W świecie w jakim przyszło nam żyć, czyli w krainie pomiarów, standardów i statystyk, olbrzymi nacisk kładzie się na metodologię pomiaru zdolności umysłowych. U nas jeszcze nie jest tak źle, ale w krajach zachodniej Europy oraz Ameryki Północnej, dzieci w wieku szkolnym kilkukrotnie przechodzą specjalne testy mające określić ich zdolności umysłowe i na tej podstawie ustawia się dla nich program nauczenia. Tymczasem najnowsze badania pokazują, że to niekoniecznie może być dobry pomysł. Wysokie IQ nie zawsze oznacza bycie mądrym…
Bardzo długo panowało przekonanie o wielkiej wadze ilorazu inteligencji IQ, aż Daniel Goleman swoją „Inteligencją emocjonalną” wskazał nowy kierunek. Nie chcę się jednak rozwodzić na temat EQ (które jest zupełnie osobnym zagadnieniem), ale przedstawić ciekawe badania, z których wynika, że ludzie o wysokim ilorazie inteligencji wcale nie muszą zachowywać się „mądrze”, tudzież podejmować „mądrych” decyzji.
Tematem tym przez ponad piętnaście lat zajmował się Keith Stanovich, profesor na Uniwersytecie w Toronto (Human Development and Applied Psychology) co doprowadziło go do wniosku, że problem ten dotyczy większej liczby ludzi niż mogłoby się wydawać. Badania Prof. Stanovicha nie są próbą zdefiniowania na nowo wskaźników inteligencji. W swoich wnioskach broni on testów IQ jako doskonałego narzędzia do oceny określonych zdolności ludzkiego umysłu, w tym umiejętności logicznego myślenia, uczenia się, zapamiętywania itp. Z drugiej strony dyskwalifikuje te testy, jako niezbyt wymierne wskaźniki umiejętności „podejmowania mądrych decyzji”. To może być problem, ponieważ niejedna instytucja posługuje się testami IQ do wstępnej preselekcji kandydatów np. do zatrudnienia. Przyjrzyjmy się więc problemowi z bliska…
Źródło z którego korzystałem przy pisaniu tego artykułu (przytoczone na końcu) podaje przykład George W. Busha, którego IQ oszacowano na powyżej 120, a więc umieszczając go w 10% najinteligentniejszych ludzi na świecie. Tymczasem ogólna opinia na jego temat była raczej nieszczególna. Amerykański kongresman Joe Scarborough powiedział kiedyś, że „w porównaniu do innych niezbyt bystrych byłych prezydentów, Bush gra w swojej własnej lidze”. Zresztą nie trzeba sięgać za ocean, aby odnaleźć inne przykłady. Także w polskim życiu publicznym znane są przypadki osób o wysokim ilorazie inteligencji, które niejednokrotnie zachowywały się “kontrowersyjnie” lub podejmowały “dziwne” decyzje.
Dlaczego tak się dzieje i w czym tkwi problem, że wg coraz większej liczby naukowców testy IQ nie nadają się do oceny zdolności do podejmowania decyzji w życiowych sytuacjach. Owszem, ich znaczenie jest duże i pozwalają całkiem trafnie zbadać predyspozycje osoby do wykonywania zadań związanych z analizą oraz logicznym rozumowaniem. Nie są jednak narzędziem kompletnym, pozwalającym jednoznacznie stwierdzić czy dany człowiek potrafi „mądrze myśleć” i podejmować właściwe decyzje. Profesor David Perkins z Harvard Graduate School of Education (Cambridge, Massachusetts) porównał tę sytuację z przypadkiem koszykarza. Wysoki iloraz inteligencji jest jak wysoki wzrost zawodnika. I podobnie jak wysoki wzrost nie jest tym co tworzy dobrego koszykarza, tak jak wysokie IQ nie jest tym co tworzy „mądrego myślącego człowieka”.
Wszystko dlatego, że ludzki mózg korzysta z dwóch różnych systemów podejmowania decyzji. Jednego spontanicznego działającego intuicyjnie oraz drugiego, racjonalnego i rozumowego. Nie zawsze za podejmowane akcje odpowiada ta część naszego umysłu, którą byśmy sobie życzyli. Prof. David Evans, zajmujący się tym samym zagadnieniem psycholog z University of Plymouth w Wielkiej Brytanii, stwierdził po prostu: „IQ to tylko część tego, co czyni człowieka mądrym”. Oprócz tego istnieje jeszcze coś, co chyba można określić swego rodzaju „intuicją”. Żeby wyjaśnić na czym polega różnica, naukowcy posługują się specjalnymi testami, np. poniższą zagadką:
Pięć maszyn wykonuje 5 gadżetów w 5 minut. Ile zajmie zrobienie 100 gadżetów 100 maszynom?
Większość osób odpowiada instynktownie i wskazuje złą odpowiedź, która „brzmi dobrze”, czyli 100. Chwilę później, te same osoby poprawiają się i podają właściwą…
| “Dar mądrości – to przede wszystkim umiejętność panowania nad swoją głupotą.”
– Władysław Grzeszczyk — Parada paradoksów |
Profesor Shane Frederick z Yale School of Management zadał tę zagadkę i jeszcze dwie inne (z przytoczonych na końcu atrykułu) blisko 3400 studentom różnych amerykańskich uczelni (w tym Yale i Harvard). Tylko 17% odpowiedziało na wszystkie trzy zagadki prawidłowo. Jedna trzecia nie wybrała ani jednej poprawnej odpowiedzi (szczegóły badań w Journal of Economic Perspectives, vol 19, p 25).
Tu właśnie tkwi sedno problemu. Posiadanie umiejętności i predyspozycji do analitycznego logicznego myślenia, nie oznacza, że dana osoba będzie z tych zasobów korzystać. Bardzo często odpowiedzi udziela emocjonalna, intuicyjna część umysłu. W rezultacie osoby zdawałoby się predysponowane do bycia mądrymi, wcale nie muszą się takowymi okazać. I nie będzie to miało nic wspólnego z wysokim IQ.
Na podstawie Clever fools: Why a high IQ doesn’t mean you’re smart. Warto zapoznać się z oryginałem ponieważ bardzo dogłębnie porusza on temat przytaczając o wiele więcej faktów niż zostało zaprezentowane powyżej.
Zagadki do samodzielnej zabawy
- Kij bejsbolowy i piłka kosztują łącznie $1.10. Kij kosztuje $1 więcej, niż piłka. Ile kosztuje piłka?
- Na jeziorze rosną lilie wodne, tworząc zieloną plamę na powierzchni wody. Rosną bardzo szybko. Każdego dnia zielona powierzchnia powiększa się dwukrotnie. Po 48 dniach całe jezioro będzie zarośnięte liliami. Po ilu dniach lilie będą pokrywać połowę powierzchni wody?
- Jacek przygląda się Ani. Ania przygląda się Grześkowi. Jacek jest żonaty. Grzesiek jest kawalerem. Czy osoba pozostająca w związku przygląda się osobie samotnej? (TAK, NIE, NIE MOŻNA JEDNOZNACZNIE TEGO OKREŚLIĆ)
Artykuły o podobnej tematyce:
- Piękny umysł – Daniel Tammet
- Randy Pausch o zarządzaniu czasem
- Gdy zabraknie silnej woli…
- Metoda Fridrich, czyli błyskawiczne rozwiązywanie Kostki Rubika
- Abakus – licz w pamięci jak matematyczny geniusz
- Koszt otwartych drzwi
- Piękny umysł – Susan Polgar



k napisał(a),
Listopad 15, 2009 @ 3:36 am
A gdzie wyniki ?
Jurgi napisał(a),
Listopad 15, 2009 @ 8:57 am
Zadanie z liliami ujawnia wagę doświadczenia/rutyny.
Informatyk/programista, nawykły do liczenia w potęgach dwójki od razu odpowie prawidłowo. ;)
Obserwowałem swój umysł podczas czytania zadań. Mam odruch natychmiastowego hamowania odruchowej odpowiedzi.
k napisał(a),
Listopad 15, 2009 @ 4:17 pm
No dobra czy: piłka kosztuje 5 centów, jezioro zarośnie w połowie po 47 dniach a w trzeciej zagadce “NIE MOŻNA JEDNOZNACZNIE TEGO OKREŚLIĆ” ?
Bartosz Zajaczkowski napisał(a),
Listopad 15, 2009 @ 4:47 pm
@K: Prawie dobrze… trzecia odpowiedź jest błędna. Powinna brzmieć: TAK – osoba samotna patrzy na osobę pozostającą w związku małżeńskim. Pozdrawiam!
k napisał(a),
Listopad 15, 2009 @ 5:06 pm
Nie rozumiem.Możesz wyjaśnić proszę.
Kajetan Dobrenko napisał(a),
Listopad 15, 2009 @ 8:05 pm
K – jeśli chodzi Ci o trzecią zagadkę, to chętnie wyjaśnię, bo pozostałe dwie są chyba zrozumiałe (0.05+1.05$ =1.1$ ; każdego dnia dwa razy bardziej zarośnięte => każdego poprzedniego dwa razy mniej zarośnięte, 48my dzień 100%, więc 47my dzień 50%)
Trzecia zagadka
Jacek -> Ania -> Grzesiek
Jacek jest osobą w związku, Grzesiek jest samotny.
Jacek przygląda się Ani.
Dwie opcje:
-Ania jest samotna =>Jacek będący w związku przygląda się Ani(samotnej) => odp TAK
-Ania jest w związku => Ania jest w związku i przygląda się Grześkowi(samotnemu) => odp TAK
Bartosz Zajaczkowski napisał(a),
Listopad 15, 2009 @ 10:14 pm
@KAJETAN: Dokładnie tak. Dziękuję za eleganckie opisanie rozwiązania! Pozdrawiam!
k napisał(a),
Listopad 15, 2009 @ 11:22 pm
Dziękuje Kajetan Dobrenko. To było proste :( Pozdrawiam
fajnyczlowiek napisał(a),
Grudzień 6, 2009 @ 9:51 pm
Bycie madrym, inteligentnym etc, czyli co warty jest nasz mozg to oczywiscie pytanie ktore kazdy z nas sobie stawia. Zagadki, zagadkami ale czy nasze wspolczesne rozumienie tego co mamy pod czaszkami pozwala nam jednoznacznie ustalic jakosc naszych mozgow? Nawet jesli obok IQ sprobujemy jakos skwantyfikowac inteligencje emocjonalna to czy mozemy sie wiarygodnie oceniac i porownywac do innych? Mysle ze nasze mozgi oferuja znacznie wiecej i ze zadaniem tych ktorzy potocznie sa uwazani ze tych bardziej inteligentych jest wykazanie ze nie jest to prawdza i z pokora kontynuowanie dalszych poszukiwan w regionach strefy gabczastej. Pozdrawiam serdecznie.
Adrianouno napisał(a),
Styczeń 19, 2010 @ 8:06 am
Zgadzam się ze stwierdzeniem, że wysokie IQ nie oznacza automatycznie, że osoba jest mądra. To daje tylko większe szanse, aby takim być. Tak jak w przykładzie z koszykarzem – duży wzrost daje możliwość zostania dobrym koszykarzem, ale to wymaga treningu. Osoba niska może być lepszym koszykarzem niż 2m dryblas, który nie grał nigdy w kosza, ale gdy ten dryblas zacznie trenować to osiągnie rezultaty niemożliwe dla osoby niskiej. Wysoki IQ to tylko potencjał, a jak go wykorzysta dana osoba to już inna sprawa. Pozdrawiam.