ciekawe nauka organizacja rozwój osobisty zdrowie
17 kwietnia 2009
O tym jak przekonania determinują postawy

Nell Mohney w swojej książce “Beliefs Can Influence Attitudes” opowiada ciekawą historię o tym, że tak naprawdę najczęściej widzimy nie to co jest, ale to chcemy zobaczyć i jak przekłada się to na naszą postawy. Postawy, które determinują rezultaty podejmowanych działań. Opowiada w niej anegdotkę o tym jak dyrektor jednej ze szkół w rejonie Zatoki San Francisco przeprowadził eksperyment, który dobitnie wykazał słuszność tezy zawartej w temacie tego artykułu.

Dyrektor wezwał do siebie trójkę nauczycieli i poinformował ich następująco:
“Według mojej wiedzy jesteście grupą najlepszych nauczycieli w naszej szkole. Macie największe doświadczenie i niebanalne umiejętności. W związku z tym postanowiłem powierzyć wam trzy wyjątkowe klasy – dziewięćdziesięciu uczniów o najwyższym wskaźniku inteligencji IQ. Wasze zadanie będzie polegało na prowadzeniu ich przez dwa semestry w tempie dostosowanym do ich umiejętności. Chcę przekonać się jakie dzięki temu osiągną wyniki.”

Dość powiedzieć, że wszyscy byli zachwyceni – nauczyciele i uczniowie. Zarówno wyróżnieniem jak i możliwością uczestnictwa w eksperymentalnym programie. Przez cały rok zarówno profesorowie jak i uczniowie bardzo ciężko pracowali. Pedagodzy byli zadowoleni, bo pracowali z grupą najzdolniejszych uczniów. Ci natomiast cieszyli się opieką i zaangażowaniem wysoko wykwalifikowanych nauczycieli.

Statystyka pokazała, że po roku cała dziewięćdziesiątka osiągnęła wyniki 20-30 procent wyższe od wszystkich pozostałych uczniów z tej szkoły.

Dyrektor ponownie wezwał trójkę pedagogów i oświadczył:
“Muszę się wam do czegoś przyznać. Wcale nie mieliście państwo pod swoją opieką szczególnie inteligentnych uczniów. Cała grupa składała się z przypadkowych, zupełnie przeciętnych, wybranych losowo dzieci.”
Nauczyciele z zadowoleniem potwierdzili:
“W takim razie udowodniliśmy, że jesteśmy wyjątkowo zdolnymi pedagogami.”
W odpowiedzi dyrektor powiedział:
“Proszę państwa, to jeszcze nie wszystko. Proszę wybaczyć, ale nie jesteście trójką naszych najlepszych nauczycieli. Zostaliście wybrani zupełnie przypadkowo z całego grona pedagogicznego.”

Niemożliwe? No to zobaczmy inny, tym razem współczesny przykład…

KIPP (Knowledge is Power Program)

Niedawno na blogu Andrzeja Soleckiego znalazłem notkę o eksperymentalnym programie prowadzonym przez dwóch pozytywnie nawiedzonych nauczycieli (David Levin i Michael Feinberg). Wychodząc z podobnego założenia jak dyrektor z powyższej anegdotki doszli do wniosku, że odpowiednio wysokie postawienie poprzeczki (wszystkim, tzn. zarówno uczniom, ich rodzicom jak i nauczycielom) może spowodować podobne rezultaty. Z tym, że wymagania były wyjątkowo ostre. Dzieciaki spędzają w szkole codziennie 9 godzin, a do tego przychodzą w soboty… Nauczyciele są do dyspozycji rodziców i uczniów 24/7… Rodzice mają obowiązek angażować się w proces nauczania, kontrolować prace domowe i potwierdzać ten fakt własnoręcznym podpisem… To wszystko to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Wszyscy podpisują trójstronne zobowiązanie (kontrakt), zobowiązując się że “bylejakość nie będzie tolerowana”.
Rezultat? Imponujący… warto obejrzeć ten film (i jego drugą część) oraz poszperać po oficjalnej stronie projektu: http://www.kipp.org

Pozytywne nastawienie

O pozytywnym nastawieniu pisałem już wcześniej i nie zawaham się napisać o tym ponownie. W zasadzie wszystko można osiągnąć jeśli przyjmie się odpowiednią postawę. Nie chodzi o oszukiwanie się, że jakoś to będzie kiedy wszystko się wali. Taka pasywna postawa niczego nie zmieni. Tutaj chodzi o podjęcie aktywnych działań z przyjętym założeniem, że się powiodą. Nawet jeśli rezultat nie spełni Twoich oczekiwań, nie wiadomo czy nie pojawią się nowe zmienne w równaniu. Może sytuacja tak czy owak ulegnie poprawie i to w sposób którego się nie spodziewasz… Zwykle tak się dzieje, jeśli zrobi się cokolwiek w kierunku rozwiązania problemu. W każdym razie nie powinieneś już na starcie sabotować sam siebie nieodpowiednim nastawieniem, szczególnie, że odpowiedni mindset znacząco ułatwia osiągnięcie celu.

Jeśli wciąż masz wątpliwości, może dodatkowo przekona Cię do działania historyjka opowiadana przez Normana Vincenta Peale w książce “Power of the Plus Factor”.

“Idąc kiedyś krętymi uliczkami dzielnicy Kowloon w Hong-kongu, zobaczyłem gabinet tatuażu. W witrynie prezentowane były wzory tatuaży, które można tam było zamówić, np. kotwica, flaga, rusałka itp., znaki na piersiach, rękach i innych częściach ciała. Moją szczególną uwagę zwrócił jednak napis: Urodzony aby ponieść klęskę.

Ogromnie zdziwiony wszedłem do zakładu, wskazałem na te słowa i zapytałem chińskiego artystę:
‘Czy rzeczywiście zdarza się, że ktoś chce mieć te okropne słowa utrwalone na powierzchni swojego ciała?’
‘Owszem, to się zdarza’ – odparł Chińczyk.
‘Nie mogę wprost uwierzyć, że człowiek przy zdrowych zmysłach pozwoliłby sobie coś takiego wytatuować.’ – skomentowałem.
Chińczyk popukał się znacząco w czoło i łamaną angielszczyzną opowiedział:
‘Wpierw tatuaż na umysł, potem tatuaż na ciało’.

Po prostu nie należy pozwolić się tak wytatuować…

Anegdotki pochodzą z książki Johna C. Maxwella “Developing the Leader Within You”
(wydana w Polsce pod tytułem “Być liderem, czyli jak przewodzić innym”).
.


Podziel się ze znajomymi!

  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Twitter
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • Facebook
  • Wykop
  • del.icio.us
  • StumbleUpon

Artykuły o podobnej tematyce:


Oceń jednym kliknięciem!



Facebook




4 komentarzy »
  1. Jurgi napisał(a),

    Kwiecień 17, 2009 @ 7:59 am

    Wpierw tatuaż na umysł, tak, to bardzo trafne.

  2. Orest Tabaka napisał(a),

    Kwiecień 17, 2009 @ 4:06 pm

    Wartościowy artykuł – rozesłałem linka do kilku osób. Swoją drogą też mam pomysł jak wykorzystać tę wiedzę :)

    Michał:
    Po mojemu to może być jeden ze sposobów jak sobie poradzić z dysleksją u dzieci, o której rozmawialiśmy tutaj.

    Pozdrawiam radośnie,
    Orest

  3. Łukasz Schab napisał(a),

    Kwiecień 22, 2009 @ 2:03 pm

    Bardzo ciekawy artykuł :) Zgadzam się ze stwierdzeniem, że nastawienie jest kluczem do osiągania wyznaczonym celów.

  4. » Leń, nieuk, rozrabiaka? Jeszcze wyjdzie na ludzi… - Orest Tabaka napisał(a),

    Luty 25, 2010 @ 11:14 pm

    [...] się lepiej niż jest w rzeczywistości, aby wpłynąć na nich pozytywnie. Trochę więcej o tych budujących przekonaniach przeczytacie u Bartka Zajączkowskiego. Tam też przeczytacie o ciekawym eksperymencie, który możemy łatwo powielać w codziennym [...]

RSS feed dla komentarzy do tego wpisu · TrackBack URI

Dodaj swój komentarz

Dodając komentarz akceptujesz Politykę Prywatności.


Subskrybuj RSS Subskrybuj RSS
Subskrybuj Email Subskrybuj Email
Śledź Twitter Śledź Twitter
Zostań fanem na Facebook Zostań Fanem
 
RSS Help Czym jest RSS?

Zarejestrowani czytelnicy