W poprzednich częściach cyklu poświęconego holistycznym metodom nauki (część 1 oraz część 2) powiedzieliśmy sobie na czym polega ich ogólna idea w ujęciu technicznym oraz emocjonalnym. W części trzeciej chciałbym przekazać sześć porad i konkretnych wskazówek w jaki sposób uczyć się, aby wykorzystywać koncepcje zawarte w metodach holistycznych. Z całą pewnością poniższy tekst nie wyczerpuje tematu, ale mam nadzieję, że okaże się przydatny i pozwoli Ci lepiej i efektywniej wykorzystywać swoje zdolności.
1. Wprowadź się w odpowiedni nastrój
O tym jak ważny jest odpowiedni stan emocjonalny pisałem więcej w części drugiej. Jeśli zapoznałeś się z tamtym materiałem, zapewne rozumiesz jak wielką różnicę może wnieść odpowiednie podejście. Z tego powodu zanim rozpoczniesz naukę zawsze staraj się wprowadzić w odpowiedni nastrój. Spróbuj zaprogramować swój mózg, aby oczekiwał nowych informacji z zaangażowaniem i zainteresowaniem.
A może lubisz uczyć się w bibliotece? |
Jak wiesz dobrze jest przed rozpoczęciem pracy odpowiednio uwarunkować się na zdobywanie wiedzy. Co to dokładnie oznacza?
Zakładam, że masz swoje ulubione miejsce do pracy. Takie, w którym zawsze piszesz, czytasz, przygotowujesz sprawozdania z zajęć laboratoryjnych lub odrabiasz zadania domowe. Moja propozycja jest taka… zrób eksperyment spróbuj je na kilka dni zamienić na inne. Dla odmiany przenieś się do innego pokoju, do czytelni lub na ławkę w parku (o ile będzie wystarczająco ciepło) i uważnie obserwuj swoje własne reakcje. Z całą pewnością odczujesz dyskomfort, który przełoży się na brak koncentracji i spadek efektywności nauki. Oczywiście do wszystkiego można się przyzwyczaić i jeśli będziesz systematycznie korzystać z tego nowego miejsca przez odpowiednio długi okres czasu, efektywność Twojej pracy i nauki powróci do normalnego poziomu. Mam jednak wątpliwości, czy zaraz po zmianie będziesz w stanie odrabiać zadania domowe na ławce w parku równie sprawnie i bezbłędnie jak przy swoim ulubionym biurku.
Dzieje się tak dlatego, że Twój mózg przez wiele lat uwarunkował się na wykonywanie pewnych czynności (w tym wypadku przyjmowanie wiedzy) w określonych warunkach zewnętrznych i jakakolwiek zmiana tych warunków wprowadza “szumy”, w praktyce uniemożliwiające normalne przyswajanie informacji. Uwarunkowanie to może dotyczyć miejsca (dom, czytelnia), pory dnia (niektórzy lubią uczyć się w dzień inni tylko w nocy), dźwięków (znam takich, którzy muszą uczyć się przy muzyce), źródeł światła (dzienne, ogólne albo punktowe na biurku), itp. Tego typu uwarunkowania mogą iść znacznie dalej. Zapachy, ubiór, zapalona świeczka na biurku… Możliwości i rozmaitych kombinacji jest tyle ile osób kiedykolwiek sięgnęło po jakąkolwiek książkę.
Z tym uwarunkowaniem wiąże się jeszcze jeden ważny aspekt naszego życia – podział pomiędzy pracą i domem. Kiedy jesteś w pracy – pracuj. Kiedy jesteś w domu – odpoczywaj, spędzaj czas z bliskimi lub zajmuj się rzeczami, które są dla Ciebie ważne, a które niekoniecznie są związane z Twoim zawodem. Takie postawienie wyraźnej granicy spowoduje uwarunkowanie się na określone zachowania w określonych miejscach (w domu i w pracy). Oczywiście nie zawsze i nie w każdym zawodzie jest to możliwe, ale nie poznałem jeszcze nikogo, kto nie byłby szczęśliwy wyraźnie oddzielając jedno od drugiego.
2. Pytania, pytania, pytania
O tym jak ważne jest stawianie sobie pytań pisałem już w innym tekście nieco wcześniej. W ujęciu holistycznym odpowiednio zadawane pytania są jeszcze ważniejsze. Aby lepiej przyswajać sobie materiał musisz nauczyć się go skutecznie włączać w skomplikowane struktury swojej własnej pamięci.
Idea nauki w sensie holistycznym polega na łączeniu nowych informacji z tymi które już posiadasz. Może to być za pomocą metafor lub porównań. Aby przedstawić zagadnienie w odpowiednim świetle musisz zadawać sobie właściwe pytania. Do najsłynniejszych należą chyba te, które stawiał sobie Albert Einstein – “Jak wyglądałby świat, gdybym podróżował na promieniu światła?” Dobrze postawione pytania, nawet najdziwniejsze, stymulują Twój mózg. Rzucają mu wyzwania i zmuszają do przeszukiwania coraz to bardziej przepastnych zasobów pamięci, starając się zrozumieć dane zagadnienie. Prowadzą do interesujących porównań i nietypowych skojarzeń, które są jedną z mnemotechnicznych metod zapamiętywania informacji.
Nie jest łatwo pracować, pamiętając o ciągłym “pytaniu się”. Jeśli akurat nie mam pomysłu, to świetnie sprawdza się ściąga w postaci pytań Sokratesowych.
3. Użyj wyobraźni i/lub kredek
Wyobraźnia jest kluczem do sprawnej nauki. Nie bez powodu ten sam Albert Einstein stwierdził, że jest ona ważniejsza od wiedzy. Dlatego korzystaj z niej tak często jak tylko możesz i na tyle sposobów na ile potrafisz. Wyobraźnia nie stawia Ci ograniczeń. Możesz za jej pomocą zwizualizować (a często jest to równoznaczne zrozumieniu) wiele bardzo skomplikowanych problemów. Jeśli umysł Ci nie wystarcza… rysuj. Spróbuj przelać swoje koncepcje na papier. Stosuj techniki mapowania umysłu, rysuj grafy. Wszystko po to aby ostatecznie zrozumieć interesujące zagadnienie.
4. Używaj szerszego kontekstu – buduj systemy połączeń we wnętrzu własnego umysłu
Istotą holistycznej metody nauki jest łączenie ze sobą informacji nie tylko z jednego zakresu tematycznego, ale z różnych dziedzin i obszarów Twojego życia. Staraj się zawsze dostrzegać szeroki kontekst i możliwości zastosowania dopiero co zdobytej wiedzy. Przykładowo o wiele szybciej i lepiej zrozumiesz treść i przekaz lektur szkolnych, jeśli spróbujesz odnieść je do warunków i wydarzeń epoki w jakiej powstawały. W ten sposób nie tylko łatwiej przyswoisz sobie fakty historyczne, ale przy okazji zrozumiesz przesłania w dziełach wielkich mistrzów. Kto wie może nawet wyciągniesz nowe intrygujące wnioski, których nie dostrzegłaby osoba rozpatrująca obie te sprawy (książkę i kontekst historyczny oddzielnie). Przypomina to budowanie autostrad pomiędzy dwoma odległymi punktami. Na upartego dojechałbyś z jednego punktu do drugiego zwykłymi drogami, ale trwałoby to długo i nie obyłoby się bez mapy. Mając do dyspozycji autostradę możesz przemieszczać się szybko i efektywnie z “jednego obszaru Twojej wiedzy do innego”. Cała sztuka polega na tym, żeby to robić świadomie.
Bardzo dobrym przykładem takiej pracy w szerszym kontekście jest czytanie książek i reportaży z atlasem w ręku. Taki Heban Ryszarda Kapuścińskiego nabiera zdecydowanie większej głębi, gdy w tym samym czasie podąża się palcem po mapie, śledząc podróże jego autora.
5. Ucz się rękami
Oprócz wzorku i słuchu masz jeszcze dotyk, smak i węch… dlaczego nie wykorzystać ich w nauce? Angażuj swoje ręce… jeśli czujesz, że to pomoże Ci zrozumieć jakieś zagadnienie, możesz nawet ulepić sobie model z plasteliny. Słowem angażuj ruch i dotyk.
Zastanów się, czy zapamiętałeś kiedyś numer telefonu, rejestrując sposób jego wystukiwania? Czy miałbyś problem z szybkim zapamiętaniem numerów telefonów 987456321, 26845 lub 15269584? Nie sądzę… (wskazówka, wyobraź sobie jak wybierasz poszczególne cyfry)! Niech Twoje ręce zapamiętają ten numer dla Ciebie.
6. Nauczaj innych
Osobiście uważam, że nie ma lepszej metody nauki własnej, niż uczenie innych ludzi. Przekonałem się o tym pracując ze studentami i obserwując zarówno ich reakcje, jak i swoje próby odpowiedzi na zadawane pytania. Wyżej napisałem, jak ważne jest zadawanie sobie odpowiednich “pobudzających myślenie” pytań. Ucząc przekonałem się, że jeśli ja nie zadam sobie tych pytań przygotowując materiał, to na pewno zrobią to studenci. Nie ma bowiem takiej możliwości, aby wytłumaczyć cokolwiek drugiej osobie tak aby zrozumiała, samemu nie będąc odpowiednio kompetentnym, tj. nie rozumiejąc o co chodzi.
Dlatego pomagaj innym ile tylko potrafisz (tylko ucz, a nie dawaj ściągać!). Przy okazji spełnisz dobry uczynek.
Jak zawiodą wszystkie inne metody… nie ma wyjścia – trzeba zakuwać…
Po prostu… są takie rzeczy, których nie da się tak po prostu systemowo zrozumieć. Wtedy trzeba najzwyczajniej w świecie przysiąść i “wkuć” na pamięć. Na to też są sposoby, ale to już jest temat za osobny, pewnie równie długi materiał.
Na zakończenie
Zagadnienia, które opisałem są dość ogólne i nie wyczerpują tematu. W szczególności dotyczy to fizycznych i psychicznych aspektów działania ludzkiego umysłu, które wymagają bardziej fachowej wiedzy. Starałem się raczej skupić na powszechnie uznawanych faktach, niż na szczegółach medycznych i psychologicznych. Zainteresowanych tymi bardziej naukowym uzasadnieniem odsyłam do fachowej literatury.
Poprzednie części:
Holistyczne metody nauki – część 1
Holistyczne metody nauki – część 2
Artykuły o podobnej tematyce:
- Holistyczne metody nauki – część 2
- Holistyczne metody nauki – część 1
- Metody efektywnej nauki własnej
- Sokratesowe metody poszukiwania wiedzy
- Pytania Sokratesowe
- System SQ4R
- Powtarzaj i odtwarzaj

