta właśnie podczas badań najlepszych światowych graczy. Trening szachistów jest bardzo wymagający jak każdy inny „przemyślany trening”, ale w swych założeniach jest bardzo prosty i łatwo daje się zastosować w innych dziedzinach życia. Nie tylko w szachach.
Czytaj dalej »
Rozwiązanie jest proste! Trzeba zorganizować to tak, aby utrzymywanie czystości było zabawne i sprawiało przyjemność. Na przykład w taki sposób jak zrobili to autorzy tego filmu…
Czytaj dalej »
Od kilku lat amerykańskie stowarzyszenie Neural Correlate Society organizuje doroczny konkurs na najbardziej niesamowitą iluzję optyczną (pod patronatem Scientific American). Kilka dni temu (10 maja 2010 roku) odbyła się jego szósta edycja. Tegoroczny zwycięzca, Koukichi Sugihara z Meiji Institute for Advanced Study of Mathematical Sciences w Japonii, przy pomocy kleju i kartonu zmusił garść drewnianych kulek do ruchu pod górę się na przekór grawitacji…
Czytaj dalej »
Oto zestaw ośmiu prostych ogólnorozwojowych ćwiczeń, przeznaczonych przede wszystkim dla osób, które chciałyby się trochę wzmocnić i nie mają czasu/siły/motywacji/odwagi aby udać się na siłownię. Nie wymagają one żadnego specjalnego sprzętu, a jedna seria zajmuje maksymalnie 10 minut i pozwala rozruszać wszystkie główne partie mięśni. Idealnie nadają się na poranną rozgrzewkę przed pracą lub szkołą.
Czytaj dalej »
Skończyłem właśnie lekturę ciekawej, acz nietypowej książki podróżniczej. Nietypowej, bo nie opowiada ona o żadnym konkretnym miejscu ani wyprawie, ale raczej proponuje zastanowienie się nad pojęciem podróżowania „w ogóle”. Co więcej jej autorowi obrazowo udało się przedstawić na czym polega różnica między hotelową turystyką (a więc najczęściej hotel, plaża i zorganizowane wycieczki do kilku zabytków), a wyprawami zorientowanymi na bliskie obcowanie z kulturą obcych krajów. Choć „Vagabonding…” dotyczy przede wszystkim wielomiesięcznej lub wieloletniej włóczęgi po świecie, to zawiera też pożyteczne wskazówki, które nawet dwutygodniowy wypad na wczasy nad morze pomogą przekształcić w ciekawą przygodę. Bo „Vagabonding…” to tak naprawdę książka o filozoficznej stronie włóczęgi…
Czytaj dalej »

