Nigdy nie wiadomo skąd przyjdzie inspiracja… Czasem filmy, po których niespecjalnie byśmy się tego spodziewali, próbują nam przekazać ponadczasowe życiowe prawdy. Przeczytaj poniższy cytat (pochodzący właśnie z takiego filmu), a dowiesz się jak wg chińskiej tradycji zostaje się mistrzem swojego własnego Kung-fu…
„Kung-fu… to ciężka praca po godzinach, aby posiąść prawdziwą biegłość…
Malarz może opanować Kung-fu.
Albo rzeźnik, który codziennie kroi mięso z taka precyzją, że ostrze nigdy nie dotyka kości.
Poznaj formę, lecz nie myśl o formie.
Usłysz to co niesłyszalne.
Naucz się tego wszystkiego, i o wszystkim zapomnij.
Naucz się drogi i odnajdź swoją własną drogę.
Muzyk może opanować Kung-fu,
albo poeta, który maluje obrazy słowami
i sprawia, że cesarze szlochają.
To także jest Kung-fu.
Nie próbuj tego nazwać przyjacielu,
ponieważ to jest jak woda.
Nie ma nic bardziej miękkiego od wody.
a jest w stanie przezwyciężyć skałę.
Woda nie walczy.
Woda opływa swojego przeciwnika.
Bezkształtna, bezimienna.
W niej odnajdziesz prawdziwego mistrza.
Tylko Ty możesz go uwolnić.”
Na podstawie Forgotten Kingdom (tłumaczenie własne). Zobacz też fragment filmu z którego pochodzi powyższy cytat.
功夫
W tradycyjnej mowie chińskiej Kung-fu nie jest po prostu określeniem sztuki walki. Wyraża wysoki poziom umiejętności, do którego dochodzi się przez zdeterminowaną, wytężoną pracę. Może się to odnosić zarówno do sztuki walki (Wushu), jak i każdej innej dziedziny życia.
Można być niecierpliwym i oczekiwać od życia natychmiastowej gratyfikacji. To dość powszechny sposób postrzegania świata, szczególnie przez młode pokolenia. Tymczasem już starożytni Chińczycy zrozumieli, że prawdziwy sukces wymaga ciągłego rozwijania swoich umiejętności. Bez względu na to czym tak naprawdę się zajmujesz, wytrwale i z determinacją powinieneś doskonalić swoją sztukę. W ten sposób odnajdziesz swoje własne Kung-fu – mistrzostwo i perfekcję, które sprawią, że w oczach innych efekty Twojej pracy będą czymś naprawdę wyjątkowym.
Jeśli to nie jest sukces… to co nim tak naprawdę jest?
I jeszcze fragment dialogu z innego, skądinąd bardzo znanego filmu, który wielu, szczególnie tych młodszych czytelników skojarzy od razu. Dialogu, który doskonale pasuje na zakończenie:
Neo: Znam Kung-fu.
Morpheus: Pokaż mi.
Artykuły o podobnej tematyce:
- Zresetuj swoje ego
- Chłopiec, który ujarzmił wiatr (i zmienił swoje życie)
- Trenuj jak Bruce Lee
- Wiek to przecież tylko liczba
- Wybite okno
- Trudne decyzje
- Droga do sukcesu



Indi86
Grudzień 8, 2010 @ 12:02 pm (LINK DO KOMENTARZA)
Niestety link do filmu zostal zablokowany przez youtube, o jaki film chodzilo?:)
zszokowalo mnie,ze kung-fu to nie jeden z rodzajow sztuki walki… to wspaniale odkrycie :)
czytajac kilkadziesiat artykulow mozna zauwazyc, zew kolko piszesz o tym samym, jednak innymi slowami – to wbrew pozorom komplement ode mnie :) jaki tytul temu nadac? jeszcze nie wiem, jak sie dowiem, dam znac ;)
Pozdrawiam
Indi