ciekawe nauka organizacja rozwój osobisty zdrowie

Archiwum Wrzesień, 2008


26 września 2008
Uwierz w siebie

Zadowolenie i pewność siebie są cechami charakterystycznymi osób, które zaakceptowały swoje wady, ale też znają i umieją docenić swoje mocne strony. Świadomość posiadanych wad i zalet pozwala im dążyć do sukcesu wykorzystując posiadane przewagi, jednocześnie pracując nas słabościami. Niestety pewność siebie w wielu sytuacjach nie przychodzi łatwo i większość ludzi ma z nią mniejszy lub większy problem.
Czytaj dalej »

21 września 2008
Piękny umysł – Susan Polgar

Susan Polgár jest pierwszą kobietą, która sięgnęła po tytuł szachowego Arcymistrza, obalając tym samym stereotyp wyższości mózgu mężczyzny, nad mózgiem kobiety (w każdym razie jeśli chodzi o szachy). Żeby zrozumieć jak wielki był to sukces, trzeba uświadomić sobie, że Suzan była jedyną kobietą w elitarnym gronie złożonym z ponad 600 mężczyzn!

Ojciec Suzan, uznany węgierski psycholog László Polgár, jest gorącym zwolennikiem twierdzenia, że “geniusz się nie rodzi, geniusza się tworzy”. Całym swoim życiem postanowił to udowodnić… Będąc ojcem trzech córek, jeszcze przed ich urodzeniem opracował plan, który miał ukształtować ich umysły na miarę geniuszy. Czy mu się udało? Chyba można powiedzieć, że tak. Zsuzsa (Suzan) została w 1996 roku pierwszą szachową Arcymistrzynią. Jej siostra Judit jest najsilniejszą szachistką w historii tej gry (w 2004 roku miała ósme miejsce na świecie!). Najmłodsza z całej trójki Zsófia, choć nie odniosła aż tak spektakularnych sukcesów, również zajmowała bardzo wysokie pozycje w rankingach. Wszystko to jest efektem indywidualnego podejścia oraz determinacji László, który sam zajmował się kształceniem swoich córek, a także tysiącom godzin szachowego treningu.
Czytaj dalej »

18 września 2008
Techniki czytania

Współcześnie znanych i popularnych jest wiele różnych technik czytania (szczególnie szybkiego). Można czytać normalnie lub szybko, można zapoznawać się wyłącznie ze strukturą tekstu i kluczowymi informacjami lub dokonywać jego skrupulatnej analizy, itd. Czy wiecie, że podstawowa klasyfikacja tych technik była znana już ponad 60 lat temu?

Mortimer J. Adler w swojej książce “How to Read a Book” (pierwsze wydanie w 1940 roku!) zidentyfikował i opisał cztery techniki czytania. Stworzył swego rodzaju systematykę metod pracy z tekstem. Począwszy od najmniej do najbardziej skomplikowanej przedstawiają się one następująco…
Czytaj dalej »

14 września 2008
Wiek to przecież tylko liczba

Nigdy nie jest za późno na to aby zmienić coś w swoim życiu lub po prostu zrobić coś interesującego.

Legendarny amerykański kolarz, Lance Armstrong, postanowił po trzech latach przerwać swoją sportową emeryturę (ma 36 lat) i zadeklarował chęć startu w ponownego startu w Tour de France (w 2009 roku). Zapytany czy nie sądzi, że w tym wieku może swoje najlepsze lata mieć już za sobą, Armstrong zaprzeczył i wskazał osoby, które swoją postawą i determinacją zmotywowały go do dalszej pracy: pływaczkę Darę Torres, która udowodniła, że nawet 41 letnia matka może dać radę na dystansie 50m stylem dowolnym (z Pekinu przywiozła łącznie trzy srebra!) oraz rumuńską biegaczkę Constantinę Tomescu, która wygrała pekiński maraton mając 38 lat!
Czytaj dalej »

11 września 2008
Relaksacyjne techniki oddychania

Od czasu do czasu poziom naszego stresu osiąga tak wysoki pułap, że tracimy zdolność do normalnego funkcjonowania i oceny sytuacji. W takich chwilach przydaje się wentyl bezpieczeństwa, który pozwoli odrobinę się zrelaksować. Złap drugi oddech stosując jedno z opisanych poniżej prostych ćwiczeń oddechowych, które pomogą Ci się uspokoić i podładują odrobiną pozytywnej energii.
Czytaj dalej »

6 września 2008
Laptop na zajęciach – pomaga czy przeszkadza?

Zwykle w okolicach września i października na wielu anglojęzycznych blogach (w szczególności tych prowadzonych przez studentów) pojawiają się porady z serii “back to school”. Każdy znajdzie coś dla siebie, moją uwagę zwrócił jednak artykuł Julii na blogu Unclutterer, która wprost radzi: zainwestuj w laptop, bo to najlepszy sposób prowadzenia i organizowania notatek z zajęć.

Aż dziw ogarnia, kiedy tak pomyślę jak bardzo świat zmienił się w ciągu ostatniej dekady. Kiedy zaczynałem studia na całe piętro akademika przypadało ledwie kilka komputerów stacjonarnych, poskładanych ze zdobytych tu i ówdzie części. Monitory były wypukłe, jeszcze nie wszyscy wiedzieli co to Pentium, a myszy miały kulki. Internet raczkował, sieć w budynku była na tzw. “benckach”, a ludzie uczyli się wyłącznie z książek, zeszytów lub kserokopii. A laptop… o tym się tylko słyszało.

Z czasem sprzęt potaniał, a internet się upowszechnił na tyle, że możemy pisać jego nazwę z małej litery. Teraz mało kto wyobraża sobie studia bez komputera (cały czas wypowiadam się w kontekście politechnik, ale nie sądzę aby na uczelniach o innym profilu sprawy przedstawiały się inaczej). Najpierw rządziły komputery stacjonarne… teraz ile razy nie przejdę przez korytarz spotykam kilka osób z komputerem na kolanach.

No i właśnie. Technologia wkroczyła pod strzechy. Ludzie coraz częściej chcą korzystać z laptopów podczas zajęć, choć do tego co się dzieje w Stanach jeszcze nam trochę brakuje… Czytaj dalej »

3 września 2008
Bacz, abyś nie przepłacił za swój gwizdek

Bywa, że tak mocno pożądamy różnych rzeczy, że zapominamy o ocenie ich rzeczywistej wartości. Gdy emocje biorą górę nad rozumem, poniesiony koszt często znacznie przewyższa uczciwą cenę. Dlatego od czasu do czasu warto przystanąć na moment i oddać się refleksji…

Kiedy Benjamin Franklin miał siedem lat, popełnił błąd, który pozostał w jego pamięci przez kolejne siedemdziesiąt. Będąc siedmioletnim młodzieńcem, zapragnął posiadać gwizdek. Wpadł do sklepu z zabawkami, wysypał wszystkie posiadane miedziaki na ladę i zażądał owego gwizdka. Był tak bardzo rozentuzjazmowany, że nie zapytał nawet o cenę. Siedemdziesiąt lat później, w liście do przyjaciela opisał jak to uradowany wrócił do domu i gwiżdżąc biegał z pokoju do pokoju. Niestety, kiedy jego starsze rodzeństwo dowiedziało się, że zapłacił za swoją zabawkę o wiele więcej niż była naprawdę warta, stał się obiektem upokarzających docinek i kpin. Jak ujął to potem “Popłakałem się z irytacji i utrapienia.”
Czytaj dalej »




Subskrybuj RSS Subskrybuj RSS
Subskrybuj Email Subskrybuj Email
Śledź Twitter Śledź Twitter
Zostań fanem na Facebook Zostań Fanem

Zarejestrowani czytelnicy