Archiwum grudzień, 2007

Holistyczne metody nauki - część 3

W bibliotece

A może lubisz uczyć się w bibliotece?

W poprzednich częściach cyklu poświęconego holistycznym metodom nauki (część 1 oraz część 2) powiedzieliśmy sobie na czym polega ich ogólna idea w ujęciu technicznym oraz emocjonalnym. W części trzeciej chciałbym przekazać sześć porad i konkretnych wskazówek w jaki sposób uczyć się, aby wykorzystywać koncepcje zawarte w metodach holistycznych. Z całą pewnością poniższy tekst nie wyczerpuje tematu, ale mam nadzieję, że okaże się przydatny i pozwoli Ci lepiej i efektywniej wykorzystywać swoje zdolności.

1. Wprowadź się w odpowiedni nastrój
O tym jak ważny jest odpowiedni stan emocjonalny pisałem więcej w części drugiej. Jeśli zapoznałeś się z tamtym materiałem, zapewne rozumiesz jak wielką różnicę może wnieść odpowiednie podejście. Z tego powodu zanim rozpoczniesz naukę zawsze staraj się wprowadzić w odpowiedni nastrój. Spróbuj zaprogramować swój mózg, aby oczekiwał nowych informacji z zaangażowaniem i zainteresowaniem.

Jak wiesz dobrze jest przed rozpoczęciem pracy odpowiednio uwarunkować się na zdobywanie wiedzy. Co to dokładnie oznacza?
Zakładam, że masz swoje ulubione miejsce do pracy. Takie, w którym zawsze piszesz, czytasz, przygotowujesz sprawozdania z zajęć laboratoryjnych lub odrabiasz zadania domowe. Moja propozycja jest taka… zrób eksperyment spróbuj je na kilka dni zamienić na inne. Dla odmiany przenieś się do innego pokoju, do czytelni lub na ławkę w parku (o ile będzie wystarczająco ciepło) i uważnie obserwuj swoje własne reakcje. Z całą pewnością odczujesz dyskomfort, który przełoży się na brak koncentracji i spadek efektywności nauki. Oczywiście do wszystkiego można się przyzwyczaić i jeśli będziesz systematycznie korzystać z tego nowego miejsca przez odpowiednio długi okres czasu, efektywność Twojej pracy i nauki powróci do normalnego poziomu. Mam jednak wątpliwości, czy zaraz po zmianie będziesz w stanie odrabiać zadania domowe na ławce w parku równie sprawnie i bezbłędnie jak przy swoim ulubionym biurku.

Dzieje się tak dlatego, że Twój mózg przez wiele lat uwarunkował się na wykonywanie pewnych czynności (w tym wypadku przyjmowanie wiedzy) w określonych warunkach zewnętrznych i jakakolwiek zmiana tych warunków wprowadza “szumy”, w praktyce uniemożliwiające normalne przyswajanie informacji. Uwarunkowanie to może dotyczyć miejsca (dom, czytelnia), pory dnia (niektórzy lubią uczyć się w dzień inni tylko w nocy), dźwięków (znam takich, którzy muszą uczyć się przy muzyce), źródeł światła (dzienne, ogólne albo punktowe na biurku), itp. Tego typu uwarunkowania mogą iść znacznie dalej. Zapachy, ubiór, zapalona świeczka na biurku… Możliwości i rozmaitych kombinacji jest tyle ile osób kiedykolwiek sięgnęło po jakąkolwiek książkę.

Z tym uwarunkowaniem wiąże się jeszcze jeden ważny aspekt naszego życia - podział pomiędzy pracą i domem. Kiedy jesteś w pracy - pracuj. Kiedy jesteś w domu - odpoczywaj, spędzaj czas z bliskimi lub zajmuj się rzeczami, które są dla Ciebie ważne, a które niekoniecznie są związane z Twoim zawodem. Takie postawienie wyraźnej granicy spowoduje uwarunkowanie się na określone zachowania w określonych miejscach (w domu i w pracy). Oczywiście nie zawsze i nie w każdym zawodzie jest to możliwe, ale nie poznałem jeszcze nikogo, kto nie byłby szczęśliwy wyraźnie oddzielając jedno od drugiego.

2. Pytania, pytania, pytania
O tym jak ważne jest stawianie sobie pytań pisałem już w innym tekście nieco wcześniej. W ujęciu holistycznym odpowiednio zadawane pytania są jeszcze ważniejsze. Aby lepiej przyswajać sobie materiał musisz nauczyć się go skutecznie włączać w skomplikowane struktury swojej własnej pamięci.

Idea nauki w sensie holistycznym polega na łączeniu nowych informacji z tymi które już posiadasz. Może to być za pomocą metafor lub porównań. Aby przedstawić zagadnienie w odpowiednim świetle musisz zadawać sobie właściwe pytania. Do najsłynniejszych należą chyba te, które stawiał sobie Albert Einstein - “Jak wyglądałby świat, gdybym podróżował na promieniu światła?” Dobrze postawione pytania, nawet najdziwniejsze, stymulują Twój mózg. Rzucają mu wyzwania i zmuszają do przeszukiwania coraz to bardziej przepastnych zasobów pamięci, starając się zrozumieć dane zagadnienie. Prowadzą do interesujących porównań i nietypowych skojarzeń, które są jedną z mnemotechnicznych metod zapamiętywania informacji.

Nie jest łatwo pracować, pamiętając o ciągłym “pytaniu się”. Jeśli akurat nie mam pomysłu, to świetnie sprawdza się ściąga w postaci pytań Sokratesowych.

3. Użyj wyobraźni i/lub kredek
Wyobraźnia jest kluczem do sprawnej nauki. Nie bez powodu ten sam Albert Einstein stwierdził, że jest ona ważniejsza od wiedzy. Dlatego korzystaj z niej tak często jak tylko możesz i na tyle sposobów na ile potrafisz. Wyobraźnia nie stawia Ci ograniczeń. Możesz za jej pomocą zwizualizować (a często jest to równoznaczne zrozumieniu) wiele bardzo skomplikowanych problemów. Jeśli umysł Ci nie wystarcza… rysuj. Spróbuj przelać swoje koncepcje na papier. Stosuj techniki mapowania umysłu, rysuj grafy. Wszystko po to aby ostatecznie zrozumieć interesujące zagadnienie.

4. Używaj szerszego kontekstu - buduj autostrady połączeń we wnętrzu własnego umysłu
Istotą holistycznej metody nauki jest łączenie ze sobą informacji nie tylko z jednego zakresu tematycznego, ale z różnych dziedzin i obszarów Twojego życia. Staraj się zawsze dostrzegać szeroki kontekst i możliwości zastosowania dopiero co zdobytej wiedzy. Przykładowo o wiele szybciej i lepiej zrozumiesz treść i przekaz lektur szkolnych, jeśli spróbujesz odnieść je do warunków i wydarzeń epoki w jakiej powstawały. W ten sposób nie tylko łatwiej przyswoisz sobie fakty historyczne, ale przy okazji zrozumiesz przesłania w dziełach wielkich mistrzów. Kto wie może nawet wyciągniesz nowe intrygujące wnioski, których nie dostrzegłaby osoba rozpatrująca obie te sprawy (książkę i kontekst historyczny oddzielnie). Przypomina to budowanie autostrad pomiędzy dwoma odległymi punktami. Na upartego dojechałbyś z jednego punktu do drugiego zwykłymi drogami, ale trwałoby to długo i nie obyłoby się bez mapy. Mając do dyspozycji autostradę możesz przemieszczać się szybko i efektywnie z “jednego obszaru Twojej wiedzy do innego”. Cała sztuka polega na tym, żeby to robić świadomie.

Bardzo dobrym przykładem takiej pracy w szerszym kontekście jest czytanie książek i reportaży z atlasem w ręku. Taki Heban Ryszarda Kapuścińskiego nabiera zdecydowanie większej głębi, gdy w tym samym czasie podąża się palcem po mapie, śledząc podróże jego autora.

5. Ucz się rękami
Oprócz wzorku i słuchu masz jeszcze dotyk, smak i węch… dlaczego nie wykorzystać ich w nauce? Angażuj swoje ręce… jeśli czujesz, że to pomoże Ci zrozumieć jakieś zagadnienie, możesz nawet ulepić sobie model z plasteliny. Słowem angażuj ruch i dotyk.

Zastanów się, czy zapamiętałeś kiedyś numer telefonu, rejestrując sposób jego wystukiwania? Czy miałbyś problem z szybkim zapamiętaniem numerów telefonów 987456321, 26845 lub 15269584? Nie sądzę… (wskazówka, wyobraź sobie jak wybierasz poszczególne cyfry)! Niech Twoje ręce zapamiętają ten numer dla Ciebie.

6. Nauczaj innych
Osobiście uważam, że nie ma lepszej metody nauki własnej, niż uczenie innych ludzi. Przekonałem się o tym pracując ze studentami i obserwując zarówno ich reakcje, jak i swoje próby odpowiedzi na zadawane pytania. Wyżej napisałem, jak ważne jest zadawanie sobie odpowiednich “pobudzających myślenie” pytań. Ucząc przekonałem się, że jeśli ja nie zadam sobie tych pytań przygotowując materiał, to na pewno zrobią to studenci. Nie ma bowiem takiej możliwości, aby wytłumaczyć cokolwiek drugiej osobie tak aby zrozumiała, samemu nie będąc odpowiednio kompetentnym, tj. nie rozumiejąc o co chodzi.
Dlatego pomagaj innym ile tylko potrafisz (tylko ucz, a nie dawaj ściągać!). Przy okazji spełnisz dobry uczynek.

Jak zawiodą wszystkie inne metody… nie ma wyjścia - trzeba zakuwać…
Po prostu… są takie rzeczy, których nie da się tak po prostu systemowo zrozumieć. Wtedy trzeba najzwyczajniej w świecie przysiąść i “wkuć” na pamięć. Na to też są sposoby, ale to już jest temat za osobny, pewnie równie długi materiał.

Na zakończenie
Zagadnienia, które opisałem są dość ogólne i nie wyczerpują tematu. W szczególności dotyczy to fizycznych i psychicznych aspektów działania ludzkiego umysłu, które wymagają bardziej fachowej wiedzy. Starałem się raczej skupić na powszechnie uznawanych faktach, niż na szczegółach medycznych i psychologicznych. Zainteresowanych tymi bardziej naukowym uzasadnieniem odsyłam do fachowej literatury.

Poprzednie części:
Holistyczne metody nauki - część 1
Holistyczne metody nauki - część 2

Subskrybuj RSS       dodajdo  Dodaj do Wykop, Gwar, Woomer...               Komentarze

Holistyczne metody nauki - część 2

W poprzedniej części napisałem pokrótce na czym polega nauka holistyczna w ujęciu bardziej technicznym i w odniesieniu do zasad funkcjonowania Twojego własnego mózgu. Dziś chciałbym wspomnieć o innym, równie ważnym i interesującym aspekcie tej metody nauki, mianowicie o wpływie i wadze uczuć oraz emocji. Bardzo duży wpływ na to jak się uczysz i z jaką łatwością przyswajasz wiedzę ma Twój stan emocjonalny.

Wizualizacja sieci neuronowej

Wizualizacja sieci neuronowej

Spróbuj przypomnieć sobie opisane w poprzedniej części wyobrażenie struktury pamięci jako wielkiej wielowymiarowej sieci połączonych ze sobą informacji, wspomnień i faktów - naszych “kulek”. Wprowadźmy do tego obrazu nowy element. Wyobraź sobie, że niektóre “kulki” są być większe, a przez to ważniejsze od innych. Logiczne jest, że do tych dużych “kulek” łatwiej jest trafić i o wiele łatwiej przyłączać kolejne i kolejne. Stanowią one często główne węzły Twojej neuronowej sieci. Mogą być one tylko trochę większe, ale bywa, że różnica w rozmiarze, jest ogromna, tak samo jak waga i znaczenie poszczególnych wspomnień. “Duże” informacje to są te, którym w procesie zapamiętywania i utrwalania towarzyszyła na tyle duża dawka emocji, że dla Twojego umysłu stały się one bardzo istotne… Twój mózg sam z siebie nie recenzuje i nie potrafi arbitralnie ocenić istotności każdego zapamiętywanego faktu. Wykorzystuje do tego Twoje własne emocje. Dlatego sprawy, które Cię interesują i mają dla Ciebie znaczenie, będą “powiększone” emocjami względem tych, które Cię nudzą i odstręczają. Im większa “kulka” tym więcej pozytywnych emocji jej towarzyszy i tym łatwiej ją odnaleźć i przywołać z pamięci.

Każdy z nas ma jakieś bardzo nacechowane emocjonalne wspomnienia z dzieciństwa. Może to śmierć bliskiej osoby (i związany z tym faktem wielki smutek), a może z jakiegoś powodu pamiętasz euforię swojego pierwszego pobytu nad morzem, radość z pierwszy otrzymanego rower (ja do dziś pamiętam jak uczyłem się jeździć na zielonym Reksiu z dokręconymi dodatkowymi kółkami), wyjątkowy prezent na mikołaja albo dmuchanie tortu na piąte urodziny. Pamiętasz jak dziś wydarzenie, które zdarzyło się gdy miałeś dwa, trzy, może cztery lata. Jak to możliwe? Odpowiedź stanowią właśnie emocje. To siła uczuć spowodowała, że “kulka” reprezentująca to wydarzenie, “nabrała gigantycznych rozmiarów”, niemal całkowicie przysłaniając tysiące innych wspomnień z tamtego okresu.

Pamiętaj, że im bardziej emocjonalnie związany jesteś z daną informacją, tym mocniej zaznacza się ona w Twojej pamięci i tym łatwiej ją sobie później przypomnieć.

W jaki sposób można ten fakt wykorzystać celem poprawienia własnej zdolności i umiejętności nauki? Musisz zadbać o to aby Twój emocjonalny stosunek i nastawienie do samego procesu nauki jak i opanowywanego materiału wspomagały, a nie przeszkadzały w jego zapamiętywaniu i rozumieniu. Tak więc pierwszym krokiem na drodze do skutecznej nauki jest odpowiedni pozytywny stan emocjonalny. Kluczem jest tu słowo “pozytywny”. Twój mózg ma wbudowany mechanizm obronny przez negatywnymi emocjami - nie są one dla niego normalnym stanem. Naturalne dla niego zachowania to “ucieczka od bólu” i “poszukiwanie przyjemności”. Stąd musisz wiedzieć, że nie będziesz w stanie funkcjonować i uczyć się efektywnie, jeśli budzi to w Tobie bardzo negatywne odczucia. Z tego powodu tak ważne jest aby naprawdę polubić szkołę i naukę! Jeśli nie lubisz się uczyć - to się nie nauczysz lub będzie Ci to szło z naprawdę wielką trudnością. Co gorsze, szybko zapomnisz opanowywany materiał. Czy jesteś w stanie to zrobić?

Jest takie powiedzenie, które osobiście bardzo lubię i które świetnie pasuje do tej sytuacji.
Jeśli uważasz, że jesteś w stanie to zrobić… to jesteś w stanie to zrobić.
Jeśli uważasz, że jednak nie… masz rację.

Dlatego przestań narzekać i uwierz w siebie!

Czy jest jakieś zagadnienie, obcowanie z którym nie sprawia Ci przyjemności? Zastanów się co możesz zrobić, aby zmienić swoje nastawienie. Żeby nauka była frajdą, a nie karą.

Spróbuj obudzić w sobie ciekawość świata. Kiedy byłeś bardzo młody, trawił Cię głód wiedzy. Wszystko było ciekawe i intrygujące. Tylko marzyłeś o tym, aby ugryźć, wziąć w rękę lub przycisnąć wszystko co tylko znalazło się w Twoim zasięgu. Dzieci stosują holistyczne metody nauki w sposób naturalny. Większość ludzi ma to we krwi… Ty również. Zdrowa ciekawość świata jest czymś niezwykle pozytywnym, a jej zaspokajanie prowadzi do uczucia satysfakcji i samozadowolenia. Wykorzystaj to. Nawet jeśli nie lubisz się uczyć matematyki, fizyki, chemii lub czegokolwiek innego, po prostu rozbudź w sobie zainteresowanie. Zastanów się do czego może Ci się przykładowo matematyka przydać i dlaczego. Zainteresuj się szczerze… a różnicę odczujesz natychmiast.

W części drugiej zaznaczyłem jak ważne w holistycznej nauce jest odpowiednie nastawienie emocjonalne. W kolejnej ostatniej już odsłonie przedstawię bardziej praktyczne sposoby ułatwiania sobie zdobywania wiedzy i zapamiętywania informacji.

Przypomnij sobie poprzednią część i zobacz kolejną:
Holistyczne metody nauki - część 1
Holistyczne metody nauki - część 3

Subskrybuj RSS       dodajdo  Dodaj do Wykop, Gwar, Woomer...               Komentarze

Holistyczne metody nauki - część 1

Albert Einstein

Albert Einstein

Czy wiesz, że kiedy poddano badaniom wycinek mózgu Alberta Einsteina, uważanego za jednego z najinteligentniejszych ludzi w historii świata, okazało się, że charakteryzuje się nadzwyczaj dużą ilością połączeń nerwowych pomiędzy neuronami. Ponieważ sieć połączeń nerwowych w mózgu formuje się przez całe nasze życie, głównie w skutek nauki oraz zdobywania kolejnych życiowych doświadczeń, w praktyce oznacza to, że każdy człowiek nosi w sobie nieomal nieograniczony potencjał i tylko od niego samego zależy, czy będzie chciał i potrafił go odpowiednio wykorzystać.

Aby uczyć się i rozwijać efektywniej, najpierw trzeba zrozumieć w jaki sposób mózg zapamiętuje gromadzone informacje. Jeśli sposób nauki będzie współgrać z pracą umysłu, uczenie się stanie się procesem całkowicie naturalnym i nie wymagającym specjalnego wysiłku.

Przede wszystkim trzeba uświadomić sobie, że mózg lubi uczyć się w podobny sposób jak sam jest skonstruowany. Dlatego dane w pamięci nie są zapisywane w szeregu jedna po drugiej. Neurony tworzą skomplikowane sieci miliardów miliardów wzajemnych połączeń. Wyobraź więc sobie wielką trójwymiarową sieć cieniutkich nitek pomiędzy zawieszonymi w przestrzeni “kulkami”. Każda taka “kulka” to jedna informacja. W momencie zapamiętania, została “włączona do systemu” pierwszym połączeniem. Potem w miarę jak się rozwijałeś i zdobywałeś kolejne informacje, połączeń z tą jedną “‘kulką” pojawiało się coraz więcej i więcej, wg zasady: im więcej połączeń nerwowych “wpinających” daną informację do systemu, tym jest ważniejsza i łatwiej ją sobie przypomnieć, a w konsekwencji wykorzystać. Mniej więcej w ten sam sposób działa wyszukiwarka Google. Im więcej jest w sieci linków do danej witryny, tym wyżej jest ona notowana w rankingu i tym łatwiej ją odnaleźć za pomocą wyszukiwarki.

Czy ten fakt można wykorzystać celem poprawy efektywności naszego uczenia się? Oczywiście, że tak. Metoda ta określana jest ogólnie uczeniem holistycznym lub neurolingwistycznym programowaniem (NLP), a jej ideę, skrótowo w jednym zdaniu można opisać następująco:

Ucz się tak, aby przyswajane informacje formowały jak najwięcej nowych połączeń nerwowych z innymi już zapisanymi w Twojej głowie.

Twój profesor lub nauczyciel na pewno poradził Ci uczyć się tak, aby przede wszystkim zrozumieć informację, a nie tak aby ją po prostu zapamiętać. Na tym właśnie polega jeden ze sposobów holistycznej nauki, której skuteczność docenisz w momencie, kiedy spróbujesz przedstawić komuś (np. koleżance lub koledze) jakiś skomplikowane zagadnienie. Nie bez powodu mówi się, że jeśli nie potrafisz własnymi słowami opisać problemu to znaczy, że tak naprawdę go nie rozumiesz.

Na pewno rozwiązywałeś już w swoim życiu niejeden test i z całą pewnością znalazłeś się w sytuacji, kiedy prawidłową odpowiedź znalazłeś eliminując pozostałe jako nieprawdziwe lub niemożliwe z punktu widzenia zadanego pytania. To jest właśnie efekt nauki w sensie holistycznym. Twój mózg przegląda posiadany zasób informacji i podejmuje decyzję bazując na Twoim ogólnym rozumieniu zagadnienia, a nie na znajomości konkretnego faktu.

Pracodawca zatrudniając absolwenta uczelni wyższej nie inwestuje w posiadany przez niego zasób wiedzy (jeśli szuka konkretnych danych wystarczy, że kupi sobie książkę), ale przede wszystkim w uformowany w jego głowie system - sposób myślenia i rozumowania bazujący na informacjach z danej dziedziny wiedzy. Dlatego informatyk często nie musi znać konkretnego języka programowania. Jego dotychczasowe doświadczenia i rozumienie w jaki sposób działa komputer, pozwalają mu nauczyć się kolejnych bardzo szybko. To samo dotyczy języków obcych - najtrudniej przychodzi nauczenie się pierwszego, ale już kolejne to nieomal sama przyjemność. Z tego samego powodu inżynier jest w stanie poradzić sobie nowymi problemami, nie opisanymi wcześniej w żadnych książkach.

Na czym więc polega problem? Dlaczego wszyscy ludzie nie są geniuszami? Prawdopodobnie na tym, że szkoła nierzadko przyzwyczaja nas do nieco innego sposobu zdobywania wiedzy - “nauki faktów na pamięć”. Zbyt często kryterium oceny stanowi znajomość poszczególnych faktów (co niestety jest dość powszechne i przynosi sporo szkody), oznacza to dla Twojego mózgu “wiosłowanie pod prąd” i zmuszanie umysłu do przetwarzania informacji w stylu do którego nie został przystosowany. Mózg nie jest twardym dyskiem i nie został stworzony do zapamiętywania pojedynczych informacji bez odpowiedniego szerszego kontekstu. Przez pierwsze lata życia uczymy się jak szaleni - “szerokopasmowo” i wszystkimi możliwymi zmysłami. Idąc do szkoły dostajemy nagle zadanie opanowania skwantyfikowanych pakietów informacji, często zamkniętych w ramach określonych grup tematycznych (przedmiotów). Nie podważam idei nauki szkolnej jako takiej, ale sądzę, że stosowane w większości szkół metody mogą być jednym z głównych powodów zniechęcenia się młodych ludzi do nauki jako takiej.

Dlatego oprócz koncentracji na zajęciach i wykładach, zachęcam do dodatkowej samodzielnej pracy metodami holistycznymi. Już tylko zapoznając się z powyższym tekstem nieświadomie wykorzystałeś przynajmniej dwie z metod nauki holistycznej. Po pierwsze dokonałeś metaforycznego porównania działania swojego mózgu z działaniem wyszukiwarki internetowej. Oczyma wyobraźni dokonałeś wizualizacji trójwymiarowej sieci neuronowej. Czytając fragment o szkole przywołałeś i porównałeś swoje własne doświadczenia z podstawówki.

Zapewne rozumiesz już, że chcąc nie chcąc całe życie myślisz i uczysz się holistycznie… często nie zdając sobie z tego sprawy. Dlaczego więc nie pomóc sobie poprzez uświadomienie tego faktu i wykorzystanie tej wiedzy do lepszej i efektywniejszej nauki?

W kolejnej części artykułu przedstawię dalszy ciąg rozważań na temat holistycznych metod nauki oraz pojawią się praktyczne przykłady, jak pomóc sobie w przyswajaniu i zapamiętywaniu rozmaitych informacji…

Pozostałe części:
Holistyczne metody nauki - część 2
Holistyczne metody nauki - część 3

Subskrybuj RSS       dodajdo  Dodaj do Wykop, Gwar, Woomer...               Komentarze (1)