Przyszło mi ostatnio do głowy aby spróbować pewnego prostego doświadczenia, które nie jeden raz widziałem, ale jakoś do tej pory samodzielnie nie wykonałem. Akurat tak się złożyło, że w jednym momencie na stole przede mną znalazły się wszystkie elementy potrzebne do jego wykonania, tzn. szklanka, łyżka, widelec i zapałki. Pomyślałem więc, dlaczego nie?
EKSPERYMENT
Podejrzewam, że duża część czytelników świetnie to doświadczenie zna, a może nawet miała kiedyś okazję je przeprowadzić. Tych, którzy nie mieli lub nie słyszeli zapraszam do zabawy.
![]()
|
Jak już wspomniałem, potrzebne są: łyżka, widelec, zapałki i szklanka. Ostatecznie szklankę postanowiłem zamienić na kieliszek, bo wygląda efektowniej.
Zablokujcie łyżkę pomiędzy zębami widelca (tak jak na zdjęciu po prawej). Następnie wsuńcie pomiędzy nie zapałkę (ew. wykałaczkę) i spróbujcie ustawić tę konstrukcję na krawędzi szklanki. Jest to dość łatwe i sumie nie powinno zająć dużo czasu.
Teraz wystarczy podpalić koniec znajdujący się po wewnętrznej stronie szklanki i spokojnie obserwować. Nie trzeba zdmuchiwać płomienia. Ogień zgaśnie sam przy krawędzi, a konstrukcja będzie wyglądać mniej więcej tak jak na zdjęciu po prawej stronie.
Jeśli powyższy opis nie wystarczy, cały eksperyment można obejrzeć na video (jedno z wielu podobnych dostępnych na YouTube).
Jak to możliwe?
Po prostu balansując układ widelec-łyżka-zapałka umieszczamy jego punkt podparcia bardzo blisko środka ciężkości. Całość nie zawali się po nadpaleniu zapałki z jednej strony, ponieważ ubytek masy jest znikomy (kilka milimetrów sześciennych drewna to kilka miligramów) a więc położenie środka ciężkości zmieni się bardzo nieznacznie. W efekcie otrzymujemy efektownie wyglądającą, na pierwszy rzut oka niemożliwą konstrukcję.
A tak w ogóle to jest to świetny trik na imprezy przy stole.
Artykuły o podobnej tematyce:
- Łyżki, noże i widelce, czyli stołowy savoir-vivre
- Czysta woda, zdrowia doda!
- Pechowiec z pod znaku Wenus
- W poszukiwaniu drugiej Ziemi
- Założyć się, aby przegrać
- The Grand Design
- O pięknie i prawdzie w nauce



piotrmanps
Marzec 18, 2010 @ 10:02 am (LINK DO KOMENTARZA)
Hmm, trzeba wypróbować :)
Trochę szpanu nie zaszkodzi -;)
Piotr
Marzec 18, 2010 @ 12:29 pm (LINK DO KOMENTARZA)
Szpanem to już chyba to nie jest. Popularne serwisy jak demotywatory.pl czy wykop.pl, a i obiło mi się o uszy że jakieś popularne programy telewizyjne, rozpromowały to doświadczenie na tyle, że wręcz jest ono obecne w popkulturze. Mam czasmi wrażenie że istnieje w niej jako prezentacja „całej magii fizyki”…