27 stycznia 2010
Nauka za kółkiem? Chyba jednak nie…

Naukowcy z University of Illinois przedstawili w Psychonomic Bulleting & Review wyniki interesujących badań na temat stopnia upośledzenia naszych zdolności komunikacyjnych i lingwistycznych podczas prowadzenia samochodu. Przede wszystkim chodzi tu o zdolności do zrozumienia treści przekazu oraz zapamiętania usłyszanych informacji. Praca jest o tyle ciekawa, że wcześniejsze badania wykazywały, że prowadzenie pojazdu w żaden sposób w/w zdolności nie ogranicza.

Gary Dell, psycholingwista z wydziału psychologii UoI stwiedził, że „dla osób zajmujących się badaniami ośrodka mowy te wyniki nie miały żadnego sensu”. Komunikacja jest czynnością wymagającą koncentracji. Ponieważ człowiek dysponuje ograniczoną podzielnością uwagi, wykonywanie czynności wymagającej skupienia się powinno wywierać istotny negatywny wpływ na inne podejmowane równocześnie działania. Szczególnie na tak absorbujące jak prowadzenie samochodu.

Badania przeprowadzono na specjalnym symulatorze. Uczestnicy pracowali w dwuosobowych zespołach: kierowca oraz „partner do rozmowy”. Uczestnicy eksperymentu należeli do jednej z dwóch grup wiekowych: nieco ponad 20 lat oraz ponad 65 lat. Konwersacja odbywała się najpierw w sposób bezpośredni (obie osoby we wnętrzu pojazdu) oraz za pomocą telefonu (zestaw głośnomówiący z mikrofonem). Jednocześnie kierowca został postawiony w jednej dwóch drogowych sytuacji (postój oraz jazda zatłoczonymi ulicami) i wysłuchiwał czterech nieznanych sobie historii. Następne po zakończeniu „jazdy” miał za zadanie odtworzyć z pamięci usłyszane informacje.

Okazało się, że blisko 20% usłyszanych faktów, szczególnie tych przekazywanych w trudniejszych warunkach drogowych (skrzyżowania, wyprzedzanie) nie zostało zapamiętanych, a w przypadku osób starszych nawet więcej.

Odkrycie to w pewien sposób podważa bardzo popularną koncepcję „uczelni na kołach” (w każdym razie popularną w USA – kraju stojącym drogami i samochodami), czyli zdobywania wiedzy poprzez słuchanie edukacyjnych audiobooków np. w drodze do pracy (można to w pewnym sensie porównać ze słuchaniem osoby poprzez zestaw głośnomówiący). Nie znaczy to że się nie da, ale rezultaty (tj. ilość zapamiętanego materiału) mogą nie być tak dobre jak by się oczekiwało. Najprawdopodobniej trzeba będzie powtórzyć lekcję kilka razy…

Gary Dell podsumował tak: „Dzięki nowoczesnej technologii, możemy rozmawiać więcej i więcej robiąc jednocześnie wiele innych rzeczy, ale może okazać się, że coraz mniej i mniej się rozumiemy.”

Na podstawie: Driven to Distraction: New Study Shows Driving Hinders Talking (@Science Daily)

Problem podzielności uwagi dotyczy zresztą wszystkich czynności wymagających większego skupienia. Z tego samego powodu nie powinno się rozmawiać przez telefon komórkowy prowadząc samochód, bo szkodzi to jeszcze bardziej niż rozmowa z pasażerem, ale to już jednak zupełnie inna historia. Bardziej zainteresowani mogą skorzystać z innego artykułu w Science Daily: Drivers Distracted More By Cell Phones Than By Passengers.


Artykuły o podobnej tematyce:




4 komentarzy »

  1. Jurgi napisał(a),

    Styczeń 27, 2010 @ 9:43 pm

    Czy wzięto pod uwagę staż i doświadczenie kierowców? To czynnik, który musi mieć duży wpływ na wyniki badań. Ponadto jazda jeździe nierówna, jeśli badanych postawiono w trudnej sytuacji (typu jazda przez nieznane miasto), to wyniki są oczywiste. Ale też w takiej sytuacji chyba nikt nie nastawia się na naukę. Dla kontrastu powinny być zestawione wyniki z badań podczas spokojnej jazdy szosą, czyli sytuacji niemal idealnej dla nauki.

  2. Bartosz Zajaczkowski napisał(a),

    Styczeń 27, 2010 @ 10:04 pm

    @JURGI: Dobre pytania. Trudno na nie odpowiedzieć nie mając dostępu oryginalnej publikacji, ale możemy przyjąć kilka uzasadnionych założeń.

    Po pierwsze jeśli chodzi o warunki eksperymentu (jazda szosą, znane/nieznane miasto), to nie będą miały one większego znaczenia jeśli będą one takie same we wszystkich badanych przypadkach (założyłbym jednak w miarę równomierne natężenie odcinków łatwych i trudnych). Zgaduję, że właśnie dlatego zdecydowano się na symulator jazdy samochodem, a nie na prawdziwy pojazd. Bez zagwarantowania powtarzalności nie ma mowy o wiarygodności wyników.

    Kwestia druga, to doświadczenie w jeździe samochodem – otóż USA to kraj w którym wszyscy mają prawo jazdy i w którym nie da się żyć bez samochodu. Zastępuje ono dowód osobisty i jest marzeniem każdego nastolatka, bo niejako stanowi o dojrzałości. W związku z tym, jest prawie pewne, że biorąc grupę osób w tym samym wieku (np. studentów jednego roku), będzie ona reprezentować bardzo podobny staż „za kółkiem”.

    Suma sumarum… zdobywać wiedzę po drodze się da, ale pojawił się naukowy dowód, że nie jest to takie „łatwe, szybkie i przyjemne” jak zapewniają autorzy, producenci i sprzedawcy wszelkiego rodzaju audiobooków. Ciekawostka, ale ja i tak będę dalej słuchał książek audio jadąc do pracy (na rowerze!).

  3. Marysia napisał(a),

    Luty 20, 2010 @ 3:10 pm

    „blisko 20% usłyszanych faktów nie zostało zapamiętanych” Ale czy rozmawiając z ludźmi/słuchając audiobooków w innej sytuacji niż prowadzenie samochodu zapamiętujemy wszystkie informacje? Wydaje mi się że nie i że procent informacji które wtedy nam umykają nie jest dużo mniejszy.

  4. Bartosz Zajaczkowski napisał(a),

    Luty 22, 2010 @ 5:41 pm

    @MARYSIA: To prawda, dlatego właśnie naukowcy analizowali dwie sytuacje (normalnej konwersacji oraz podczas rozpraszającej uwagę jazdy). Różnica o której piszesz, to właśnie te 20%, które jest wskaźnikiem względnym pokazującym o ile mniej materiału zostało zapamiętane. Co więcej jest to wartość średnia z wyników uzyskanych przez wiele osób, a więc indywidualna zdolność zapamiętywania (u niektórych lepsza, u innych gorsza) nie miała dużego wpływu na rezultat.

RSS feed dla komentarzy do tego wpisu · TrackBack URI



Dodaj swój komentarz

Dodając komentarz akceptujesz Politykę Prywatności.