Czyli krótko i zwięźle o tym jak w podręcznikowy, wydajny sposób uprzykrzyć życie sobie i innym.
- Nie szanuj swojego rozmówcy, jest głupi z założenia, więc nie powie Ci niczego mądrego.
- Nie słuchaj swojego rozmówcy, możesz usłyszeć argument, który swą trafnością zachwieje Twoim przekonaniem o głupocie drugiej strony.
- Jeśli, nie daj boże, usłyszysz ów argument, krzycz, może go zagłuszysz…
- Jeśli nie zagłuszysz, rób wszystko, sprowokuj rozmówcę do krzyku – może wywrzeszczy coś głupiego, czego będzie się można czepić.
- Pamiętaj, musisz zawsze mieć rację. Pojedynczy błąd i rozmówca może dojść do wniosku, że to Ty jesteś głupi…
Brzmi znajomo? Mam nadzieję, że nie… ale jeśli tak, to może już czas spojrzeć na życie nieco pozytywniej i zastanowić się co tak naprawdę Twój rozmówca ma do powiedzenia? A nuż racja jest po jego stronie?
Na podstawie Kłótnia idealna (@szaro/zielono).
Artykuły o podobnej tematyce:
- Jak słuchać uważnie?
- O czym warto pamiętać w trakcie prezentacji
- Jeden dobry powód…
- Jak pewnie i z klasą uścisnąć dłoń
- Przyczyny kłamstwa
- Metodyka przekonywania, czyli o doborze argumentów
- Nikt nie kopnie zdechłego psa


Orest Tabaka
Listopad 8, 2008 @ 8:27 pm (LINK DO KOMENTARZA)
Hmmm… ;)
Orest
iwi
Listopad 11, 2008 @ 3:03 pm (LINK DO KOMENTARZA)
Witaj,
Pewnie czasem czujemy podświadomie, że właśnie ta konkretna osoba powie nam coś ważnego i prawdziwego i wyprzedzamy ją prowokując kłótnię, żeby ją zbić z tropu. Kłótnia to słowna agresja i ma za zadanie uzyskanie pozornej przewagi. To taktyka, która potrzebuje dużo energii i warto się zastanowić, czy jest nam potrzebna.
Bartosz Zajaczkowski
Listopad 11, 2008 @ 8:09 pm (LINK DO KOMENTARZA)
@IWI: Według mnie nie jest. Ja w każdym razie nie potrafię wymyślić racjonalnego powodu, aby celowo do niej doprowadzać. Pewne jest jednak, że wcześniej czy później każdemu przydarzy się ostrzejsza wymiana zdań. Oby nie intencjonalnie. Pozdrawiam serdecznie!