Egzamin magisterski 100 lat temu
Czytając biografię Nielsa Bohra, noblisty i jednego z największych uczonych XX wieku, natknąłem się na bardzo ciekawy opis zdawanego przez niego egzaminu magisterskiego (na Uniwersytecie Kopenhaskim). Ponad wiek później egzaminy i obrona pracy magisterskiej wyglądają całkowicie odmiennie. Zobaczcie sami…
(…)
Liczba studentów, którzy otrzymywali tytuł magistra, była najwyraźniej bardzo mała. Od 1848 roku, kiedy to Uniwersytet zaczął przyznawać ten stopień, do 1916 roku, (…) zdawało konieczne egzaminy średnio trzech lub czterech studentów rocznie. W tych latach egzaminy magisterskie były sprawą poważną (…). Wiemy zatem, jakie zadanie stało przed Nielsem: trzy dni zajęć laboratoryjnych, osiem godzin każdego dnia, jeden dzień - doświadczenia chemiczne, dwa dni - doświadczenia fizyczne, to wszystko we wrześniu 1909 roku. W październiku trzydniowy egzamin pisemny, bez możliwości korzystania z książek - jeden problem dziennie, dwa problemy z matematyki, jeden z fizyki. (…) Przed przystąpieniem do egzaminu, pod koniec czerwca, Bohr musiał przedłożyć pracę, “store Opgave” (duży problem), czyli w istocie rozprawę magisterską, na której napisanie miał sześć tygodni. (…)
Na podstawie książki Abraham Pais - Czas Nielsa Bohra.




