ciekawe nauka organizacja rozwój osobisty zdrowie
15 października 2008
Ty też możesz pomóc zmienić świat…

Raz do roku, autorzy blogów na całym świecie zrzeszają się, aby wspólnym głosem wypowiedzieć się na jeden ważny temat. Każdy chętny, na swój indywidualny sposób, może tego dnia poruszyć ważny globalny temat. 15 października 2008 roku, blogosfera rozmawia o problemie głodu i ubóstwa. Z tego względu dzisiejszy artykuł podryfuje w stronę nieco innej tematyki niż zazwyczaj się zajmuję, ale jak się sam zaraz przekonasz, wcale nie aż tak odległej.
Czy zdajesz sobie sprawę z tego że:

  • z przyczyny głodu i ubóstwa codziennie umiera 25.000 ludzi;
  • 854 miliony ludzi nie ma wystarczająco jedzenia – to więcej niż ilość mieszkańców Unii Europejskiej, Stanów Zjednoczonych i Kanady;
  • w samych krajach rozwijających się 820 milionów ludzi chodzi głodnych – co czwarty żyje w środkowej Afryce;
  • w latach dziewięćdziesiątych, globalny poziom ubóstwa zmniejszył się o 20 procent. Liczba głodujących wzrosła o 18 milionów;
  • 524 miliony głodujących zamieszkuje kraje południowej Azji;
  • Ponad 60% chronicznie głodnych ludzi stanowią kobiety;
  • Każdego roku liczba chronicznie głodnych wzrasta średnio o 4 miliony osób rocznie;
  • co pięć sekund z głodu umiera dziecko;
  • prawie trzy miliardy ludzi żyje za mniej niż 2.5$ dziennie (5-6zł!);
  • 80% światowej populacji żyje za mniej niż 10$ dziennie (20-25zł!);
  • na początku XXI wieku, wciąż ponad miliard ludzi nie umie czytać ani pisać;

Lista problemów zdaje się ciągnąć w nieskończoność. Sprawdź World Food Programme – Hunger Facts (dane z roku 2006), GlobalIssues.org oraz wiele innych stron internetowych o tej tematyce.

Poverty in the world

Afryka, Azja… na pierwszy rzut oka tamtejsze problemy wydają się być dla Polaków czymś bardzo odległym. Większość z nas żyje na poziomie, w którym głód raczej nie jest problemem egzystencjalnym, co nie zmienia faktu, że i na naszym własnym podwórku sytuacja wielu ludzi często nie wygląda zbyt różowo. Bieda może mieszkać tuż za rogiem. Wiele osób znajduje się w bardzo trudnym położeniu, próbując związać koniec z końcem i jakoś przeżyć od pierwszego do pierwszego.

Tak jak w każdym innym artykule na tym blogu, tak i tym razem chciałbym zachęcić Cię do działania. Tym razem na rzecz tych, którzy potrzebują pomocy najbardziej. W ten czy inny sposób coś musi zostać zrobione! Chciałbyś spróbować zmienić świat na lepszy?

Ale co ja mogę zrobić?

Pewien żyjący na przełomie siedemnastego i osiemnastego wieku, acz bliżej nieznany mnich zapisał następujące mądre słowa:

“Kiedy byłem jeszcze młodym człowiekiem, chciałem zmienić świat. Odkryłem, że bardzo trudno jest zmienić świat, więc próbowałem zmienić naród. Kiedy przekonałem się, że nie mogę zmienić narodu, skupiłem się na własnym mieście. Nie mogłem zmienić swojego miasta więc już jako człowiek w starszym wieku postanowiłem zmienić swoją rodzinę. Teraz, już jako starzec przekonałem się, że jedyną rzeczą którą mogę zmienić jestem ja sam. Nagle zrozumiałem, że gdybym dawno temu zmienił siebie, mógłbym wywrzeć wpływ na swoją rodzinę. Moja rodzina mogłaby wywrzeć wpływ na nasze miasto. Ich wpływ mógłby zmienić naród, a ja koniec końców zmieniłbym świat.”

“Sami musimy stać się zmianą, którą chcielibyśmy ujrzeć w świecie.”

— Mahatma Gandhi

Kilka wieków później, tę teorię w jednym zdaniu zawarł Ghandi…

No dobrze, ale co tak naprawdę możesz zrobić? Co to znaczy “zmienić siebie”?Jeśli nie masz pomysłu od czego zacząć, może pomoże Ci poniższa lista:

  1. Spróbuj spojrzeć na świat z punktu widzenia drugiego człowieka – To bardzo ważne, aby nigdy nie traktować ludzi ubogich (w ogóle żadnych) z góry. Nie okazuj pogardy człowiekowi, którego sytuacji nie rozumiesz i nie znasz jej przyczyny. Bardzo łatwo jest wpaść w pułapkę stereotypu. We współczesnym społeczeństwie (nie tylko w Polsce) dominuje potrzeba “zamiatania problemu pod dywan”. Nie lubimy oglądać biedy. Bogate osiedla stają się zamkniętymi enklawami, gdzie “pewne osoby” nie mają wstępu. Miasta stają się strefami prosperity, tak odmiennymi od biednych wsi. Z tego względu od czasu do czasu powinieneś uwrażliwić się na problemy innych ludzi. Świadomość, że są tacy którzy właściwie nie mają prawie nic, uczy pokory wobec świata oraz szacunku dla tego co sami posiadamy.
  2. Szanuj swój posiłek i nigdy, ale to nigdy nie wyrzucaj dobrego jedzenia! Nasze babcie i dziadkowie wyrzucenie kawałka chleba uznawali za grzech! Jeśli masz za dużo jedzenia, podziel się z kimś. Jeśli masz problemy z wyczyszczeniem talerza, ładuj mniejsze porcje. Ilu z Was po cichu zdarzyło się wyrzucić przyniesione z domu kanapki, tylko po to aby kupić czekoladowy batonik lub hamburger w szkolnym sklepiku, tudzież obiad na firmowej stołówce (przyznaję, że kiedyś mi się zdarzyło… ale już tego nie robię)? W czasach kiedy cały świat stoi na krawędzi kryzysu żywieniowego, takie zachowanie jest wręcz nieetyczne. Dowiedz się też więcej o akcji “Podziel się Posiłkiem”.
  3. Nie wyrzucaj niczego, co mogłoby się przydać komuś innemu – dotyczy to przede wszystkim ubrań, mebli, itp. Stare ubrania mogą mieć wiele zastosowań… jeśli nie możesz znaleźć ich sam, przekaż je potrzebującym. W większości miast i miasteczek stoją pojemniki PCK na używaną odzież. Skorzystaj z nich. Po pierwsze zrobisz w szafie miejsce na nową garderobę pozbywając się rzeczy, których od lat nie miałeś na sobie, a które trzymasz przez sentyment. Po drugie, wspomożesz kogoś, komu ta koszula, kurtka czy spodnie są niezbędne. Pamiętaj tylko, że nie chodzi o pozbywanie się znoszonych, zniszczonych szmat, ale o przekazywanie nieużywanych ubrań, które wciąż jeszcze do czegoś się nadają! Pomyśl też o zabawkach… jeśli Twoje dzieci, młodsze rodzeństwo, albo nawet Ty sam wyrosłeś już z niektórych zabawek, a one wciąż jeszcze się w dobrym stanie, oddaj je w dobre ręce. Jest wiele ubogich rodzin, domów dziecka, osiedlowych świetlic lub domów kultury, które mogą z nich zrobić bardzo dobry użytek!
  4. Zaangażuj się społecznie i charytatywnie – zostań wolontariuszem i zrób coś dobrego dla drugiego człowieka. W Polsce działa wiele organizacji i fundacji zajmujących się pomocą biednym i potrzebującym. Tego typu organizacjom często, a właściwie zawsze brakuje rąk do pracy… wystarczy że się zainteresujesz. Warto rzucić okiem na wspominany już kiedyś przeze mnie “Blog o Pomaganiu” autorstwa Tomasza Chmiela, na którym opisuje on wiele akcji charytatywnych i społecznych inicjatyw w które można się na wiele sposobów się zaangażować i w ten sposób wesprzeć bliźnich. Bardzo dużo o rozmaitych organizacjach pozarządowych (także charytatywnych) można dowiedzieć się na portalu ngo.pl, łącznie z tym w jaki sposób założyć własną. Dołóż swoją cegiełkę…
    To jak bardzo się zaangażujesz zależy od Ciebie i Twoich możliwości. Jeśli masz w sobie dość odwagi, możesz podobnie jak Konrad Karpieszuk, wyruszyć do Rwandy lub Przemysław Rogalski do Ugandy pomagać miejscowym. Na specjalnej stronie Ministerstwa Spraw Zagranicznych: Polska Pomaga znajdziesz dużo informacji o tym w jaki sposób zaangażować się w podobne akcje. Ach, gdyby tak mieć te kilka lat mniej…
    Jeśli jesteś niepełnoletni lub po prostu nie wydaje Ci się, aby tego typu rzeczy były dla Ciebie odpowiednie, poszukaj czegoś na miejscu! Przecież każdy może zostać wolontariuszem np. Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy!
    Bądź człowiekiem czynu jak Jerzy Owsiak lub Marek Kotański
  5. Wesprzyj finansowo instytucję charytatywną – jest wiele sposobów aby to zrobić. Możesz przekazać 1% swojego podatku (jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś… zrób to koniecznie!). Możesz kupować produkty firm lub organizacji przekazujących część lub cały zysk na cele charytatywne (np. świece Caritasu) lub dokonać bezpośredniego przelewu na konto jakiejś organizacji charytatywnej. Możesz wysłać SMS na rzecz jakiejś akcji. Możesz nawet pożyczyć niewielkie pieniądze bezpośrednio potrzebującym najuboższym w Afryce, Południowej Azji itp. z przeznaczeniem na konkretny cel (własny biznes, inwestycję itp.) – dowiedz się więcej jak to działa na kiva.org!

Nieprzypadkowo datki pieniężne wylądowały na ostatnim miejscu. Pomoc finansowa jest oczywiście niezwykle ważna, ale o wiele ważniejsza jest ludzka wrażliwość. Łatwo zapomnieć, że gdzieś tam jest głód i cierpienie. To właśnie dlatego akcje takie jak Blog Action Day są tak cenne. Jedno jest pewne… jeżeli otworzymy się na drugiego człowieka, jeśli tu i teraz zaangażujemy się z pomoc ubogim i potrzebującym, zmienimy siebie i nasze otoczenie, a w konsekwencji zmienimy świat na taki, w którym ludzie są dla siebie życzliwi i nikt nie chodzi głodny. No może nie cały i nie od razu… ale na pewno odrobinę popchniemy go we właściwym kierunku.

Jeszcze Ci mało? W takim razie koniecznie zapoznaj się z artykułem “88 sposobów na ZROBIENIE czegoś w kwestii ubóstwa już dziś” (@Blog Action Day)!

To tylko kilka koncepcji “zmieniania świata od dołu”, a co Tobie przychodzi do głowy? Myślisz, że to w ogóle ma sens? Może lepiej zdać się na bardziej wpływowe jednostki? Jak zwykle zachęcam Cię do podzielenia się swoją opinią i pomysłami w komentarzach.

O wiele więcej na temat problemu ubóstwa i głodu możesz przeczytać na stronie Learn About Poverty oraz na tysiącach innych blogów, które biorą udział w tegorocznym Blog Action Day!

Do akcji włączyły się także następujące polskie blogi (niekoniecznie polskojęzyczne): Zielona Warszawa, 簡単だ (Kantanda), Leadership in Social Networks by Darek Kłeczek, A State of Mind.


Podziel się ze znajomymi!

  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Twitter
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • Facebook
  • Wykop
  • del.icio.us
  • StumbleUpon

Artykuły o podobnej tematyce:


Oceń jednym kliknięciem!



Facebook




4 komentarzy »
  1. iwi napisał(a),

    Październik 15, 2008 @ 10:33 am

    Witam, tak to prawda, że zmiany zawsze należy zaczynać od siebie. Świadomość ludzi jest w tym wypadku dość ograniczona i zazwyczaj chcą zmieniać innych, a nie siebie. Często zdarza mi się spotykać taka postawę. Sama długi czas byłam wolontariuszką i jak wszędzie zdarzali się ludzie, którzy rozumieli po co tam są, jak i tacy dla których nie miało to znaczenia, a więc nie mogli być efektywni w tym co przyszło im robić na rzecz innych. Najłatwiej daje się pieniądze, bo to widać – z czasem, wiedzą jest trudniej i nie można tego przeliczyć na złotówki, więc dla pewnych ludzi, to nie ma znaczenia. Stoję jakby po dwóch stronach – z jednej mój status społeczny nie zapewnia mi bezpieczeństwa, a z drugiej chcę i pomagam tym, którzy w ogóle sobie nie radzą. Teraz doszłam do takiego wniosku, że są ludzi, którym można i chce się pomóc, ale są też tacy, którym nie można i nie chce się pomagać, a raczej wyręczać. Pozdrawiam

  2. andsol napisał(a),

    Październik 15, 2008 @ 9:22 pm

    Wiele lat temu lektura “Guseł” Witolda Kuli i jego analogie dotyczące wczesnego komunizmu i wczesnego chrześcijaństwa, zaowocowały we mnie tą refleksją: “komuniści mówią, że świat jest zły, więc chcą zmienić innych; chrześcijanie mówią, że świat jest zły, więc chcą zmienić siebie”. Niestety od owego czasu straciłem przekonanie, że praktyczne różnice między tymi prądami umysłowymi były tak istotne, bo doktrynerstwo zawsze streszcza się w sloganie “nasi lepsi”. Ale jeśli zostawić na boku niezbyt radosną historię, a brać to od jak nabardziej pozytywnej strony (coś takiego jak u Anthony de Mello), to okaże się, że każdy uczciwy program naprawy światowego zdrowia zaczyna się od zmierzenia samemu sobie temperatury…

  3. KonradK napisał(a),

    Październik 15, 2008 @ 10:48 pm

    > Ach, gdyby tak mieć te kilka lat mniej…

    Tzn ile? ;) Ja mam 28 i siedze sobie w tej Rwandzie (dzieki za zlinkowanie). a widze wokol siebie raczej straszych niz mlodszych od siebie ludzi z innych organizacji pomocowych.

  4. Bartosz Zajaczkowski napisał(a),

    Październik 16, 2008 @ 6:16 pm

    @IWI: Prawdą jest, że najwięcej pomagają nie Ci co mają, ale Ci co kiedyś byli tymi potrzebującymi. Dlatego podobają mi się wszelkie akcje, których celem jest otwieranie oczu tym pozostałym, obojętnym… Za to jeśli chodzi o “potrzebujących z wyboru”… hmm, na pewno trochę ich jest i stanowią pewien problem, ale parafrazując jeden z wcześniejszych artykułów, tak czy owak, warto pomagać. :)

    @ANDSOL: Przepięknie podsumowane! :) Ostatnie zdanie to wg mnie jedna z tych sentencji, które warto zapamiętać i cytować przy odpowiednich okazjach.

    @KONRADK: Touche! Najpierw piszę, że wiek nie ma znaczenia, a potem śmiem narzekać, że jestem za stary… ;) Tak naprawdę chodziło mi o to, że kilka lat wstecz nie miałem tylu zobowiązań co dziś.

    Pozdrawiam serdecznie!

RSS feed dla komentarzy do tego wpisu

Dodaj swój komentarz

Dodając komentarz akceptujesz Politykę Prywatności.


Subskrybuj RSS Subskrybuj RSS
Subskrybuj Email Subskrybuj Email
Śledź Twitter Śledź Twitter
Zostań fanem na Facebook Zostań Fanem

Zarejestrowani czytelnicy