Archiwum czerwiec, 2007

Jak słuchać uważnie?

Żeby odnieść sukces w dowolnej dziedzinie trzeba nauczyć się efektywnej komunikacji z innymi. Umiejętnością, wymienianą na pierwszym miejscu jest umiejętność słuchania innych. Niestety, nie wiedzieć czemu większość ludzi zachowuje się całkowicie odwrotnie, znajdując przyjemność we wsłuchiwaniu się w tembr własnego głosu. Ktoś powiedział, że gdyby Bóg chciałby abyśmy więcej mówili niż słuchali dałby nam dwoje ust i jedno ucho, a nie odwrotnie.

Bycie „aktywnym słuchaczem” procentuje, ale nabycie tej umiejętności nie jest proste. Wewnętrzna walka z narzucaniem własnej interpretacji, punktu widzenia lub opinii jest dość trudna. Szczególnie na początku, kiedy musimy skupiać się na rozmowie i jednocześnie na tym jak ją prowadzimy, co wiem z własnego doświadczenia. Co więcej, nie wystarczy po prostu słyszeć… trzeba jeszcze rozumieć co nasz rozmówca mówi. Często okazuje się bowiem, że zamiast interpretować właściwy przekaz, zaczynamy zastanawiamy się nad własną odpowiedzią. To często jest powodem braku zrozumienia o co właściwie chodzi. Owszem odbieramy suchą treść, ale nie jesteśmy w stanie ogarnąć tego co znajduje się między wierszami.

Dobra wiadomość jest taka, że aktywnego słuchania można się nauczyć.

Jak to osiągnąć? Najlepiej poprzez praktykę. Poniżej zamieściłem kilka pomysłów na ćwiczenie efektywnej komunikacji.

1. Skoncentruj się na rozmówcy i usuń przeszkody.
Konwersację zawsze należy rozpocząć od skupienia całej swojej uwagi na rozmówcy. Dlatego kiedy prowadzisz z kimś dialog powinieneś patrzeć tej osobie w oczy, starając się ogarnąć całość przekazu. Usuń obiekty stwarzające bariery pomiędzy Tobą i Twoim rozmówcą (np. komputer). Rozglądając się na boki, oglądając telewizję, sprawdzając która godzina, czy pisząc w trakcie rozmowy na komputerze sprawisz, że Twój rozmówca odniesie wrażenie, że to co ma do powiedzenia niespecjalnie Cię obchodzi. Natomiast spokojne przytaknięcie lub zadanie uszczegóławiającego pytania sprawi przyjemność naszemu rozmówcy i podkreśli nasze zaangażowanie w rozmowę.

2. Uważnie obserwuj swojego rozmówcę.
Ponad połowa informacji w trakcie rozmowy przekazywana jest niewerbalnie. Często sygnały te odbieramy podświadomie, okazuje się jednak, że zwrócenie uwagi na pewne charakterystyczne zachowania może nam bardzo powiedzieć o drugiej osobie. Skrzyżowane na piersi dłonie, pozycja półleżąca w trakcie rozmowy, poprawianie okularów, bawienie się długopisem, nerwowe zaciskanie pięści i wiele innych podobnych „sygnałów”.

3. Nie przygotowuj zawczasu właściwej odpowiedzi.
Często gdy tylko nasz partner lub partnerka rozpocznie swój wywód, od razu zaczynamy zastanawiać się nad właściwą odpowiedzią, szukając odpowiedniego momentu żeby się wtrącić i przejąć kontrolę nad rozmową. Problem w tym, że w tym samym momencie, choć słyszymy co mówi nasz partner, przestajemy słuchać.

4. Wstrzymaj się na moment zanim odpowiesz.
To jest bardzo dobry nawyk, ale bardzo trudny do wyrobienia. Szczególnie, kiedy w dyskusji uczestniczy więcej niż jedna osoba. Pozostali rozmówcy tylko czekają na moment ciszy, aby przejąć kontrolę. Polecam za to stosowanie sekundy przerwy w sytuacji, kiedy otrzymamy bezpośrednie pytanie. Ten moment ciszy sprawi, że nasz umysł zdąży lepiej przeanalizować problem, a nasz rozmówca odniesie wrażenie, że ważymy racje i zastanawiamy się nad jego pytaniem.

5. Zawsze pamiętaj, że możesz nie mieć racji.
Zawsze trzeba się liczyć z tym, że ktoś może mieć inne zdanie. Niestety w rzeczywistych relacjach przekonanie do swojego zdania często nie jest możliwe, ponieważ rozmówca przyjął zasadę „bo nie”. Najbardziej rzuca mi się to w oczy w rozmowach polityków – rozmowach, które choć nazywane debatami, raczej nimi nie są, bo żadna z uczestniczących stron nie jest skłonna pójść na ustępstwa w swoich poglądach, ani powiedzieć czegokolwiek niezgodnego „z założoną wersją”. Otwarty umysł uważa się za cechę wielkich ludzi.

Warto pamiętać, że jako najlepszych partnerów do rozmowy wymienia się tych którzy najmniej się odzywali, a którzy szczerze i otwarcie nas słuchali.

Subskrybuj RSS       dodajdo  Dodaj do Wykop, Gwar, Woomer...               Komentarze

Otwarcie…

W ten czy inny sposób prowadzę tą stronę internetową od wielu lat. Wg moich obliczeń gdzieś tak od połowy 1999 roku. Jej wygląd oraz zawartość zmieniały się tyle razy ile razy zmieniał się mój światopogląd lub życiowa sytuacja. Teraz znowu nadszedł czas, aby co nieco poprawić i usprawnić, dlatego całkowitej zmianie uległ silnik. Zajęło mi to wszystko jakieś trzy miesiące (przenoszenie materiału i konfiguracja szaty graficznej) głównie ze względu na absorbujące codzienne obowiązki. Cały serwis chodzi teraz pod Wordpress - jednym z najlepszych dostępnych w sieci silników blogów i muszę przyznać że jak dotąd jestem pod wrażeniem jego prostoty, przejrzystości i efektywności. Postaram się aby treść również była interesująca.

Otwieram więc swoje podwoje po raz kolejny i życzę przyjemnej lektury.

Subskrybuj RSS       dodajdo  Dodaj do Wykop, Gwar, Woomer...               Komentarze