Badania naukowe dowodzą, że wypicie kilku kubków herbaty nie tylko dostarcza organizmowi odpowiedniej ilości płynów, ale także ma bardzo pozytywny wpływ na nasze zdrowie. Co więcej… podobno dzięki herbacie osiąga się lepsze wyniki w egzaminach. Prawda czy fałsz?
Samo zdrowie
Opublikowana jakiś czas temu w European Journal of Clinical Nutrition praca naukowa dr Carrie Ruxton i jej kolegów z Kings College London zawiera kilka interesujących faktów, które mogą zmienić sposób w jaki postrzegamy ten popularny na całym świecie napój. Brytyjscy naukowcy ustalili, że:
- Wbrew powszechnemu mniemaniu herbata pomimo zawartości kofeiny nie odwadnia. Jest zdrowym napojem, który powinien stanowić istotną część dziennego spożycia płynów.
- Picie trzech lub czterech kubków herbaty dziennie zmniejsza ryzyko zawału serca.
- Część wyników sugeruje, że regularne spożywanie herbaty może zapobiegać rakowi. Rezultaty te nie są jednak aż tak jednoznaczne jak w przypadku powyżej.
- Herbata zawiera związki fluoru, przez co pomaga chronić zęby przed kamieniem, próchnicą oraz dodatkowo wzmacnia ich strukturę kostną.
Naukowcom nie udało się znaleźć dowodu szkodliwego wpływu herbaty na nasze zdrowie. Część badań sugeruje jednak, że herbata może w pewnym stopniu ograniczać zdolności do absorpcji żelaza ze spożywanych pokarmów, dlatego ludzie ze zdiagnozowaną anemią powinni unikać spożywania herbaty podczas posiłków.
Więcej na ten temat można dowiedzieć się w artykule Tea ‘healthier’ drink than water (@BBC Health), znalezionym przeze mnie via Lifehacker. Pisała też o tym gazeta.pl.
Herbatka na egzamin
Nie są to jednak wszystkie ciekawe informacje na temat herbaty. Na podstawie badań przeprowadzonych przez TNS na brytyjskich studentach stwierdzono, że mają oni tendencję do spożywania dużych ilości kofeiny, szczególnie w okresach poprzedzających zaliczenia i egzaminy (nie da się ukryć… polscy też). Szczegółowo ustalono, że dwie trzecie panów preferuje mocne dawki kofeiny (w domyśle kawa, napoje energetyczne), natomiast panie (statystycznie osiągające lepsze wyniki w testach) wolą delikatniejsze napoje, właśnie herbaty.
Eksperci zgodnie ostrzegają, że zbyt duże ilości kofeiny choć pobudzają, to jednocześnie uniemożliwiają organizmowi wypoczynek i ograniczają jego zdolność koncentracji. Wspominałem już w innym artykule o badaniach dowodzących jak istotny dla procesu nauki jest wypoczynek i sen. Nadmiar kofeiny może go niestety zakłócić. Wg dr Ruxton, spożywanie niedużych ilości kofeiny (np. w herbacie) pozwala w większym stopniu wykorzystać potencjał naszego pobudzonego umysłu, bez konieczności zmagania się z w/w efektami ubocznymi.
Na podstawie Drinking to exam success (@UK Tea Council).
Prawda czy fałsz?
Ja jestem kawosz… głównie przez cudowny zapach i atmosferę jaką roztacza filiżanka gorącej kawy. Już sam aromat działa na mnie pobudzająco. A jak to wygląda z waszego doświadczenia? Wolicie kawę czy herbatę? Czy naprawdę po kawie trudniej zdać egzamin?
Artykuły o podobnej tematyce:
- 6 produktów, które powinno się spożywać dla dobra własnego mózgu
- Czysta woda, zdrowia doda!
- Wybiegaj sobie zdrowie
- Wpływ ćwiczeń fizycznych na sprawność umysłową
- Sekret długowieczności
- Rower to jest świat
- Żar i skwar, czyli 29 Hasko-Lek Wrocław Maraton… ukończony!



Jurgi
Marzec 8, 2009 @ 11:00 am (LINK DO KOMENTARZA)
Ja zawsze wolałem herbatę, a że mój styl nauki polegał na uczeniu się i pisaniu prac „w ostatniej chwili”, to właśnie herbata trzymała mnie na chodzie podczas np. nieprzespanych nocy. Kawę do niedawna pijałem raz na rok i miała na mnie działanie usypiające… obecnie może raz-dwa razy na miesiąc, chociaż też lubię jej aromat. Jak w redakcji odpalali ekspres, to chłonąlem zapach z przyjemnością. Niestety, mój układ trawienny uważa, że kawa to środek przeczyszczający. W czasie dnia czasem wypiję kawę, żeby nabrać energii, ale na dobry początek dnia, albo na pobudzenie przed nocną pracą, to dla mnie zawsze tylko herbata.
Dla herbaty odzwyczaiłem się od cukru, chyba już z 10 lat nie słodzę niczego, jeśli nie więcej. Apogeum herbaciarstwa miałem na studiach, gdzie chadzałem do sklepu „Świat herbat” i testowałem różne mieszanki.
O, z herbatą spotykałem się w różnych preparatach kosmetycznych/dermatologicznych i powiem, że to zawsze działało. Idę sobie zrobić herbatę (czerwoną), bo niedawno wstałem i jeszcze się nie obudziłem.
Szarex
Marzec 8, 2009 @ 11:14 am (LINK DO KOMENTARZA)
Oprócz herbaty przy śniadaniu, wypijam dodatkowo jeszcze ok 3 szklanek herbaty dziennie. Kawę też lubię (piję jedną rano), ale tylko z mlekiem. Jeśli wypiję kawę za szybko, to przeważnie czuję lekki ból głowy i ogólnie ociężały się robię. Dlatego nauczyłem się pić kawę powoli, łyk na parę minut – jedna filiżanka starcza na ok godzinę – w ten sposób kawa działa na mnie pobudzająco, działa dłużej i nie powoduje bólu głowy.
Kuba
Marzec 8, 2009 @ 9:58 pm (LINK DO KOMENTARZA)
Osobiście przyznam się, że herbatę zdarzało mi się pić w ilościach 20-30 szklanek dziennie. Ograniczyłem, wypijam 3-4 dziennie, ale za to w kubku 0,5l :). Bez herbaty nie potrafię prowadzić dnia. Rano muszę wypić szklankę koniecznie. Po kawie zasypiam, czuję się ociężały i mdli mnie przez następne 2 dni;/. Jestem dość dziwnym przypadkiem, ale cóż tak bywa. :)
Klaudia
Marzec 10, 2009 @ 12:26 am (LINK DO KOMENTARZA)
Witajcie !
WĄTEK: herbata tudzież kawa, a ja nie wierzę, bo przy kubkach sami Panowie ! :-)
Wdzięczny temat. Smakowity temat.
Kocham oba trunki: i herbatę i kawę !! Z tym drugim jednak to w ilościach 1-2 dziennie, za dużo nie mogę, bo wtedy to już nie jest przyjemność, a przeceiż w piciu herbaty i kawy najważniejsza jest przyjemność.
Nie wyobrażam sobie dnia bez obu. Budzę się przy porannym espresso, mimo iż uwielbiam cappucinno z posypką czekoladową na mlecznej piance. Kiedys nią rozpoczynałam swój dzień ale pobyt we Włoszech zmienił moje przyzwyczajenie. Czarne, mocne, podwójne esspresso jest samą kwintesensją kawy !!!! Jest tak kawowe, że w smaku aż czekoladowe. To niesamowite ! A co do szkodliwości ? Trzeba uważać, sam wiesz jak reaguje twój organizm. Zbyt duże właściwości kofeiny szkodzą, ale ale Panowie, „japońscy naukowcy z Nara wyhodowali specjalne drzewo kawowe, którego ziarenka zawierają jak się szacuje około siedemdziesiąt procent kofeiny mniej niż ziarna zwykłych kawowców. Stało się to możliwe dzięki genetycznej modyfikacji odmiany kawowca. Istnieje więc szansa, że w niedalekiej przyszłości na półkach sklepowych pojawi się specjalna kawa dla osób, które mają wrażliwe żołądki oraz problemy zdrowotne takie jak nadciśnienie, arytmia, jaskra czy nerwica. Kawa ta zapewne będzie miała podobny smak i będzie to idealne rozwiązanie dla osób, które chciałoby skosztować jej smaku a niestety obecnie nie mogą sobie na to pozwolić.”
Wracając do herbaty..nieoceniona…….Zielona, czerwona, biała, owocowa, ziołowa…..To cud Natury, który i uprzyjemnia czas i leczy….Przypomniała mi się pewna historia z mojego życia osobistego. Swego czasu byłyśmy tak zachwycone z moją koleżanką (z którą ówczesnie pracowałam )herbatami ziołowymi, że piłyśmy je na potęgę. Im bardziej niesmaczna, tym piłyśmy jej wiecej, no bo przecież leczy. Jakież było nasze zdumienie, któregoś razu, kiedy kończyłyśmy ów cudowny napój i chciałyśmy pozbyc się pustego kartonika. Napis wprowadził nas obie w osłupienie: „Zastosowanie:do przymoczek oraz przemywania odbytu….”
Pozdrawiam kawowo
Klaudia
brodo
Marzec 25, 2009 @ 2:08 pm (LINK DO KOMENTARZA)
Witam!
Picia kawy nauczyłem się na południu Europy, w Portugalii. Pół godziny porannego relaksu spędzonego na maleńką filiżaneczką malego espresso. Espresso, kwintesencja aromatu kawy, pite rano powoli i spokojnie (bez presji osiągnięcia natychmiastowego efektu pobudzenia) działa naprawdę odżywczo i energetycznie. Portuglaczycy, zaczynający w ten sposób dzień nigdy nie mieli problemów z otępieniem czy brakiem koncentracji.
Natomiast herbaty i ich różnorodność to temat rzeka. Na temat leczniczego działania naparów ziołowych i zielonej herbaty napisano już tak wiele, że nie ma potrzeby udowadniania tego.
Pozdrawiam,
Kuba
płaszczyk
Czerwiec 16, 2009 @ 11:33 pm (LINK DO KOMENTARZA)
Witam.
tak dużo mówi się o herbacie i kawie, ale polecam spróbować yerba mate, bo ma w sobie coś z tego i tego a dodatkowo swoją niezwykłą moc, smak no i jaka zdrowa!:)
Joanna
Lipiec 28, 2011 @ 8:43 am (LINK DO KOMENTARZA)
Temat zawsze aromatyczny, więc i ja dorzucę swoje trzy grosze.
Z większością się zgadzam: espresso jako kwintesencja kawy i herbata, przede wszystkim czarna, choć inne kolory też zachwycają smakami. Warunek podstawowy: dobra woda!
Dla mnie najlepszym lekarstwem na przeróżne dolegliwości, jest właśnie herbata, a co najważniejsze, jest lekiem uniwersalnym.
Idę zaparzyć na dzień dobry…