Nigdy nie należy naiwnie zakładać, że wszyscy wokół są dobrzy, mili i uczciwi. Nie należy też generalizować w drugą stronę bo tego typu negatywne przekonania wpływają na sposób w jaki odnosimy się wobec innych ludzi, a przez to często mają siłę sprawczą samospełniającej się przepowiedni. Mądrości przekazów ludowych mówią o tym od dawien dawna. Stara indyjska przypowiastka opowiada o pewnym władcy, który nakazał dwóm swoim wiernym dworzanom wyruszyć na wyprawę do innego, dalekiego kraju…
Pierwszy z wysłanników był dość arogancki i generalnie zaabsorbowany własną osobą, natomiast drugiego cechowała wielkoduszność i otwarty umysł. Po wielomiesięcznej eksploracji obaj podróżnicy powrócili na dwór króla, który poprosił o relację z tego co widzieli i czego się dowiedzieli. Kiedy władca zapytał o mieszkańców odległej krainy, pozytywnie nastawiony do świata dworzanin zaczął opowiadać jak dobrzy i przyjaźni byli dla niego wszyscy, których poznał. Czasami nawet bardziej od mieszkańców rodzinnego kraju. Przy tych słowach drugi dworzanin przerwał mu z zazdrością, bowiem miasta które on odwiedził pełne były zdradliwych kłamców, oszustów i niegodziwych barbarzyńców. Słysząc to król roześmiał się, bo zdał sobie sprawę, że przecież wysłał obydwu dworzan dokładnie w te same miejsca.
A może by tak wykorzystać początek wiosny i spojrzeć na świat oraz na innych ludzi nieco przychylniej, aby mieli szansę odwdzięczyć się tym samym?
Indyjska opowieść pochodzi z książki: Rolf Potts, Vagabondng, An uncommon guide to the art of long-term travel.
Artykuły o podobnej tematyce:
- Chcesz efektywnie pracować w domu? Zacznij od organizacji!
- Brian Cox o wszechświecie, Wielkim Wybuchu i Zderzaczu Hadronów
- Patrzeć, patrzeć i nie widzieć
- Co to znaczy „mieć klasę”?
- Zastanów się jaki przykład dajesz innym
- Jesteś niesamowity!
- Zastanawiaj się trzy godziny dziennie


JOANNA
Kwiecień 1, 2010 @ 7:03 pm (LINK DO KOMENTARZA)
Myślę, że pozytywne myślenie przydam Nam się wszystkim, zwłaszcza w okresie przed świątecznym.
Podobno jest tak, że tyle ile z siebie damy dobrego lub złego to tyle do nas wróci.
Z drugiej strony jakaś równowaga w świecie, przyrodzie musi być.
Było by nudno gdybyśmy mieli podobne zdania, lub tak samo spoglądalibyśmy na otaczającą nas rzeczywistość, bo wówczas pewnie stali byśmy w jednym miejscu. Świat się jednak kręci a my dzięki naszej różnorodności możemy nawzajem uczyć się od siebie.
Magda
Kwiecień 5, 2010 @ 6:51 pm (LINK DO KOMENTARZA)
Zgadzam się lecz chcę zauważyć że często ciężko przestawić się na tryb „pozytywny”, mi to przychodzi ostatnio coraz ciężej.
Co do tego że byłoby nudno…moim zdaniem nie chodzi o to że wszyscy mieli by podobne opinie i wymagania, tylko o to żeby każdy starał się patrzeć na świat bardziej przychylnie niż nie przychylnie. Przecież nastawienie do ludzi i świata a np. poglądy polityczne, gust, wyznanie to różne rzeczy. Mimo niezgodności zdań na jakiś temat ludzie mogą się ze sobą przyjaźnić prawda?
Barbara
Maj 8, 2010 @ 9:33 pm (LINK DO KOMENTARZA)
Całkowicie się zgadzam.
Postanowiłam wprawdzie już na ten temat nie zabierać głosu, ale niestety w internecie (telewizji właściwie nie oglądam), a nawet w mojej poczcie internetowej dopada mnie plaga sensacyjnego bełkotu, dramatyczne wypowiedzi pseudoanalityków teorii spiskowych, czy też jak ostatnio nieczyste zagrywanie tragicznymi wydarzeniami. I zadziwia mnie ogrom wysiłku intelektualnego włożonego w wyciąganie wniosków z wydarzeń tyle samo nieprzewidywalnych jak i jeszcze do końca nie wyjaśnionych.
Drażni mnie to upodobanie do grzebania się we wszelkich możliwych nieczystościach życia ludzkiego ( i nie tylko ), upierdliwe rozgrzebywanie szamba zawinionych i nie zawinionych cudzych – podkreślam -cudzych działań, jakby był na tym świecie jakikolwiek człowiek „jednowymiarowy”. Skąd tyle nienawiści, wrogości i wręcz radości z oczerniania czy obnażania innych. I to jeszcze często pod płaszczykiem działania dla dobra ludzkości, wyjaśniania nieuświadomionym. Powołam się na starą buddyjską teorię, która głosi, że my sami tworzymy rzeczywistość, że jesteśmy wszyscy ze sobą połączeni i nasze życie będzie takie, jak je sobie wymyślimy. ( ile tysięcy lat trzeba było czekać aby fizyka kwantowa potwierdziła tę prawdę).
Wchodzę na tego bloga, bo jest jednym z niewielu „oddziaływujących pozytywnie”, pokazujących tę fajniejszą stronę życia. Dlatego polecam go jako wskazówkę do zmiany postawy gdy dopada nas frustracja.