<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Jaki jest Twój &#8222;cel na dziś&#8221;?</title>
	<atom:link href="http://zajaczkowski.org/2008/10/24/jaki-jest-twoj-cel-na-dzis/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://zajaczkowski.org/2008/10/24/jaki-jest-twoj-cel-na-dzis/</link>
	<description>Nauka, kultura, organizacja i rozwój dla ciekawskich</description>
	<lastBuildDate>Thu, 19 Apr 2012 08:40:40 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Kuerti</title>
		<link>http://zajaczkowski.org/2008/10/24/jaki-jest-twoj-cel-na-dzis/comment-page-1/#comment-301</link>
		<dc:creator>Kuerti</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Oct 2008 21:21:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zajaczkowski.org/?p=1653#comment-301</guid>
		<description>Bartek,

Dzięki za miłe słowo. Przy okazji zapraszam do mnie za kilka dni - 4 listopada lecę do Maroka i zamieniam pk4 w bloga podróżniczego, zachaczę o Atlas i Toubkala, znając Twoje zainteresowania górskie myślę, że może Cię to zaciekawić :) . 

A już tak bardziej w temacie... Napisałeś: &quot;Wiele osób, które z różnych przyczyn decyduje się zastosować jakąś technikę zarządzania i organizacji własnego czasu szybko się zniechęca(...) Myślę, że wszyscy którzy poważnie zastanawiają się nad stosowaniem metod zarządzania czasem, a nie mają w tym zakresie doświadczenia, powinni przede wszystkim skoncentrować się na poczuciu sukcesu wynikającym ze zrealizowanych zadań i osiągniętych celów.&quot;

Tak się składa, że ten opis pasuje do mnie jak ulał. Próbowałem już kilkukrotnie zabrać się za układanie list zadań, ale zawsze z  miernym skutkiem - wpisywałem za dużo pozycji i w efekcie szybko się zniechęcałem. Moje sportowe hobby nauczyło mnie jednego - nigdy się nie poddawać, stąd też znów układam te pieprzone listy z nadzieją, że tym razem się uda. Może warto zastosować w przypadku tych początkujących metodę małych kroczków? 

Jeśli ktoś jest fatalnie zorganizowany to niech zacznie od jednego zadania dziennie. Po jakimś czasie dołożyć można drugie. Połączyć to można bardzo ładnie z NZD, po prostu na początku tym jednym zadaniem będzie własnie NZD! Tak chyba właśnie zrobię, bo jakoś nie usmiecha mi się zaczynać z listami po raz kolejny za kilka dni, tygodni, mięsięcy. 

Pozdrawiam!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bartek,</p>
<p>Dzięki za miłe słowo. Przy okazji zapraszam do mnie za kilka dni &#8211; 4 listopada lecę do Maroka i zamieniam pk4 w bloga podróżniczego, zachaczę o Atlas i Toubkala, znając Twoje zainteresowania górskie myślę, że może Cię to zaciekawić :) . </p>
<p>A już tak bardziej w temacie&#8230; Napisałeś: &#8222;Wiele osób, które z różnych przyczyn decyduje się zastosować jakąś technikę zarządzania i organizacji własnego czasu szybko się zniechęca(&#8230;) Myślę, że wszyscy którzy poważnie zastanawiają się nad stosowaniem metod zarządzania czasem, a nie mają w tym zakresie doświadczenia, powinni przede wszystkim skoncentrować się na poczuciu sukcesu wynikającym ze zrealizowanych zadań i osiągniętych celów.&#8221;</p>
<p>Tak się składa, że ten opis pasuje do mnie jak ulał. Próbowałem już kilkukrotnie zabrać się za układanie list zadań, ale zawsze z  miernym skutkiem &#8211; wpisywałem za dużo pozycji i w efekcie szybko się zniechęcałem. Moje sportowe hobby nauczyło mnie jednego &#8211; nigdy się nie poddawać, stąd też znów układam te pieprzone listy z nadzieją, że tym razem się uda. Może warto zastosować w przypadku tych początkujących metodę małych kroczków? </p>
<p>Jeśli ktoś jest fatalnie zorganizowany to niech zacznie od jednego zadania dziennie. Po jakimś czasie dołożyć można drugie. Połączyć to można bardzo ładnie z NZD, po prostu na początku tym jednym zadaniem będzie własnie NZD! Tak chyba właśnie zrobię, bo jakoś nie usmiecha mi się zaczynać z listami po raz kolejny za kilka dni, tygodni, mięsięcy. </p>
<p>Pozdrawiam!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Orest Tabaka</title>
		<link>http://zajaczkowski.org/2008/10/24/jaki-jest-twoj-cel-na-dzis/comment-page-1/#comment-296</link>
		<dc:creator>Orest Tabaka</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 25 Oct 2008 19:38:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zajaczkowski.org/?p=1653#comment-296</guid>
		<description>Dość podobnie jak u Michała tak i u mnie - ustalam priorytety zadań a nie ich trudność. I w zasadzie wołami mnie można ciągnąć, aby coś wykonać dziś, jeśli wczoraj zasypiając o tym nie myślałem :D 

Tak więc moje przygotowanie do dnia następnego wygląda tak: &quot;A więc jutro o tej zrobię to, o tej to, a w wolnym czasie to...&quot;. I tak naprawdę jeśli ktoś powie: &quot;zrób to... pomóż w tym... spotkajmy się...&quot; to moja odpowiedź brzmi: &quot;jutro&quot; :)

Pozdrawiam,
Orest</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dość podobnie jak u Michała tak i u mnie &#8211; ustalam priorytety zadań a nie ich trudność. I w zasadzie wołami mnie można ciągnąć, aby coś wykonać dziś, jeśli wczoraj zasypiając o tym nie myślałem :D </p>
<p>Tak więc moje przygotowanie do dnia następnego wygląda tak: &#8222;A więc jutro o tej zrobię to, o tej to, a w wolnym czasie to&#8230;&#8221;. I tak naprawdę jeśli ktoś powie: &#8222;zrób to&#8230; pomóż w tym&#8230; spotkajmy się&#8230;&#8221; to moja odpowiedź brzmi: &#8222;jutro&#8221; :)</p>
<p>Pozdrawiam,<br />
Orest</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Bartosz Zajaczkowski</title>
		<link>http://zajaczkowski.org/2008/10/24/jaki-jest-twoj-cel-na-dzis/comment-page-1/#comment-295</link>
		<dc:creator>Bartosz Zajaczkowski</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 25 Oct 2008 14:20:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zajaczkowski.org/?p=1653#comment-295</guid>
		<description>Witajcie na blogu!:)

&lt;strong&gt;@KUERTI:&lt;/strong&gt; Wiem coś o tym! Często miewam podobne poranki, kiedy za żadne skarby świata nie mogę się pozbierać aby zacząć... ale potem już jakoś leci. Cieszę się, że podobają Ci się publikowane tutaj artykuły. Pozwoliłem też sobie obejrzeć Twoje blogi. Muszę przyznać, że kultywujesz bardzo interesujący, pieszo-rowerowo-wyczynowy sposób spędzania czasu... w jak najbardziej pozytywnym znaczeniu! :)

&lt;strong&gt;@MICHAŁ:&lt;/strong&gt; Najtrudniejsze, rzeczywiście nie musi być synonimem do najważniejsze... choć doświadczenie uczy, że bardzo często tak właśnie jest. Widziałem, że również napisałeś u siebie &lt;a href=&quot;http://michalpasterski.pl/2008/06/jak-zwiekszyc-produktywnosc/&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;coś o planowaniu i priorytetyzowaniu&lt;/a&gt;. :)

I jeszcze dwa słowa uzupełnienia do artykułu...

Pisząc powyższy tekst, starałem się położyć nacisk na potrzebę dostrzeżenia pozytywnych efektów, będących rezultatem zastosowania NZD. Wiele osób, które z różnych przyczyn decyduje się zastosować jakąś technikę zarządzania i organizacji własnego czasu szybko się zniechęca, ponieważ  za bardzo skupiają swoją uwagę na stosowanych metodach (gtd, priorytetyzowanie, itp... - dużo dodatkowych rzeczy, wprowadzających do życia sporo komplikacji), a za mało na efektach ich zastosowania (zakończone sprawy, zrealizowane zadania itp.). Myślę, że wszyscy którzy poważnie zastanawiają się nad stosowaniem metod zarządzania czasem, a nie mają w tym zakresie doświadczenia, powinni przede wszystkim skoncentrować się na poczuciu sukcesu wynikającym ze zrealizowanych zadań i osiągniętych celów. To dodaje bardzo potrzebnej motywacji do dalszej pracy.  Z tego powodu NZD może być interesujące... jest to bardzo prosty, kontrolowany sposób stwierdzenia, że &quot;coś mi się udało dziś osiągnąć&quot;, który wcale nie wyklucza stosowania innych bardziej zaawansowanych i skomplikowanych metod uwzględniających np. cele długoterminowe.

Pozdrawiam serdecznie!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witajcie na blogu!:)</p>
<p><strong>@KUERTI:</strong> Wiem coś o tym! Często miewam podobne poranki, kiedy za żadne skarby świata nie mogę się pozbierać aby zacząć&#8230; ale potem już jakoś leci. Cieszę się, że podobają Ci się publikowane tutaj artykuły. Pozwoliłem też sobie obejrzeć Twoje blogi. Muszę przyznać, że kultywujesz bardzo interesujący, pieszo-rowerowo-wyczynowy sposób spędzania czasu&#8230; w jak najbardziej pozytywnym znaczeniu! :)</p>
<p><strong>@MICHAŁ:</strong> Najtrudniejsze, rzeczywiście nie musi być synonimem do najważniejsze&#8230; choć doświadczenie uczy, że bardzo często tak właśnie jest. Widziałem, że również napisałeś u siebie <a href="http://michalpasterski.pl/2008/06/jak-zwiekszyc-produktywnosc/" rel="nofollow">coś o planowaniu i priorytetyzowaniu</a>. :)</p>
<p>I jeszcze dwa słowa uzupełnienia do artykułu&#8230;</p>
<p>Pisząc powyższy tekst, starałem się położyć nacisk na potrzebę dostrzeżenia pozytywnych efektów, będących rezultatem zastosowania NZD. Wiele osób, które z różnych przyczyn decyduje się zastosować jakąś technikę zarządzania i organizacji własnego czasu szybko się zniechęca, ponieważ  za bardzo skupiają swoją uwagę na stosowanych metodach (gtd, priorytetyzowanie, itp&#8230; &#8211; dużo dodatkowych rzeczy, wprowadzających do życia sporo komplikacji), a za mało na efektach ich zastosowania (zakończone sprawy, zrealizowane zadania itp.). Myślę, że wszyscy którzy poważnie zastanawiają się nad stosowaniem metod zarządzania czasem, a nie mają w tym zakresie doświadczenia, powinni przede wszystkim skoncentrować się na poczuciu sukcesu wynikającym ze zrealizowanych zadań i osiągniętych celów. To dodaje bardzo potrzebnej motywacji do dalszej pracy.  Z tego powodu NZD może być interesujące&#8230; jest to bardzo prosty, kontrolowany sposób stwierdzenia, że &#8222;coś mi się udało dziś osiągnąć&#8221;, który wcale nie wyklucza stosowania innych bardziej zaawansowanych i skomplikowanych metod uwzględniających np. cele długoterminowe.</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Michał Pasterski</title>
		<link>http://zajaczkowski.org/2008/10/24/jaki-jest-twoj-cel-na-dzis/comment-page-1/#comment-294</link>
		<dc:creator>Michał Pasterski</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 25 Oct 2008 07:43:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zajaczkowski.org/?p=1653#comment-294</guid>
		<description>Bardzo fajny wpis, sam staram się codziennie planować kolejny dzień :) daje to poczucie kontroli i pomaga wstać z ładunkiem sporej energii. Co do tego trzeciego punktu to różnie bywa, ja raczej staram się zabrać najpierw za to, co jest dla mnie najważniejsze, a nie zawsze najważniejsze znaczy najtrudniejsze. Dlatego często ustalam sobie wieczorem priorytety zadań, które znajdują się na mojej to-do liście :)

pozdrawiam,
Michał Pasterski</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo fajny wpis, sam staram się codziennie planować kolejny dzień :) daje to poczucie kontroli i pomaga wstać z ładunkiem sporej energii. Co do tego trzeciego punktu to różnie bywa, ja raczej staram się zabrać najpierw za to, co jest dla mnie najważniejsze, a nie zawsze najważniejsze znaczy najtrudniejsze. Dlatego często ustalam sobie wieczorem priorytety zadań, które znajdują się na mojej to-do liście :)</p>
<p>pozdrawiam,<br />
Michał Pasterski</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Kuerti</title>
		<link>http://zajaczkowski.org/2008/10/24/jaki-jest-twoj-cel-na-dzis/comment-page-1/#comment-293</link>
		<dc:creator>Kuerti</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 Oct 2008 08:35:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zajaczkowski.org/?p=1653#comment-293</guid>
		<description>Witam :) 

Tak..  nie ma to jak dobry artykuł na temat planowania z samego ranka, akurat w momencie gdy cholernie nie chce mi się za nic zabrać, a tyle trzeba zrobić..

Bardzo podoba mi się to, co napisałeś na samym końcu. &quot;Umiejętne planowanie i realizowanie dziennych celów w sposób uwzględniający dalekosiężne plany, zmieni Cię w człowieka sukcesu, który wie czego chce i konsekwentnie do tego zmierza.&quot;. Bez tej perspektywy dalekosiężnej bardzo łatwo można utonąć w codzienności. Czasem brakuje mi właśnie tego spojrzenia z oddali na cel, do którego zmierzam. 

Gratuluje świetnego bloga, zaglądam regularnie i czekam na kolejne wpisy :) .</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam :) </p>
<p>Tak..  nie ma to jak dobry artykuł na temat planowania z samego ranka, akurat w momencie gdy cholernie nie chce mi się za nic zabrać, a tyle trzeba zrobić..</p>
<p>Bardzo podoba mi się to, co napisałeś na samym końcu. &#8222;Umiejętne planowanie i realizowanie dziennych celów w sposób uwzględniający dalekosiężne plany, zmieni Cię w człowieka sukcesu, który wie czego chce i konsekwentnie do tego zmierza.&#8221;. Bez tej perspektywy dalekosiężnej bardzo łatwo można utonąć w codzienności. Czasem brakuje mi właśnie tego spojrzenia z oddali na cel, do którego zmierzam. </p>
<p>Gratuluje świetnego bloga, zaglądam regularnie i czekam na kolejne wpisy :) .</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

