Zatrzymaj się na moment i zastanów…
- Kiedy ostatnio ktoś Ci powiedział, że jesteś wyjątkowy, że świetnie wyglądasz, że masz w sobie naprawdę ogromny potencjał…?
- Kiedy ostatnio usłyszałaś, że masz piękny uśmiech, że jesteś bardzo inteligentna, że robisz coś naprawdę wspaniałego…?
- Kiedy ostatnio Ty powiedziałeś tak komuś innemu…?
Oto humorystyczny, niezwykle pozytywny, a momentami nawet wzruszający film, który ma moc odmienić cały Twój dzień! Piętnastominutowa historyjka o Hugh Newmanie, którego pragnieniem jest umieścić uśmiech na twarzy wszystkich ludzi. Jestem pewien, że bardzo szybko i na bardzo długo umieści uśmiech także na Twojej. Zapraszam, ale zarazem ostrzegam… wysoce zaraźliwe!
|
Validation |
Daje do myślenia, prawda?
Ludzka obojętność
Wszyscy wierzymy, że znaleźliśmy się tu i teraz w jakimś celu. Chcemy w to wierzyć, bo cel nadaje sens wszelkiemu istnieniu. Wszyscy ludzie chcą być zapamiętani i rozpoznawani, pragną wywierać pozytywny wpływ na życie innych, a nawet zapisać się na kartach historii. Potrzebujemy być docenieni, potrzebujemy uznania i akceptacji. Uwielbiamy jak ktoś powie o nas coś dobrego, albo przedstawi jako dobry przykład.
Tymczasem najczęściej spotkamy się z obojętnością. “Co mnie to obchodzi. Mam swoje własne problemy.” to jedna z najpowszechniej spotykanych postaw. Swoje robią też brak zaufania, zazdrość lub zawiść. Jeśli jeszcze znajdziemy się w środowisku, kładącym duży nacisk na współzawodnictwo (np. w korporacji), może to być bardzo poważnym obciążeniem dla psychiki. W rezultacie może ucierpieć nasza pewność i poczucie własnej wartości.
Coś trzeba z tym zrobić, a jedyny sposób skuteczny sposób to rozpoczęcie od siebie.
Zrób to!
Jeśli obejrzałeś już powyższy film to widzisz, jak wielką potęgą zmieniania świata dysponuje człowiek, który potrafi zauważyć w innych to co dobre oraz wydobyć tę rzecz na światło dzienne.
Tak więc zastanów się przez chwilę, czy jest ktoś komu ostatnio nie powiedziałeś jak wiele dla Ciebie znaczy? Może to być Twój życiowy partner lub partnerka, rodzice, przyjaciel, itp. Kiedy ostatnio pokazałeś tej osobie jak bardzo doceniasz jej obecność w pobliżu, jak wielki wpływ wywarła ona na Twoje życie?
|
“Dobry komplement to nie ten, który słodki, lecz ten, który prawdziwy.”
– Ewa Lewandowska |
Zrób to dzisiaj, zrób to nawet zaraz… powiedz jej o tym! Szczery komplement ma potężną moc. Powiedz dlaczego cenisz tę osobę. Spróbuj opisać słowami co czujesz kiedy jest w pobliżu. Dlaczego w jej towarzystwie czujesz się bezpiecznie… itd. Doceń podejmowane przez nią starania – to niesie ze sobą większy przekaz niż możesz sobie wyobrazić. Zwykle nie dostrzega się ogromu pracy stojącego za pozornie prostymi do osiągnięcia rezultatami. Fakt, że docenisz nie tylko efekt, ale także cały proces który do niego doprowadził jest dla drugiego człowieka potężnym pozytywnym bodźcem motywacyjnym… Naucz się to zauważać!
A teraz najciekawsze. Kiedy zaczniesz okazywać szacunek oraz uznanie innym oni poczują się w pewnym sensie zobligowani do rewanżu! I kto wie, może gdzieś po drodze w tym pozytywnym sprzężeniu zwrotnym straci sens powiedzenie “Polak, Polakowi wilkiem”, czego chyba byśmy sobie wszyscy życzyli.
Więcej o filmie Validation możesz przeczytać na imdb.com.
Artykuły o podobnej tematyce:
- Uwierz w siebie
- Kłótnia idealna
- Tak czy owak
- Wyuczona bezradność
- O tym jak przekonania determinują postawy
- Praca pracy nie równa, czyli mądrości z bajek rosyjskich
- O czym warto pamiętać w trakcie prezentacji


Orest Tabaka napisał(a),
Styczeń 10, 2009 @ 5:19 am
Powoduje uśmiech na twarzy. Warte obejrzenia.
Pozdrawiam…. and You’re great :)
Orest
Post obiecany | Blog Jeremiaszowy napisał(a),
Styczeń 10, 2009 @ 4:24 pm
[...] Ten filmik dzisiaj poprawił mi humor. ”Validation” [...]
Kera napisał(a),
Styczeń 10, 2009 @ 8:37 pm
Daje do myślenia. ; )
You are great. ;)
Bartosz Zajaczkowski napisał(a),
Styczeń 11, 2009 @ 8:16 pm
Niezaprzeczalny fakt: fantastyczna rzecz na szybkie poprawienie humoru! :) Film podobno zebrał w Stanach sporo nagród.
Pozdrawiam serdecznie!
Ewa napisał(a),
Styczeń 12, 2009 @ 12:43 am
Bartoszu jesteś niesamowity!!
To jest takie prawdziwe. Proste do wykonania a tak zaniedbywane. Dużo się uśmiecham, wielu odbiorców chwali to, ale ten filmik szczególnie uświadamia.
Serdecznie pozdrawiam :))
Bartosz Zajaczkowski napisał(a),
Styczeń 12, 2009 @ 8:31 am
@EWA:Cieszę się, że ten znaleziony zupełnie przypadkowo film zrobił na Tobie i na innych czytelnikach tak pozytywne wrażenie! :) Pozdrawiam serdecznie!
andsol napisał(a),
Styczeń 14, 2009 @ 7:39 pm
Myślisz, że u nas to jest możliwe? Bez kuracji ze zmiękczalnikiem mięśni żuchwy? Bez mówienia czegoś o maci? Wbrew przysłowiu, że wilk wilkowi Polakiem? W bajki wierzysz.
No tak, ale w coś warto wierzyć. Więc dziękuję za linkę.
Spóła napisał(a),
Styczeń 15, 2009 @ 8:29 pm
Prawdą jest, że jeśli zaczniemy się uśmiechać to odczujemy pozytywny feedback ze strony otoczenia. Ale w polskim społeczeństwie uśmiech jest na tyle dziwny, że w tramwaju przeważają same smutasy i ponuraki – zmieńmy to!
p.s. dobry artykuł
Bartosz Zajaczkowski napisał(a),
Styczeń 17, 2009 @ 10:27 am
@ANDSOL Ostatnimi czasy mam wrażenie, że coś drgnęło. Może to tylko środowisko w którym funkcjonuję, a może coś więcej? Pierwsza jaskółka wiosny nie uczyni, w każdym razie odczuwam lekkie roztopienie lodów.
@SPÓŁA Czasami tak sobie myślę, że ludzie woleli by się do siebie uśmiechać i być mili, ale im nie wypada… albo wydaje im się, że nie wypada. Szczególnie jak słucham przeszytych nitką zazdrości, nostalgicznych opowieści typu: “Wiesz, byłem na wakacjach w Portugalii… tam obcy ludzie normalnie się do siebie na ulicach uśmiechają i witają! Nie to co u nas!”
Pozdrawiam serdecznie!
slepowronek napisał(a),
Styczeń 18, 2009 @ 6:24 am
Nie rozumiem stwierdzenia, że w Polsce coś jest niemożliwe. Kilka lat temu zdecydowałam się uśmiechać do obcych ludzi, mówić im dzień dobry, zagadywać tylko dla rozrywki, etc. i jakoś nigdy jeszcze nie spotkałam się z negatywnym odbiorem. Czasem tylko słyszę, że jestem naiwna od tzw. “lubiących udzielić porady znajomych”. Chociaż z mojego doświadczenia wynika, że akurat to nie jest naiwne. Prawda jest taka, że ludzie lubią być mili, kiedy widzą, że jest to zauważone i docenione. Ludzie lubią nawet bezinteresownie pomóc, kiedy tylko się ich o to poprosi.
Á propos ostatniego komentarza – mieszkałam przez rok w Portugalii. Rzeczywiście pewne rzeczy kulturowe wyglądają tam inaczej (prawdę mówiąc – wcale niekoniecznie lepiej niż u nas). Dwie sprawy jednak bardzo mnie uderzyły – dużo wyższy niż w Polsce poziom zaufania społecznego oraz zauważalnie mniejszy poziom wzajemnej agresji. Również, a może przede wszystkim, werbalnej.
Ewa napisał(a),
Styczeń 18, 2009 @ 10:35 pm
Do wypowiedzi Andsol-a
Skoro mamy tę świadomość pozytywnego oddziaływania uśmiechu to powinniśmy zacząć od siebie (chyba że sami potrzebujemy jakiejś operacji) , inni widocznie nie zdają sobie sprawy z tego ale szybko się zarażą. Tu nie chodzi o Polskę tylko o środowisko w którym żyjemy i dobrym potwierdzeniem tego jest ostatni komentarz……….
…………..dlatego….
Zacznijmy od siebie. To jest proste i nie jest bajką.
andsol napisał(a),
Styczeń 19, 2009 @ 3:32 am
Ewo, mi z tym jest łatwiej, bo żyję w Brazylii. Tu z lekkim rozbawieniem oglądano “dzień uścisku” – byli jacyś ludzie na ulicach São Paulo z tą akcją, ale po co? Tu ludzie dotykają się dość naturalnie, nie ma w tym ani inwazji prywatnej przestrzeni, ani podtekstów erotycznych. Dość podobnie jest z pierwszym kontaktem, na przystanku autobusowym czy w kolejce, prawie zawsze do jest jakiś pogodny komentarz, a nie poszukiwanie wspólnika do wyprawy wojennej. I coś, o czym zawsze mówię, bo od pierwszego dnia tym mnie Brazylia urzekła: ludzie patrzą sobie w oczy. Przy rozmowie to jest nie do pomyślenia, żeby omiatać oczami przestrzeń jak reflektorem, ale nawet bez rozmowy, na idącego z drugiej strony patrzy się, on odwzajemnie spojrzenie, często jest to potwierdzone jakąś miną czy mini-uśmiechem kątem oka…
Przy wizytach w Kraju parę razy wyraźnie odczułem jak odmiennie to Polacy odbierają.
Oczywiście, to nie żaden raj, ale nie czuje się, by było tak wielu chętnych do bezinteresownego szkodzenia innym.
Bartosz Zajaczkowski napisał(a),
Styczeń 20, 2009 @ 10:40 am
@SLEPOWRONEK Witaj na blogu! Ciekawe jest to co mówisz, bo ja również zetknąłem się z opinią, że bycie uprzejmym bywa odbierane jako naiwność, łatwowierność, czy nie przymierzając frajerstwo. To jeden z tych naszych wewnętrznych, pracujących w tle, życiowych programów (wcale niekoniecznie Made in Poland), które wpływają na nasze zachowanie w różnych sytuacjach. Na szczęście można próbować je zmienić, albo po prostu przykładać mniejszą wagę do złośliwej krytyki… :)