Przedwczoraj (4 stycznia 2010 roku) w wieku 93 lat zmarł Tsutomu Yamaguchi, jedna z bardzo nielicznych osób, które przeżyły wybuch dwóch bomb atomowych (w Hiroszimie i Nagasaki).
Tsutomu Yamaguchi był jedyną oficjalnie uznaną przez rząd japoński ofiarą (tzw. hibakusha) obu wybuchów. 6 sierpnia 1945 roku, kiedy amerykański bombowiec B-29 zrzucił pierwszą bombę na Hiroszimę, Yamaguchi przebywał tam w podróży służbowej. Doznał poważnych poparzeń górnych partii ciała i zmuszony był zostać tam na noc. Następnie powrócił do swojej rodzinnej Nagasaki (około 300km od Hiroszimy), na którą trzy dni później, 9 sierpnia 1945 roku, spadła kolejna bomba.
Przez całe swoje późniejsze życie Yamaguchi wielokrotnie przemawiał na forum publicznym, dając swoją osobą świadectwo oraz przekazując kolejnym pokoleniom tragiczne wspomnienia wydarzeń sierpnia 1945 roku. Pisał książki oraz wystąpił w filmie dokumentalnym. W 2006 roku wystąpił na forum Organizacji Narodów Zjednoczonych apelując o całkowity zakaz rozpowszechniania oraz likwidację arsenału nuklearnego.
Przyczyną zgonu tego niezwykle doświadczonego przez życie Japończyka był rak żołądka.
Na podstawie Double Atomic bomb survivor dies in Japan (@Washington Post). Znalezione via Boing Boing.
Artykuły o podobnej tematyce:
- Dobre kino – Człowiek na linie
- Blogday 2009
- Dobre kino – Ostateczny podarunek
- Spokojnie, to tylko awaria
- Michael Sandel o debacie publicznej
- Łatanie dziury w niebie
- W poszukiwaniu drugiej Ziemi


kruszyzna napisał(a),
Styczeń 12, 2010 @ 12:14 am
Rak żołądka był pewnie konsekwencją gigantycznej dawki promieniowania, jaką organizm tego człowieka przyjął. Ale aż dziw bierze, że nie zmarł na chorobę popromienną. Strażacy i żołnierze gaszący pożar w elektrowni w Czarnobylu nie mieli tyle szczęścia. Nikt im nie powiedział, jaka jest przyczyna wybuchu i czym to może grozić. Pracowali bez żadnych zabezpieczeń.