31 marca 2009
Przyczyny kłamstwa

Tytułowy bohater ogromnie popularnego (także w Polsce) amerykańskiego serialu „Dr House” wyznaje następującą tezę, którą udowadnia w nieomal każdym kolejnym odcinku: „wszyscy kłamią”. Ale co będzie, jeśli spojrzymy z przymrużeniem oka na filmową rzeczywistość i zadamy sobie pytanie rzeczywiste przyczyny kłamstwa. Dlaczego ludzie kłamią? Jaka byłaby odpowiedź?

Na początek zobaczmy co ma do powiedzenia na ten temat najpopularniejsza encyklopedia na świecie:

„Ludzie kłamią by osiągnąć określoną korzyść – materialną, społeczną lub polityczną, aby osiągnąć zamierzony cel (np. przedstawiciel handlowy celowo posługuje się kłamstwem, wiedząc o usterce towaru, gdyż zależy mu na jego sprzedaży), aby podnieść swoją wartość w oczach innych z powodu zaniżonego poczucia własnej wartości, aby uchronić kogoś od cierpienia (np. rodzice nie mówią dziecku o ciężkiej chorobie, aby uchronić je od większego cierpienia). Jednak zasadniczym motywem jest interes osoby, która dopuszcza się kłamstwa.”

Do niedawna też nie wiedziałem skąd się wzięła powyższa systematyka powodów.

Książka…

Wpadła mi ostatnio w ręce interesująca książka polskiej pisarki i felietonistki Anny Bojarskiej zatytułowana „Biznesmen idzie do raju”. Autorka stara się w niej przedstawić kontrast pomiędzy „olbrzymami” – tytanami sukcesu (tutaj Bata, Ford, Carnegie, Rockefeller, Hefner), a „karłami”, konsumentami i pracownikami, którzy w cieniu wielkich postaci są bezustannie manipulowani i ukierunkowywani. Oprócz ciekawej analizy psychologicznej, polecam też ją ze względu na wiele ciekawych informacji biograficznych na temat najsłynniejszych biznesmenów XX wieku.

Wracając do tematu artykułu, czyli do kłamstwa. To właśnie w w/w książce znalazłem informację o pracach Guy’a Durandina, wykładowcy na paryskiej Sorbonie, który w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych ubiegłego wieku, zajmował się zagadnieniem kłamstwa oraz analizą przyczyn z powodu których ludzie kłamią. Jego badania polegały na przedstawianiu respondentom specjalnego zestawu ankiet, na podstawie których mógł dokładniej przyjrzeć się motywom stojącym za typowym kłamstwem.

Pierwsze pytanie brzmiało…

Dlaczego kłamiesz?

Zapytani uczestnicy mieli odpowiedzieć na pytanie „Dlaczego kłamiesz?” oraz usystematyzować odpowiedzi wg ważności. Ostatecznie rozłożyły się one następująco:

  1. Aby nie sprawiać innym przykrości
  2. Dla obrony przyjaciela
  3. Dla obrony grupy
  4. Aby nie pozwolić innym przeniknąć własnej osobowości
  5. Przez nieśmiałość
  6. Aby dowiedzieć się co myśli rozmówca
  7. Aby uniknąć wyrzutów lub kar
  8. Aby nie wydawać się gorszym od innych
  9. Dla interesu
  10. Dla przyjemności oszukiwania tego, kogo się nie lubi
  11. Aby wyrządzić komuś krzywdę

Jak widać przeważają tu szczytne cele i altruizm. Osobiste korzyści, interes, a nawet obawa przed karą lądują na dalszych pozycjach.

A co by się stało, gdyby wprowadzić minimalną zmianę w zadanym pytaniu? Gdyby stało się ono bardziej bezosobowe…

Dlaczego się kłamie?

Co oznacza ni mniej ni więcej tylko „Dlaczego kłamią inni?”.
Zobaczmy co odpowiedzieli respondenci Durandina…

  1. Aby nie sprawiać innym przykrości
  2. Aby nie pozwolić innym przeniknąć własnej osobowości
  3. Aby uniknąć wyrzutów lub kar
  4. Aby nie wydawać się gorszym od innych
  5. Przez nieśmiałość
  6. Dla obrony przyjaciela
  7. Dla interesu
  8. Dla obrony grupy
  9. Aby dowiedzieć się co myśli rozmówca
  10. Dla przyjemności oszukiwania tego, kogo się nie lubi
  11. Aby wyrządzić komuś krzywdę

Nastąpiły pewne zmiany. Widać wyraźną różnicę pomiędzy postrzeganiem kłamstwa poprzez siebie, a poprzez otoczenie. Nagle na znacznie wyższych pozycjach znalazły się pozycje zdecydowanie bardziej egocentryczne. Obawa przez obnażeniem wobec innych własnej osobowości, chęć uniknięcia kary lub wypadnięcia dobrze w oczach innych. Tak sobie myślę (w kontekście tego co pisze się o ciągle rosnącym poziomie współczesnego konsumpcjonizmu), że gdyby zrobić podobną ankietę dzisiaj to ten ostatni punkt (wypadnięcie dobrze w oczach innych) wylądował by jeszcze o kilka pozycji wyżej.

Warto też zwrócić uwagę, że w drugiej ankiecie respondenci znacznie wyżej umieścili interesowność. Mówiąc krótko kiedy kłamiemy, robimy to w szczytnym celu, kiedy kłamią inni wydaje nam się, że jesteśmy oszukiwani bo druga strona chce coś uzyskać… pieniądze, informacje, itp. Gdzie więc wpisuje się dobro drugiego człowieka?

Dobrze, ale jak w takim przypadku wytłumaczyć pozostający na pierwszej pozycji szczytny cel „nie sprawiania innym przykrości”. Tutaj Durandin (w „Les Fondements du mensonge”) przedstawił proste wyjaśnienie: (cytując za Anną Bojarską) kłamać aby nie sprawiać innym przykrości:

„(…) to uznawać siebie samego za istotę nieskończenie wyższą od tej którą się okłamuje. To wierzyć, że zna się ją lepiej, niż ona zna samą siebie. To podejmować decyzje w jej imieniu i w jej zastępstwie. Wyrokować, co zniesie, a czego nie zniesie. Przyjmować wobec niej postawę platońskiego władcy wobec społeczeństwa. Przyznać podwładnym prawo do prawdziwej i rzetelnej informacji? Ależ, gdyby rzeczywiście mieli to prawo, byliby na moim miejscu, byliby mną!”

„Nikt nie ma dostatecznie dobrej pamięci, aby kłamać zawsze z powodzeniem.”

– Abraham Lincoln

Postawa ta nie ma raczej wiele wspólnego z altruizmem. Jak słusznie zauważa autorka, ciekawe czy pozycja ta dalej znajdowałaby się na pierwszym miejscu gdyby pytanie w ankiecie brzmiało: „Dlaczego okłamuje się ciebie?”

Cóż, na pocieszenie pozostaje nam fakt, że jak by nie formułować pytania, osobowo lub bezosobowo, za każdym razem kłamstwo z intencją wyrządzenia krzywdy lub dla samej przyjemności oszukania, znalazło się na ostatnich miejscach. Najwyraźniej nie jesteśmy (my, ludzie) jeszcze tak całkiem moralnie zdeprawowani.

Wniosek? Może po prostu lepiej mówić prawdę?

Zobacz też oficjalną stronę Anny Bojarskiej.


Artykuły o podobnej tematyce:




3 komentarzy »

  1. Jurgi

    Marzec 31, 2009 @ 11:42 am (LINK DO KOMENTARZA)

    Domyślam się, że owo „niesprawianie innym przykrości” to głównie drobne kłamstewka w odpowiedzi na pytania typu „jak ci się podoba moja nowa fryzura”. Może jestem tu jakiś inny, ale nie lubię w takiej syruacji ściemniać i jak mi sie nie podoba, to nie pochwalę. Najwyżej owinę nieco („poprzdnia była bardziej twarzowa”), ale nie kłamię. Dzięki temu oraz dzięki temu, że nie boję się skrytykować – zauważyłem – ludzie znacznie poważniej traktują pozytywne rzeczy, kiedy takie mówię.
    Wydaje mi się, że w ten sposób nie pozwalam mojej opinii się dewaluować. Ludzie się przyzwyczaili, że jeśli Jurgi coś mówi, to już mówi i warto potraktować to poważnie.

  2. iwi

    Kwiecień 1, 2009 @ 9:44 pm (LINK DO KOMENTARZA)

    Witaj. Tu dorzucę swoje trzy grosze, bo choć zgadzam się z tymi listami, to jednak chcę dorzucić coś jeszcze. Wiele powiedziano na temat kłamstwa i czasem odnoszę wrażenie, że część osób „ślizga” się po temacie. Złe jest, gdy ktoś mnie okłamauje, ale już nie tak całkiem złe, gdy to samo robię ja. Będę powtarzać, że wszystko należy zaczynać od siebie i tak ludzie najczęściej kłamią, bo chcą ukryć brak wiedzy, umiejętności, kompentencji, bo chcą być lepiej postrzegani, a tymczasem kłamstwo sprawia, że są gorzej postrzegani. Uważam, że każdy w jakimś stopniu usprawiedliwia kłamstwa, a powinien ich unikać i ich nie stosować, bo przecież to nic złego czegoś nie wiedzieć, czy nie umieć. Złe jest utwierdzanie innych, że wiem, że umiem, że rozumiem itd. Myśle, że nie ma żadnej wyższej konieczności, dla której kłamstwo byłoby użyteczne i pomocne, bo nawet, gdy okłamujemy kogoś odnośnie jego stanu zdrowia, to tak na prawdę okłamujemy siebie, bo nie godzimy się na rzeczywistość. Kłamstwo pochłania wiele energii, którą można by wykorzystać na coś na prawdę twórczego. Już nie tylko o energię tu chodzi, ale także zmarnowany czas. Pozdrawiam

  3. Jurgi

    Kwiecień 2, 2009 @ 12:53 am (LINK DO KOMENTARZA)

    Niektóre systemy ezoteryczne twierdzą, że konsekwentna praktyka niekłamania, mówienia wyłącznie prawdy, wzmacnia siłę naszych słów aż do roli stwórczej. Nawet jeśli to przesada, to coś w tym jest. :)



Dodaj swój komentarz

Dodając komentarz akceptujesz Politykę Prywatności.