Rudolph Giuliani, nazywany często po prostu Rudim, zdobył sławę i uznanie będąc burmistrzem Nowego Jorku w najgorętszym dla tego miasta okresie, wrześniu 2001 roku. Odniósł sukces, będąc w stanie sprawnie i z charyzmą zarządzać jedną z najbardziej tragicznych sytuacji kryzysowych kilku ostatnich dekad. Jego sukces opierał się jednak na wielu latach poświęconych organizacji zarządzania tym wielomilionowym miastem (podczas wcześniejszych kadencji). O szczegółach można poczytać w jego świetnej książce “The Leadership” (Przywództwo). Ja chciałbym tutaj skoncentrować się na teorii, którą Giuliani wykorzystał do walki z dręcząca miasto przestępczością, tzw. Teorią Wybitej Szyby (ang. Broken Window Theory). Jej idea, jak to bywa z najlepszymi koncepcjami, jest bardzo prosta. Gdyby spróbować opisać ją jednym zdaniem brzmiałoby ono: Zawsze, ale to zawsze, zwracaj baczną uwagę na szczegóły.
Nawet taki drobiazg jakim jest wybite okno w opuszczonym budynku, może stać się przyczyną degeneracji całego sąsiedztwa. Cytując Giulianiego: „ktoś kto normalnie czułby opór przed rzuceniem kamieniem w okno nienaruszonego opuszczonego budynku, nie będzie równie wstrzemięźliwy wobec innego, w którym ktoś już wcześniej wybił kilka szyb”. Widząc te wszystkie wybite okna, ów ktoś może wyrządzić większe szkody (nie poprzestając na szybach) po prostu czując, że nie ma w pobliżu nikogo, kto mógłby zapobiec bezprawiu.
Diabeł tkwi w szczegółach
Istotą tej koncepcji jest koncentracja na detalach. Na pierwszych sygnałach degrengolady, które zignorowane mogą doprowadzić do poważniejszych konsekwencji. Giuliani zastosował tę metodę do walki z przestępczością w Nowym Jorku i całkowicie zmienił oblicze “Wielkiego Jabłka” (po szczegóły zapraszam do jego książki). Ty możesz spróbować zastosować ją w swoim własnym życiu, a rezultaty mogą przejść Twoje najśmielsze oczekiwania.
„Drobiazgi” zwykle są właśnie tym – drobiazgami. Sprawami o (pozornie) tak małym znaczeniu, że wielu osobom trudno odnaleźć w sobie motywację aby się nimi od razu zająć. Tymczasem prawie zawsze konsekwencją zaniedbania spraw mało istotnych, są będące rezultatem kumulacji, późniejsze poważne kryzysy i załamania. Ignorowanie drobnych zmian na gorsze, to przekonywanie podświadomości, że w sumie nic złego się nie dzieje, że nowy stan jest tym właściwym i wszystko jest w porządku. Świadoma część Twojego umysłu skoncentruje się na innych, zwykle pilniejszych i ważniejszych bieżących sprawach. Kiedy nadejdzie moment kryzysu, kiedy wszystko się zawali, zadasz sobie pytanie… „dlaczego nie zauważyłem tego wcześniej?”. Prawda jest taka, że miałeś szansę, ale w mniej lub bardziej świadomy sposób podjąłeś decyzję o zignorowaniu docierających do Ciebie sygnałów. Nie przeszkadzało Ci jedno “wybite okno”, więc musisz uporać się z konsekwencją w postaci “zrujnowanego budynku”. Rozwiązanie jest tylko jedno…
Dokonywać reperacji na bieżąco
Czy tego chcesz czy nie, spoczywa na Tobie odpowiedzialność za swoje życie i wcześniej czy później poniesiesz konsekwencje swoich działań lub ich braku. Można powiedzieć, że za każdym razem wybierając pasywność wobec narastających problemów, wybijasz sobie okno. Może więc warto się na chwilę zatrzymać i zastanowić, czy nie można coś z tym zrobić?
Jak można zastosować tę teorię na co dzień? To zależy. W różnych dziedzinach życia będzie to różnie wyglądać. Poniżej opisałem pokrótce trzy przykładowe pomysły, ale na pewno sam będziesz ich mieć o wiele więcej.
- Organizacja i utrzymywanie porządku
Doskonałym przykładem jak istotne jest dbanie o detale jest utrzymywanie porządku wokół siebie, czy to w domu, czy w pracy. Często zagonieni, przytłoczeni codziennymi obowiązkami, wracając do domu, jedyne na co mamy ochotę to paść i oddać się błogiemu lenistwu. W praktyce jednak zaniedbując stan swojego mieszkania, mimowolnie godzisz się na jego stopniową, acz nieuniknioną degenerację. Szybkość tych zmian może być różna. Wcześniej czy później nadejdzie jednak dzień, w którym rozejrzysz się uważnie po swoim otoczeniu i nagle uświadomisz sobie (czasem może zrobić to za Ciebie ktoś inny) wszechobecny bałagan i zaniedbanie, np. centymetrowy kurz na półkach, stare butelki, dawno nieaktualne gazety, brudne naczynia, budząca obrzydzenie lepiącą się kuchnię, itp. Wtedy zaczynasz sprzątać… zajmuje to czasem dzień, czasem dwa. Udaje Ci się doprowadzić wszystko do jako takiego wyglądu, ale w Twoim umyśle pozostaje niechęć i przeświadczenie, że utrzymanie porządku jest trudne i pracochłonne.
Tymczasem nic takiego nie miałoby miejsca, gdybyś od początku zwracał uwagę na szczegóły. Wyobraź sobie jak wyglądałby Twój dom, gdybyś bez zwłoki wytarł plamę z podłogi, natychmiast po sobie pozmywał, systematycznie pozbywał się starych gazet i innych przedawnionych papierów, regularnie przecierał półki z kurzu… Każda z tych rzeczy w praktyce zabierze zaledwie kilka, kilkanaście minut. W konsekwencji zaoszczędzisz cały weekend potencjalnie spędzony na myciu i odkurzaniu. Kilka chwil poświęconych „wymianie okna”, może w konsekwencji oszczędzić Ci wielu godzin „renowacji całego budynku”.
Fragment ten jest został częściowo zainspirowany artykułem Joanny Boj na temat porządku, do którego lektury szczerze zachęcam. - Nauka własna
Teorię wybitej szyby można również zastosować w kontekście nauki własnej, a przede wszystkim w zakresie planowania i regularności nauki. Na pewno nie raz zdarzyło Ci się (z różnych względów, może choroby, a może zwykłego lenistwa) odpuścić sobie jedno czy drugie zadanie domowe, projekt, albo zwykłą wieczorną powtórkę. W rezultacie po jakimś czasie okazało się, że znalazłeś się w tyle za resztą grupy, a braki sprawiają Ci dodatkowe trudności ze zrozumieniem kolejnych partii materiału. Trudności te stają się źródłem Twojej niechęci do przedmiotu oraz do prowadzącego lub wykładowcy, co przekłada się na spadek motywacji i jeszcze gorsze wyniki w nauce. Jednorazowe „odpuszczenie sobie” (wybita szyba) przełożyło się na zrujnowanie całej konstrukcji. - Zdrowie i kondycja
W tej dziedzinie życia, zwykle najdotkliwiej odczuwa się znaczenie dbałości o szczegóły. Popatrzyłeś dziś rano w lustro i odkryłeś, że już wcale nie wyglądasz atrakcyjnie, że Twoja waga znacznie odbiega od normy, pojawiła się oponka i nie możesz znaleźć śladu bicepsów? Sądzisz, że ta zmiana nastąpiła wczorajszej nocy? Niestety, to jak wyglądasz jest rezultatem często wieloletniego bagatelizowania sygnałów wysyłanych przez Twój organizm. Miałeś przed oczami niejedną „wybitą szybę”, którą wolałeś zignorować. Pierwsze zadyszki na schodach, przeciążone plecy, bolący kręgosłup, nadciśnienie, itd. Żadna z tych rzeczy nie zachęciła Cię do pracy nad własną kondycją i zdrowiem. Co gorsze, zdrowie to jedna z takich rzeczy, które zaniedbane mogą już nigdy nie powrócić do stanu wyjściowego. Tym bardziej trzeba na nie uważać.
|
“Sekret zdrowego ciała i ducha, to nie opłakiwanie tego co było, ani martwienie się o to co będzie, ale uważne i mądre przeżywanie chwili obecnej.”
– Buddha |
Teoria Wybitej Szyby to swego rodzaju metoda działań prewencyjnych. Działań, które ochronią Cię przed konsekwencjami zaniedbań w różnych dziedzinach Twojego życia poprzez natychmiastowe rozwiązywanie problemów trapiących Cię tu i teraz. Jej stosowanie wymaga dyscypliny, regularności i konsekwencji. Nie należy jednak upadać na duchu, nawet jeśli w którymś momencie Ci się nie uda. Zawsze przecież możesz spróbować ponownie… i jeszcze raz i jeszcze raz. Prędzej czy później spostrzeżesz się, że w Twoim życiu zagościł ład i porządek, łatwiej radzisz sobie z problemami, i przydarza Ci się dużo mniej kryzysów. A wszystko przez zwrócenie uwagi na pozornie mało ważne szczegóły…
Masz jakiś pomysł na zastosowanie powyższej teorii do swoich celów? A może się z nią nie zgadzasz? Zachęcam do podzielenia się opinią i własnymi doświadczeniami w komentarzach…
Wyraź swoją opinię
To może Cię zainteresowaćArtykuły o zbliżonej tematyce... |
REKLAMATo może Cię zainteresować... |
UŻYWANE TAGIZnajdź interesujące Cię zagadnienie...bieganie cele cwiczenie cytat czytanie dawanie przykładu download dyscyplina efektywność humor koncentracja kreatywność książka liczenie ludzie motywacja mowa ciała nauczanie nawyki networking pewność siebie pierwsze wrażenie pisanie podejmowanie decyzji pomoc postanowienie prezentacja proaktywność produktywność relaks sen siła woli spostrzegawczość studiowanie sukces szachy szczęście szybkie czytanie trening umysł wczesne wstawanie wizualizacja wywiad zapamiętywanie zarządzanie czasem |









Mirek Rogowski napisał(a),
listopad 18, 2008 @ 1:41 po południu
Podejmujemy małe decyzje, które w krótkiej perspektywie czasowej są nieistotne, jednak po 10 latach jest widoczna różnica.
Papieros, serial w telewizji, wydawanie pieniędzy, niezdrowe odżywianie prowadzą do chorób, braku wyobraźni, braku pieniędzy, otyłości.
Poranna gimnastyka, czytanie książek, oszczędzanie, zdrowe odżywianie prowadzą do wspaniałej sylwetki, wiedzy, zamożności, zdrowia.
Po 10 latach jesteśmy sumą małych decyzji. Nikt od nas nie oczekuje samych mądrych decyzji, jednak powinniśmy być świadomi własnych wyborów, bo każdy odpowiada za jakość życia.
Pozdrawiam
Mirek Rogowski
Bartosz Zajaczkowski napisał(a),
listopad 18, 2008 @ 8:27 po południu
@MIREK: Witaj na blogu!
Bardzo zgrabne podsumowanie. Od siebie dodam jeszcze, że w wielu przypadkach nie trzeba czekać dziesięciu lat. Znam osoby, które ledwie kilka lat po studiach zdążyły się strasznie zapuścić (głównie zdrowotnie… stres, papierosy i brak ruchu). Jest coś takiego w pracy “na etacie”, co wyciąga z większości ludzi wszystkie chęci do zrobienia ze sobą czegokolwiek.
Pozwoliłem sobie także zajrzeć na Twoją stronę internetową. Ciekawa lektura… szczególnie “Małe dialogi”. Gratuluję pomysłu i przenikliwości! :)
Pozdrawiam serdecznie!